paź 28

Kapłan jutra będzie człowiekiem o przebitym sercu. Przebitym nieobecnością Boga w świecie, przebitym szaleństwem miłości, przebitym niepowodzeniami, przebitym doświadczeniem własnej nędzy i dogłębnej słabości, a wierzący jedynie we własna przydatność narzędzia potęgi, która go używa, zdając sobie sprawę, że łaska użyje jako środka zbawienia autorytetu jego posłannictwa, obiektywnej prawdy jego słów, skuteczności opus operatum sakramentów jedynie wtedy, gdy przejdą one do ludzi poprzez to, co tak trudno wyrazić, poprzez przebite serce. K. Rahner

Listopad 1st, 2010 at 20:30
Ten obraz przedstawiajacy Kaplana z eucharystia i u góry Jezusa… Od dluzszego czasu modle sie abym w tym “oplatku“ ujrzala wlasnie to…
Zawsze mnie to nurtuje czy kaplani których widze na ołtarzu przemianiejacy wino w krew i oplatek w cialo na parwde w to wierza czy popadli juz w rutynę i nie przezywaja tego mometu caly czas na nowo… mam nadzieje ze ni epopadli w rutyne… bo bylo by to smutne i demotywujace.…