Zapisz jako PDF Wydrukuj

Zapro­sze­nie Boga

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Jezus w przy­po­wie­ściach mówił do arcy­ka­pła­nów i star­szych ludu: „Kró­le­stwo nie­bie­skie podobne jest do króla, który wypra­wił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zapro­szo­nych zwo­łali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jesz­cze raz inne sługi z pole­ce­niem: «Powiedz­cie zapro­szo­nym: Oto przy­go­to­wa­łem moją ucztę: woły i tuczne zwie­rzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdź­cie na ucztę». Lecz oni zlek­ce­wa­żyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiec­twa; a inni pochwy­cili jego sługi i znie­wa­żyw­szy ich poza­bi­jali. Na to król uniósł się gnie­wem. Posłał swe woj­ska i kazał wytra­cić owych zabój­ców, a mia­sto ich spa­lić“. „Wtedy rzekł swoim słu­gom: «Uczta wpraw­dzie jest gotowa, lecz zapro­szeni nie byli jej godni. Idź­cie więc na roz­stajne drogi i zapro­ście na ucztę wszyst­kich, któ­rych spotkacie».

Słu­dzy ci wyszli na drogi i spro­wa­dzili wszyst­kich, któ­rych napo­tkali: złych i dobrych. I sala zapeł­niła się bie­siad­ni­kami. Wszedł król, żeby się przy­pa­trzyć bie­siad­ni­kom, i zauwa­żył tam czło­wieka nie ubra­nego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przy­ja­cielu, jakże tu wsze­dłeś nie mając stroju wesel­nego?» Lecz on onie­miał. Wtedy król rzekł słu­gom: «Zwiąż­cie mu ręce i nogi, i wyrzuć­cie go na zewnątrz w ciem­no­ści. Tam będzie płacz i zgrzy­ta­nie zębów». Bo wielu jest powo­ła­nych, lecz mało wybranych“.
Cykl przy­po­wie­ści o jed­nej obiet­nicy. O robot­ni­kach i dena­rze to przy­po­wieść o obiet­nicy zba­wie­nia. O dwóch bra­ciach to przy­po­wieść o nawró­ce­niu. Ta przy­po­wieść jest prze­strogą. Zapro­sze­nie na ucztę. Odmowa. Pole, woły, żona, brak czasu, działka, zapo­mnie­nie, leni­stwo. Dobra mate­rialne, któ­rymi czło­wiek czę­sto mie­rzy życie. Odmowa cza­sem boli, zwłasz­cza kiedy ofia­ro­dawca chce podzie­lić się czymś co uważa za cenne. Wielu jest zapro­szo­nych, w mia­stach około 25 % korzy­sta z zapro­sze­nia. Trzeba więc zapro­sić wszyst­kich. Ułom­nych, chro­mych, z zauł­ków i roz­staj­nych dróg. W Kościele jest miej­sce dla każ­dego. Drzwi są zawsze otwarte. Cza­sem sumie­nie zaprosi kogoś by wszedł. Wszedł praw­dzi­wie przez nawró­ce­nie. Ci, któ­rzy przy­cho­dzą, ale nie chcą wejść tzn. nie zakła­dają szaty łaski będą wyrzu­ceni w ciem­no­ści. Jak Judasz, który odszedł w noc, choć był zapro­szony do bli­sko­ści Boga. „Przy­ja­cielu, jakże tu wsze­dłeś nie mając stroju wesel­nego? Lecz on onie­miał. Można mil­czeć uze­wnętrz­nia­jąc wewnętrzny spo­kój, być cichego i pokor­nego serca. Można mil­czeć nio­sąc w sobie tajem­nicę. Tak mil­czeli Piotr, Jakub i Jan scho­dząc z góry prze­mie­nie­nia. Jest w końcu mil­cze­nie spo­wo­do­wane uci­sze­niem przez kogoś, na podo­bień­stwo zało­że­nia psu kagańca. Tak Jezus naka­zał mil­czeć opę­ta­nemu, tak uci­szył burzę na jezio­rze i tak onie­miał gość zapro­szony na wesele, ale nie mający wła­ści­wej szaty.
Zanim przyj­dziesz na Ucztę, którą przy­go­to­wał Bóg. Tam gdzie Ojciec chce Ci oddać wszystko co dla Niego naj­cen­niej­sze czyli swo­jego Syna. Zanim przej­dziesz przez próg Two­jego para­fial­nego kościoła. Przy­go­tuj się. Bądź w sta­nie łaski. Nie cze­kaj aż wyspo­wia­dasz się w nie­dzielę. Od strony litur­gicz­nej jeśli spo­wia­dasz się w cza­sie Mszy świę­tej to nie uczest­ni­czysz. Tra­cisz Słowo, które On przy­go­to­wał dla Cie­bie. Jeśli jesteś zapro­szony bądź godny zapro­sze­nia. Przy­go­tuj w sobotni wie­czór odświętne ubra­nie. Upra­suj białą koszulę, wyczyść buty. Powiesz, że cza­sem jest zbyt cie­pło. Na obiad u pre­zy­denta zało­żył­byś naj­lep­szy gar­ni­tur. A oto tu jest Ktoś wię­cej niż pre­zy­dent. Zobacz w inter­ne­cie jakie są czy­ta­nia na nie­dzielę. Prze­czy­taj jakiś komen­tarz. Zaśnij z tym Sło­wem, niech wydaje plon gdy śpisz. Pomóż w tym swoim dzie­ciom. Sta­raj się o atmos­ferę święta. Wyjdź wcze­śniej, aby bez pośpie­chu wejść do kościoła. Nie cho­waj się pod chó­rem, ani w przej­ściu „bo stąd też widać“. Bądź a nie tylko obser­wuj. To nie teatr. Śpie­waj jeśli to nie zabije kogoś obok :) Słu­chaj, Bóg przy­go­to­wał ucztę ze swo­jego Słowa. Bądź tu i teraz. Tak Twoja szata będzie przygotowana.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

