
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy“.
Prosić w czytaniu, szukać w modlitwie, znajdować w kontemplacji. „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują“. A my wciąż za mało prosimy, za mało szukamy i zbyt rzadko znajdujemy. Prosimy, szukamy i znajdujemy wszystko na miarę naszych skurczonych małymi pragnieniami serc. Jeśli prosimy codziennie o rzeczy ważne, to prośmy przede wszystkim o niebo dla nas, żebyśmy potrafili kochać. Jeśli szukamy codziennie wielu rzeczy to zacznijmy szukać przede wszystkim Jego. Jeśli znajdujemy wszelkie promocje, okazje to odnajdźmy przede wszystkim drogę do Niego. On przychodzi codziennie przez ręce mniej lub bardziej świętych kapłanów. Przychodzi do serc sprawiedliwych i wątpiących, do świętych i grzeszników. Można Go zabrać z kościoła i wyrzucić do śmietnika tuż za rogiem. Tak przychodzi Bóg potężny i słaby zarazem. Tak daje i oddaje się nam Bóg. Jeśli więc prosimy, szukamy to miejmy odwagę Go znaleźć. On zawsze przyjdzie z innej strony. „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych…“. Tak też przyjdzie proszony o to czy nie, poszukiwany czy nie. Zawsze jednak dający się znaleźć. Trzeba tylko dostrzec Boga nieoczekiwanego spotkania.