cze 14

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego», a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski“.
Święci są po to, żeby nas zawstydzać. Święci męczennicy zawstydzają nas podwójnie. Oni potrafili kochać pośrodku piekła na ziemi. W miejscu gdzie śmierć była chlebem powszednim potrafili kochać nieprzyjaciół i tych, którzy ich nienawidzili. Tam gdzie numer stawał się imieniem wykuwała się świętość. Maksymilian, Edyta Stein, bp Kozal, Archutowski, poznańska Piątka chłopców… Lista dłuższa niż 108, których beatyfikował Jan Paweł II. Przy nich nasze problemy wydają się małe. My nie przelewamy krwi za wiarę, a mimo to tak trudno nam kochać tych, co nie są nam przyjaciółmi. Nie sposób nie wspomnieć o księdzu Jerzym. To już rok. Kiedy został zabity i wieść dotarła do zgromadzonych przy kościele św. Stanisława, nie potrafili oni w modlitwie Pańskiej wypowiedzieć słów: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom“. I wszystko wydawało się skończone. I tylko kiedy zapytano mamę księdza Jerzego czego teraz pragnie. Ona pokornie odpowiedziała: „Żeby oprawcy się nawrócili“. Matka, która straciła dziecko… I stąd mały Alfons Popiełuszko uczył się, że zło należy dobrem zwyciężać. Tak z krzyża rodzi się Zmartwychwstanie. Tak widzi się, że „krzyż to takie szczęście, że wszystko inaczej“.
Czerwiec 15th, 2011 at 09:20
Rozmaite zdjęcia z krzyża bywają
[…]
Ale są takie krzyże ogromne,
gdy kochając– za innych sie kona–
To z nich spada się, jak grona wyborne–
w Matki Bożej otwarte ramiona
J. Twardowski