Zapisz jako PDF Wydrukuj

Miło­śnik człowieka

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Jezus przy­szedł do domu, a tłum znów się zbie­rał, tak, że nawet posi­lić się nie mogli. Gdy to posły­szeli Jego bli­scy, wybrali się, żeby Go powstrzy­mać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów.

Deli­kat­nie tłu­ma­cze oddali tekst Mar­kowy. Mówiono bowiem: wariat, sza­lony. Tak Bóg zako­chał się w czło­wieku. Ktoś napi­sał, że w każ­dej chwili gdzieś ma miej­sce prze­isto­cze­nie. Tak działa nasz Bóg. Tak pcha Go miłość. Codzien­nie przy­cho­dzi. Karmi, prze­ba­cza, bło­go­sławi. Codzien­nie czeka. Cza­sem może jest zbyt łatwo dostępny. Wtedy staje się powsze­dni, a wła­ści­wie powsze­dnieje. Prze­cho­dzimy obo­jęt­nie aż przy­cho­dzi głód, potem szu­ka­nie po omacku. Jakby opis dzi­siej­szej cywi­li­za­cji zachodu. Dosta­tek i głód. To Amo­sowy głód Słowa.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply