Jezus powie­dział do swo­ich uczniów: „Sły­sze­li­ście, że powie­dziano: «Będziesz miło­wał swego bliź­niego», a nie­przy­ja­ciela swego będziesz nie­na­wi­dził. A Ja wam powia­dam: Miłuj­cie waszych nie­przy­ja­ciół i módl­cie się za tych, któ­rzy was prze­śla­dują; tak będzie­cie synami Ojca waszego, który jest w nie­bie; ponie­waż On spra­wia, że słońce Jego wscho­dzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na spra­wie­dli­wych i niesprawiedliwych.

Jeśli bowiem miłu­je­cie tych, któ­rzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będzie­cie? Czyż i cel­nicy tego nie czy­nią? I jeśli pozdra­wia­cie tylko swych braci, cóż szcze­gól­nego czy­ni­cie? Czyż i poga­nie tego nie czy­nią? Bądź­cie więc wy dosko­nali, jak dosko­nały jest Ojciec wasz niebieski“.
Święci są po to, żeby nas zawsty­dzać. Święci męczen­nicy zawsty­dzają nas podwój­nie. Oni potra­fili kochać pośrodku pie­kła na ziemi. W miej­scu gdzie śmierć była chle­bem powsze­dnim potra­fili kochać nie­przy­ja­ciół i tych, któ­rzy ich nie­na­wi­dzili. Tam gdzie numer sta­wał się imie­niem wyku­wała się świę­tość. Mak­sy­mi­lian, Edyta Stein, bp Kozal, Archu­tow­ski, poznań­ska Piątka chłop­ców… Lista dłuż­sza niż 108, któ­rych beaty­fi­ko­wał Jan Paweł II. Przy nich nasze pro­blemy wydają się małe. My nie prze­le­wamy krwi za wiarę, a mimo to tak trudno nam kochać tych, co nie są nam przy­ja­ciółmi. Nie spo­sób nie wspo­mnieć o księ­dzu Jerzym. To już rok. Kiedy został zabity i wieść dotarła do zgro­ma­dzo­nych przy kościele św. Sta­ni­sława, nie potra­fili oni w modli­twie Pań­skiej wypo­wie­dzieć słów: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpusz­czamy naszym wino­waj­com“. I wszystko wyda­wało się skoń­czone. I tylko kiedy zapy­tano mamę księ­dza Jerzego czego teraz pra­gnie. Ona pokor­nie odpo­wie­działa: „Żeby oprawcy się nawró­cili“. Matka, która stra­ciła dziecko… I stąd mały Alfons Popie­łuszko uczył się, że zło należy dobrem zwy­cię­żać. Tak z krzyża rodzi się Zmar­twych­wsta­nie. Tak widzi się, że „krzyż to takie szczę­ście, że wszystko inaczej“.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

One Response to “Jak z Krzyża Zmartwychwstanie”

  1. ela Says:

    Roz­ma­ite zdję­cia z krzyża bywają
    […]
    Ale są takie krzyże ogromne,
    gdy kocha­jąc– za innych sie kona–

    To z nich spada się, jak grona wyborne–
    w Matki Bożej otwarte ramiona
    J. Twardowski

Leave a Reply