Zapisz jako PDF Wydrukuj

Wyjdź na środek

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

W sza­bat Jezus wszedł do syna­gogi i nauczał. A był tam czło­wiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i fary­ze­usze śledzili Go, czy w sza­bat uzdra­wia, żeby zna­leźć powód do oskar­że­nia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do czło­wieka, który miał uschłą rękę: „Pod­nieś się i stań na środku“. Pod­niósł się i stanął.

Wtedy Jezus rzekł do nich: „Pytam was: Czy wolno w sza­bat dobrze czy­nić, czy wolno źle czy­nić? życie oca­lić czy znisz­czyć?“ I spoj­rzaw­szy wokoło po wszyst­kich, rzekł do czło­wieka: „Wycią­gnij rękę“. Uczy­nił to i jego ręka stała się znów zdrowa.
Oni zaś wpa­dli w szał i nara­dzali się mię­dzy sobą, co by uczy­nić Jezusowi.
Kolejne uzdro­wie­nie, taka pasja leka­rza Łuka­sza. Uzdro­wie­nie czło­wieka z uschłą prawą ręką. Prawa ręka była waż­niej­sza dla Żydów. Coś z tego prze­trwało i u nas. Jesz­cze nie tak dawno pró­bo­wano oduczyć dzieci piszące lewą ręką. Kiedy uczymy dzieci czy­nić znak krzyża, pierw­sze na co zwra­camy uwagę to wybór wła­ści­wej ręki. Kiedy się z kimś witamy instynk­tow­nie wycią­gamy prawą dłoń. Mówimy w końcu: To jest prawy czło­wiek lub to są lewe doku­menty. Czło­wiek z uschłą prawą ręką to czło­wiek żyjący w nie­mocy, mający nie sprawną swoją lep­szą część. I pew­nie jak każdy kto ma jakiś defekt ukry­wał się, ukry­wał swoją sła­bość. A Bóg uzdra­wia wycią­ga­jąc go z tłumu, sta­wia­jąc na środku. Każe mu wycią­gnąć rękę. Stań na środku, w środku Kościoła i pokaż Bogu to, co w Tobie nie­mocne. Wycią­gnij w kon­fe­sjo­nale swoją uschłą histo­rię życia, wycią­gnij ją z tłumu, z tego wszyst­kiego w co pró­bo­wa­łeś się ukry­wać. Tak doko­nuje się uzdro­wie­nie. Stań na środku i wycią­gnij rękę. Przy­po­mina mi się histo­ria jaką opo­wia­dał kar­dy­nał Rat­zin­ger w jed­nej ze swo­ich ksią­żek. Pisał On, że został kapła­nem i pra­co­wał ze stu­den­tami, bar­dzo to lubił. Potem został wykła­dowcą i też to poko­chał. Tak chciał speł­niać swoje kapłań­stwo. Potem papież powo­łał Go do god­no­ści biskupa. Następ­nie Waty­kan i pre­fek­tura kon­gre­ga­cji. Kiedy zbli­żał się czas odej­ścia ze sta­no­wi­ska pro­sił papieża Jana Pawła, żeby mógł zostać w Waty­kań­skiej biblio­tece i archi­wum. Chciał wró­cić do swo­ich ksią­żek. Tu urywa się opo­wieść kar­dy­nała. Resztę histo­rii już znamy. Bóg Go powo­łał znów, aby ten pro­sty robot­nik win­nicy Pana sta­nął na środku. I nie­któ­rzy mówili to nie papież Woj­tyła. Nie ma takiej cha­ry­zmy, nie przy­cią­gnie mło­dych. I to prawda. Papież Bene­dykt to nie Jan Paweł. Nie­mniej jed­nak do Madrytu dwa miliony mło­dych przy­je­chało, by Go słu­chać i modlić się z Nim. I wszystko staje się jasne, gdy zro­zu­miemy, że nie o czło­wieka to cho­dzi. Inni wciąż mówią „nasz papież“ myśląc o Janie Pawle II. Tro­chę tak jakby Bene­dykt nie był naszym papie­żem. I zda­wał sobie z tego sprawę kiedy był w Pol­sce. On papież z Nie­miec, może naj­głę­biej widać to było na Jego obli­czu kiedy prze­kra­czał bramę Auschwitz. Pan wycią­gnął Go z tłumu, posta­wił na środek, w całej Jego sła­bo­ści. I doko­nał się cud. Papież przy­ciąga mło­dych, po „pan­cer­nym kar­dy­nale“ nie widać śladu.
Są w tej histo­rii i fary­ze­usze, któ­rzy jak mówi prze­kład wpa­dli w szał. W ory­gi­nale jest mowa o bez­myśl­no­ści. Byli bez­myślni jeśli chcieli Bogu wyzna­czyć miej­sce, zepchnąć Go do pocze­kalni. Każdy kto Boga przy­cina do roz­miaru swo­jego serca jest bez­myślny. Każdy kto mie­rzy swoim miło­sier­dziem Jego miło­sier­dzie jest bezmyślny.
Pod­nieś się, stań na środku, wycią­gnij rękę.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

One Response to “Wyjdź na środek”

  1. Beata G Says:

    Bogu niech będą dzięki za Bene­dykta XVI.Mimo pode­szłego wieku jest młody DUCHEM.Młodzi Go potrze­bują i akceptują.On akcep­tuje ich mło­dość wska­zu­jąc im wła­ściwą drogę.

Leave a Reply