Zapisz jako PDF Wydrukuj

Zbyt twarde serce

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Ucznio­wie przy­stą­pili do Jezusa i zapy­tali: „Dla­czego w przy­po­wie­ściach mówisz do nich?“

On im odpo­wie­dział: „Wam dano poznać tajem­nice kró­le­stwa nie­bie­skiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i nad­miar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą rów­nież to, co ma. Dla­tego mówię do nich w przy­po­wie­ściach, że otwar­tymi oczami nie widzą i otwar­tymi uszami nie sły­szą ani nie rozu­mieją. Tak speł­nia się na nich prze­po­wied­nia Iza­ja­sza: «Słu­chać będzie­cie, a nie zro­zu­mie­cie, patrzeć będzie­cie, a nie zoba­czy­cie. Bo stward­niało serce tego ludu, ich uszy stę­piały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie sły­szeli, ani swym ser­cem nie rozu­mieli: i nie nawró­cili się, abym ich uzdrowił».
Lecz szczę­śliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że sły­szą. Bo zaprawdę powia­dam wam: Wielu pro­ro­ków i spra­wie­dli­wych pra­gnęło zoba­czyć to, na co wy patrzy­cie, a nie ujrzeli; i usły­szeć to, co wy sły­szy­cie, a nie usłyszeli“.
Jakiej przy­po­wie­ści potrzeba światu? Jak mówić do zatwar­dzia­łego serca? Do tych, co patrzą ale nie widzą, słu­chają, ale nie sły­szą, myślą, ale nie rozu­mieją. Można mówić, poka­zy­wać zdję­cia USG, nagrać rytm serca nie­na­ro­dzo­nego dziecka. A i tak zostaną tacy, któ­rzy nie widzą, nie sły­szą i nie rozu­mieją. Bo nie w uszach czy oczach jest pro­blem, ale w sercu. Sercu twar­dym, zbyt twar­dym. I znów prze­ta­czać się będzie dys­ku­sja. Znów pod­nie­siony zosta­nie motyw prze­wodni abor­cji, euta­na­zji, wsze­la­kich związ­ków i innych dziw­nych kon­fi­gu­ra­cji. A sedno jest w sercu. „Nie nawró­cili się, abym ich uzdro­wił“. I tylko czy szczę­śliwe są nasze oczy, że widzimy, sły­szymy? Jak mówić nie­wi­do­memu o kolo­rach? Jak inten­syw­nie modlić się o nawró­ce­nie serca, tych któ­rzy nie widzą?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2 Responses to “Zbyt twarde serce”

  1. Blogowy70 Says:

    Tak jest z każdą rze­czą o Bogu którą mówimy do nie­któ­rych ludzi.

  2. monika Says:

    Dziwi mnie, że w sej­mie jakiś poseł ma decy­do­wać o życiu i śmierci (mor­der­stwie) czło­wieka. O pra­wie do życia nie powinno się dys­ku­to­wać. Powinno ono być zagwa­ran­to­wane każ­demu, przede wszyst­kim naj­mniej­szemu. Temu, który sam nie potrafi jesz­cze o nie wal­czyć.
    I tak znowu pojawi się dys­ku­sja czy kilku mili­me­trowy „płód“ to już czło­wiek czy nie…
    A tych „nie widzą, nie sły­szą i nie rozu­mieją’’ (a raczej nie chcą widzieć, nie chcą sły­szeć ani rozu­mieć bo tak wygod­niej) jest w sej­mie większość.…

Leave a Reply