
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
W środę popiołów nie trzeba mówić długich kazań. Proch sypany na głowę sam przemawia. Nie ma obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej, normalny dzień pracy a gromadzi tłumy. Proch sam przemawia, przyzywa do zmiany życia, przypomina o marności.
„posypią mi głowę popiołem,
posypią i paniom kolorowe, karnawałowe uczesania
i powiedzą zimną prawdę:
Pamiętaj, że jesteś prochem
i w proch się obrócisz.
Surowa to prawda, ale prawda. Choć nie cała.
Wiem i modlę się z poetą:
Czym że ja jestem przed Twoim obliczem,
Prochem i niczem,
Ale gdym Tobie moją nicość wyspowiadał
Ja proch będę z Panem gadał.
Wielki Post.
Czas refleksji, rekolekcji,
dróg krzyżowych, Gorzkich Żali,
nawróceń, spowiedzi, pojednań,
nadziei wielkanocnych, zwycięstw,
lepszego świata, lepszych ludzi.
Bóg smutek Wielkiego Postu w radość nam obrócił.
Tylko dziwni są ci, którzy nie zauważyli,
że Ktoś za mnie cierpiał,
że Ktoś za mnie umarł.”
„Teraz już nie ma postów,
proszę księdza.
Dlaczego?
Bo grzechów już nie ma,
mówili w radiu.
Nie ma się z czego nawracać,
nie ma za co pokutować,
nie ma czasów zakazanych.
To aż tak
bezbożni was urzekli?”
„Pokusa zawsze jest piękną,
dokąd jest pokusą.
Jest tragiczną,
gdy stanie się grzechem!
Straciłem raj:
Jestem nagi.
Chodzę smutny.
Szukam okazji,
aby zabić brata (por. Rdz 4, 5).
I tak już grzech
zawsze będzie czyhał (Rdz 4, 7)
u wrót mego serca,
abym nie był zbawiony.”
„Rozerwać serce. Nawrócić się. Kiedy schylamy głowę przed popiołem to nie tylko po to, by przypomnieć sobie że jesteśmy prochem i w proch się obrócimy. Nie tylko przygotowujemy się na czas kiedy nad naszą trumną kapłan wypowie te słowa po raz ostatni. „Prochem jesteś i w proch się obrócisz“. Te słowa przypominają też o naszym powołaniu. Człowiek przecież powstał z prochu ziemi, z prochu raju nieskażonego grzechem. Czterdzieści dni po to by wrócić do raju, wrócić do ziemi naszego powstania. To czterdzieści dni, miesiąc miodowy z Bogiem. Ten proch rzeczywiście jest cenny. Za ten proch Syn oddał życie…”
„Od ciemnej grudki prochu; która smoli ręce,
z namaszczeniem rzuconej w Popielcową Środę,
cichutka radość wzbiera.
O rzuć prochu więcej, na warkocz, na czuprynę, w książeczki, na brodę…
Bo przecież od tej grudki – wiosna w drzwiach kościoła, (…)
będzie więcej spowiedzi i dobrych uczynków,
wiele rzeczy skradzionych powróci w czas krótki
a wszystko się rozpocznie po prostu od Środy,
i właśnie od popiołu…
od smolącej grudki”.
„Memento homo, quia pulvis es et in pulverem reverteris„
Prochem jesteś i w proch się obrócisz…

KAZANIE ŚW. PIOTRA CHRZOLOGA
Marzec 10th, 2011 at 19:10
Chcę przeżyć miesiąc miodowy z Bogiem przez te czterdzieści dni…