Zapisz jako PDF Wydrukuj

Lex orandi

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Jezus powie­dział swoim uczniom przy­po­wieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie usta­wać: W pew­nym mie­ście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mie­ście żyła wdowa, która przy­cho­dziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim prze­ciw­ni­kiem. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do sie­bie: Cho­ciaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jed­nak, ponie­waż naprzy­krza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przy­cho­dziła bez końca i nie zadrę­czała mnie. I Pan dodał: Słu­chaj­cie, co ten nie­spra­wie­dliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weź­mie w obronę swo­ich wybra­nych, któ­rzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwle­kał w ich spra­wie? Powia­dam wam, że prędko weź­mie ich w obronę. Czy jed­nak Syn Czło­wie­czy znaj­dzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

Wiara połą­czona z modli­twą w splot tak ścisły, że jedno bez dru­giego usy­cha. Kiedy poja­wiają się wąt­pli­wo­ści, kiedy zakrada się demon połu­dnia wiara karmi się modli­twą. Lex orandi, lex cre­dendi. Tak zamknął w jasną pare­mię Pro­sper. Jak nie usta­wać? Modlić się nie wie­dząc, że się modlimy. Upra­wiać hezy­chazm w codzienności.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply