Zapisz jako PDF Wydrukuj

Oto Bara­nek Boży

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Jan Chrzci­ciel stał wraz z dwoma swo­imi uczniami i gdy zoba­czył prze­cho­dzą­cego Jezusa, rzekł: „Oto Bara­nek Boży“. Dwaj ucznio­wie usły­szeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.

Jezus zaś odwró­ciw­szy się i ujrzaw­szy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szu­ka­cie?“ Oni powie­dzieli do Niego: „Rabbi! (to zna­czy: Nauczy­cielu), gdzie miesz­kasz?“ Odpo­wie­dział im: „Chodź­cie, a zoba­czy­cie“. Poszli więc i zoba­czyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozo­stali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.
Jed­nym z dwóch, któ­rzy to usły­szeli od Jana i poszli za nim, był Andrzej, brat Szy­mona Pio­tra. Ten spo­tkał naj­pierw swego brata i rzekł do niego: „Zna­leź­li­śmy Mesja­sza“ (to zna­czy: Chry­stusa). I przy­pro­wa­dził go do Jezusa. A Jezus wej­rzaw­szy na niego rzekł: „Ty jesteś Szy­mon, syn Jana, ty będziesz nazy­wał się Kefas“ (to zna­czy: Piotr).
Czego szu­ka­cie? Po co przy­cho­dzi­cie na Eucha­ry­stie? Kogo szu­ka­cie? Jeśli jesz­cze szu­ka­cie… Nauczy­cielu gdzie miesz­kasz zapy­tali poszu­ki­wa­cze Boga. Chodź­cie, a zoba­czy­cie odpo­wie­dział nauczy­ciel nie wska­zu­jąc im adresu. Wie­dział, że trzeba wejść w Jego ślady, by poznać to czego się szuka i zna­leźć to, czego się pra­gnie. Oni szli po Jego śladach od tej pamięt­nej dzie­sią­tej godziny. Szli po śladach wiary, nadziei i miło­ści. Szli ufa­jąc i wąt­piąc. Czas upły­nął. Zostały pyta­nie: „czego szu­kasz?“ i ślady Nauczy­ciela. Zachęta i nadzieja w jed­nym. Została też pier­wotna tęsk­nota Boga, by stać się jedno z czło­wie­kiem i dziwne, czę­sto nie­uświa­do­mione pra­gnie­nie Sensu, które nosi każdy czło­wiek. Gdy te tęsk­noty spo­ty­kają się, znów przy­cho­dzi owa dzie­siąta godzina. Znów Bóg i czło­wiek stają się jedno. Taka jest tajem­nica Wcielenia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply