
Przyszli do Jezusa Jego matka i bracia, lecz nie mogli się dostać do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: „Twoja matka i bracia stoją na dworze i chce się widzieć z Tobą“. Lecz On im odpowiedział: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je“.
Tłum zasłuchany w słowo, spragniony jak spieczona gleba. Słowa Mistrza płynęły powoli, nawadniając serca wyschnięte. Ci są mi matką i braćmi. Ci, którzy odkryli w sobie głód słowa. Wysłuchać i dać Słowu ciało. Jak matka. To nowa rodzina Chrystusa. Definicja Kościoła jako wspólnoty zasłuchanej w Słowo, zgromadzonej wokół Mistrza i wypełniającej Słowo swoim życiem. Tak powtarza się cud wcielenia. Jak Matka, która była żyzną glebą dla Słowa.
Wrzesień 20th, 2011 at 19:23
W ciszy słuchać Słowa, karmić się Nim, by potem pochylać się nad każdym człowiekiem. Matka Boża, nasza Mama słuchająca i przytulająca każde dziecko, szczególnie to tak bardzo poranione, bezradne. Nigdy nie jesteśmy sami.
Wrzesień 21st, 2011 at 10:27
Święta Panno nad pannami
Święta Panno nad pannami,o, Maryjo, nasza Pani, Rozdawczyni wszelkich łask,za nami do Boga się wstaw.
Matko słuchająca, pochylająca się nad nami,uproś nam wiarę, miłość, ufność,o najlepsza nasza Pani! O, Maryjo, nasza Matko słuchająca!
Wrzesień 22nd, 2011 at 18:44
zasłuchani w ciszę…właśnie czytałam w „Kazaniach radiowych“ ks. P. Pawlukiewicza jak kilkaset osób stało przed Kościołem Św. Anny podczas niedzielnej Mszy Św. i ksiądz, chodząc z tacą zauważył, że nie działają głośniki na zewnątrz. Jakoś nikomu to nie przeszkadzało!? Podobnie było w ostatnią niedzielę na Opaczewskiej, tylko ludzi trochę mniej i można było wejść do Kościoła, a Oni stali zasłuchani…