lip 21

Uczniowie przystąpili do Jezusa i zapytali: „Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?“
On im odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: «Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił».
Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli“.
Jakiej przypowieści potrzeba światu? Jak mówić do zatwardziałego serca? Do tych, co patrzą ale nie widzą, słuchają, ale nie słyszą, myślą, ale nie rozumieją. Można mówić, pokazywać zdjęcia USG, nagrać rytm serca nienarodzonego dziecka. A i tak zostaną tacy, którzy nie widzą, nie słyszą i nie rozumieją. Bo nie w uszach czy oczach jest problem, ale w sercu. Sercu twardym, zbyt twardym. I znów przetaczać się będzie dyskusja. Znów podniesiony zostanie motyw przewodni aborcji, eutanazji, wszelakich związków i innych dziwnych konfiguracji. A sedno jest w sercu. „Nie nawrócili się, abym ich uzdrowił“. I tylko czy szczęśliwe są nasze oczy, że widzimy, słyszymy? Jak mówić niewidomemu o kolorach? Jak intensywnie modlić się o nawrócenie serca, tych którzy nie widzą?
Lipiec 22nd, 2011 at 10:11
Tak jest z każdą rzeczą o Bogu którą mówimy do niektórych ludzi.
Lipiec 23rd, 2011 at 16:39
Dziwi mnie, że w sejmie jakiś poseł ma decydować o życiu i śmierci (morderstwie) człowieka. O prawie do życia nie powinno się dyskutować. Powinno ono być zagwarantowane każdemu, przede wszystkim najmniejszemu. Temu, który sam nie potrafi jeszcze o nie walczyć.
I tak znowu pojawi się dyskusja czy kilku milimetrowy „płód“ to już człowiek czy nie…
A tych „nie widzą, nie słyszą i nie rozumieją’’ (a raczej nie chcą widzieć, nie chcą słyszeć ani rozumieć bo tak wygodniej) jest w sejmie większość.…