6 Responses to “Zapro­sze­nie Boga”

  1. ela Says:

    http://​www​.jan​ko​wice​.ryb​nik​.pl/​c​z​y​t​e​l​n​i​a​/​c​a​t​a​l​i​n​a​-​r​i​v​a​s​.html

  2. Nika Says:

    ks. Toma­szu /​język pol­ski jest piękny/​Piękny komen­tarz.
    Tak wła­śnie sta­ram się przy­go­to­wać do Eucha­ry­stii. Za drzwiami świą­tyni pró­buję, za każ­dym razem od nowa , zosta­wić wszyst­kie sprawy tego świata, by być cała dla Boga. Pro­szę by mnie nakar­mił swoim Sło­wem, Cia­łem i Krwią. Wia­domo roz­pro­sze­nia są. Wów­czas prze­pra­szam Boga i pro­szę o pomoc. Pomaga.
    Niech będzie Bóg uwiel­biony za sakra­menty Eucha­ry­stii i kapłaństwa.

  3. rena Says:

    Bóg zapłać.

  4. Julia Says:

    to naj­pięk­niej­sze „Boże, zapro­sze­nie o jakim sły­sza­łam “ a komen­tarz Księ­dza Toma­sza to dla mnie dzi­siaj prze­stroga aby być zawsze przy­go­to­wa­nym .Czy­ta­jąc poru­szyło się moje serce i pyt“ czy ja jestem dzi­siaj przy­go­to­wana na przy­ję­cie weselne ?, jak chcę dzi­siaj w nie­dzielę pójść na Mszę Świętą ? “ zawsty­dzi­łam się bo zbyt mało czasu poświę­ci­łam na przy­go­to­wa­nie .Dzię­kuję Bogu , że dał mi jesz­cze szanse aby to dzi­siaj napra­wić ;-) i mieć godną szatę na przy­ję­ciu wesel­nym . Rado­snej nie­dzieli Księże Tomaszu.

  5. monika Says:

    Ojj­cze. Dzię­kuje Ci zaa zapro­sze­enie na Ucztę ;Two­jeggo Syna. Zapra­szasz /​mnie. /​Dziękuję, że mogęe w Niej uczest­ni­czy.ć.
    Zee jeszczze mogę

  6. Nika Says:

    Eucha­ry­stia jest naj­więk­szym, naj­wspa­nial­szym cudem, który uczy­ni­łem dla cie­bie i ten cud pona­wiam każ­dego dnia, doko­nuje się on w każ­dej chwili. Zgłę­biaj tajem­nicę Eucha­ry­stii, a ona zachwyci cie­bie i napełni wielką rado­ścią, i już żadne inne wyda­rze­nie dnia nie będzie tak ważne, tak ocze­ki­wane i tak rado­sne jak Eucha­ry­stia, cud Mojej Miło­ści dla cie­bie, dla każ­dego“ — powie­dział Jezus do s. Teresy Cho­mie­niec 10.X.2005r „Roz­mowy z moim Panem“ tom III.

Leave a Reply