Klik­nij by powiększyć

Gdy Jezus uka­zał się swoim uczniom i spo­ży­wał z nimi śnia­da­nie, rzekł do Szy­mona Pio­tra: „Szy­mo­nie, synu Jana, czy miłu­jesz Mnie wię­cej ani­żeli ci?“ Odpo­wie­dział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham“. Rzekł do niego: „Paś baranki moje“.

I powtór­nie powie­dział do niego: „Szy­mo­nie, synu Jana, czy miłu­jesz Mnie?“ Odparł Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham“. Rzekł do niego: „Paś owce moje“.
Powie­dział mu po raz trzeci: „Szy­mo­nie, synu Jana, czy kochasz Mnie?“ Zasmu­cił się Piotr, że mu po raz trzeci powie­dział: „Czy kochasz Mnie?“ I rzekł do Niego: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham“. Rzekł do niego Jezus: „Paś owce moje.

Zaprawdę, zaprawdę powia­dam ci: Gdy byłeś młod­szy, opa­sy­wa­łeś się sam i cho­dzi­łeś, gdzie chcia­łeś. Ale gdy się zesta­rze­jesz, wycią­gniesz ręce swoje, a inny cię opa­sze i popro­wa­dzi, dokąd nie chcesz“. To powie­dział, aby zazna­czyć, jaką śmier­cią uwielbi Boga. A wypo­wie­dziaw­szy to, rzekł do niego: „Pójdź za Mną!“

Czy kochasz Mnie? Jakby nie ważna była zdrada. Czy Mnie miłu­jesz? Jakby nie ważne było tchó­rzo­stwo. Mistrz znów przy­cho­dzi pod­czas posiłku. Znów w Eucha­ry­stii roz­brzmiewa pyta­nie o Miłość. Kochasz Mnie bar­dziej niż Ci, któ­rzy wytrwali, któ­rzy codzien­nie cho­dzą do kościoła? A gdyby Mistrz patrzył Ci teraz w oczy i zapy­tał? On wciąż zadaje to „pyta­nie, które drąży głę­biej niż pierw­sze odpowiedzi“.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

9 Responses to “Pyta­nie głęb­sze od pierw­szych odpowiedzi”

  1. Ponura Says:

    Czyli nie wazne jak bar­dzo zgrze­szę? Jesli bede Kochac Boga, Jezusa bedzi mi to tak popro­stu wyba­czone? Tro­che nie login­cze…
    Jesli zgrze­szę iod­dam to Bogu w spo­wie­dzi i owszem nabiera to sne­snu… Ale jesli zgrze­sze i nie oddam tego Bogu a bede upie­rac sie ze go KOcham traci to sens… a Ludzi tak robia szcze­gulne teraz… Wielu mioch zna­jo­mych nie­cho­dzi ko kosciola, nie modli sie ale zapie­raja sie jak tylko moazna ze kochaja Boga… Nie logiczne…
    Chyba zle zin­ter­pre­to­wa­łam ten tekst.…
    Pozdrawiam …

  2. xTom Says:

    nie ponie­waż miłość zakłada uczynki. Bez nic jest fak­tycz­nie nic nie warta. A pisząc o miło­ści pisze o takiej, ktora jest prawdziwa

  3. Ponura Says:

    Aha…
    Takie pyta­nie odno­śnie milo­ści…
    Miło­ści nie ma… czlo­wike nie­po­trafi nie jest w sta­nie obda­rzyc nic i nikogo milo­ścia…
    Wiec to co tu jest­na­pi­sane to ilu­zja… banał…
    Bóg jest milo­ścia… ale nie czlo­wiek…
    Czyli tak naprawde zadane z naszych czy­nów nie jest nic wart… Bo nie robimy tego z milo­ści tylko z wła­snej pychy, ego­izmu i cyni­zmu… robmy wszytko w taki spo­sób aby nam bylo dobrze… Nawet sama wiara w boga jest prze­ja­wem naszego ego­izmu… np.
    Pójde do spo­wie­dzi bo jelsi nie pujdę to nie­daj Boze bede miec wypa­dek i pójde do pie­kła… A jak pójde do spo­wie­dzi to nie wazne co mi sie sta­nie bede czyty i pojde do nieba…
    tro­che banal­nyy przy­klad ale ludzie tak wla­snie mysla… i to tez swiad­czy o tym ze milo­sci nie ma bo idac do spo­wie­dzi powin­ni­smy bar­dziej myslec ide do spo­wie­dzi bo KOcham Boga i nie chcem go ranic obra­zac, znie­wa­zac swo­imi czy­nami itp.
    Tak to wyglada… nie zale­znie od tego jak­bar­dzo bym chcieli byśmy sie tego wyprzec, pod­swia­do­mie ludzie tak myśl…

  4. Ponura Says:

    to wyszlo stwierdz­nie nie pyta­nie…
    POzdrawiam.…

  5. xTom Says:

    ja bym nie gene­ra­li­zo­wał…
    poza tym nawet żal nie­do­sko­nały jest przez Boga przyjęty

  6. Ponura Says:

    zalnie­do­sko­naly jest fal­szy­wym zalem.… no le w sumie fakt Bóg jest milosierny…

  7. xTom Says:

    żal nie­do­sko­nały nie jest żadnym fał­szem. Pole­cam lek­ture Kate­chi­zmu Kościoła Kato­lic­kiego np. punkt 1453

  8. Ponura Says:

    1453 Także żal nazy­wany „nie­do­sko­na­łym“ (attri­tio) jest darem Bożym, poru­sze­niem Ducha Świę­tego. Rodzi się on z roz­wa­ża­nia brzy­doty grze­chu lub lęku przed wiecz­nym potę­pie­niem i innymi karami, które grożą grzesz­ni­kowi (żal ze stra­chu). Takie poru­sze­nie sumie­nia może zapo­cząt­ko­wać wewnętrzną ewo­lu­cję, która pod dzia­ła­niem łaski może zakoń­czyć się roz­grze­sze­niem sakra­men­tal­nym. Żal nie­do­sko­nały nie przy­nosi jed­nak prze­ba­cze­nia grze­chów cięż­kich, ale przy­go­to­wuje do niego w sakra­men­cie pokuty.

    W opar­ciu o te słowa ma Ksiadz racje… dzię­kuje za uświa­do­mie­nie :)
    Pozdra­wiam i Z Paniem Bogiem :)

  9. xTom Says:

    z Bogiem :)

Leave a Reply