wrz 28

Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz“. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć“.
Do innego rzekł: „Pójdź za Mną“. Ten zaś odpowiedział: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca“. Odparł mu: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże“.
Jeszcze inny rzekł: „Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu“. Jezus mu odpowiedział: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego“.
Ostatnia podróż do Jeruzalem. Odrzucenie Samarytan i niezrozumienie uczniów. Nie rozumieją logiki daru, nie pojmą krzyża. Pojawiają się też trzy postacie, jak ze średniowiecznych moralitetów.
Everyman pierwszy. Składa deklarację: „Pójdę dokądkolwiek się udasz“. Słowo to jednak nie ma korzenia. Wyjdź ze swojego bezpieczeństwa, zmierzaj ze mną ku Jerozolimie. Tu nie mam miejsca gdzie mógłbym złożyć głowę i poczuć komfort rodzinnego gniazda. Wyfruń ze mną ku radykalnej miłości, która nie lęka się krzyża.
Everyman drugi. Powołany, jak apostołowie. Usłyszał jak oni słowa „Pójdź za Mną“. Zostawił jednak w rodzinnej ziemi martwego ojca. Chęć powrotu oznacza związek z rodzinną ziemią, z pozostawionym majątkiem, z rodziną, którą trzeba utulić w żalu. Niech umarli grzebią umarłych. Ty stań się wolny od tego co odrywa Cię od głoszenia Ewangelii. Porzuć środowisko, które ściąga Cię w dół. Wyjdź z ziemi naznaczonej śmiercią.
Everyman trzeci. Chcę się tylko pożegnać Mistrzu. Nie oglądaj się wstecz, odpowiada Podróżnik. Zostaw przeszłość. Nie wracaj do tego co porzuciłeś. Nie kalkuluj zysków i strat w drodze. Patrz przed siebie, wypatruj Bożego słowa, które jest jednocześnie zaproszeniem. Przeszłość pozostaw Bożemu miłosierdziu. Pożegnaj tych, którzy ciągną się za Tobą jak ciężki i smutny cień.
I odszedł ostatni, każdy z nas. Mistrz nie przejdzie już po tej drodze. Zostały tylko ślady stóp i jakaś tęsknota w sercu. Może to pragnienie spętane lękiem wyrywało się z duszy?
Wrzesień 29th, 2011 at 21:09
Duchu Święty, oświecaj moją drogę Swym Światłem, bym wstecz się nie oglądała, nie rozmyślała o przeszłości, lecz głosiła bliźnim Ewangelię.