Zapisz jako PDF Wydrukuj

Histo­ria obrazu

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Fary­ze­usze ode­szli i nara­dzali się, jak by pochwy­cić Jezusa w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwo­len­ni­kami Heroda, aby Mu powie­dzieli: „Nauczy­cielu, wiemy, że jesteś praw­do­mówny i drogi Bożej w praw­dzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglą­dasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno pła­cić poda­tek Ceza­rowi, czy nie?“

Jezus przej­rzał ich prze­wrot­ność i rzekł: „Czemu Mnie kusi­cie, obłud­nicy? Pokaż­cie Mi monetę podat­kową“. Przy­nie­śli Mu denara. On ich zapy­tał: „Czyj jest ten obraz i napis?“ Odpo­wie­dzieli: „Cezara“. Wów­czas rzekł do nich: „Oddaj­cie więc Ceza­rowi to, co należy do Cezara, a Bogu, to, co należy do Boga“.
Pułapka zasta­wiona. Musisz być Boże zakład­ni­kiem tych, co myślą, że można Cię uży­wać do poli­tycz­nych celów. Albo jesteś z wła­dzą, albo prze­ciw niej. Każde roz­wią­za­nie ścią­gnie na Cie­bie krzyż. Żało­śni fary­ze­usze wszyst­kich cza­sów, któ­rzy Bogiem wycie­rali swoje usta pełne kłam­stwa. Fał­szywi kapłani reli­gii, która chciała mani­pu­lo­wać Bogiem. Gar­dzili Ceza­rem, oku­pa­cją, wize­run­kami na mone­cie, a kiedy Chry­stus prosi ich o monetę natych­miast ją wycią­gają. Zde­ma­sko­wali się przed tymi, któ­rzy czy­tają Ewan­ge­lię. Bóg widział serca i pew­ność, która stała się nie­pewna. Odpo­wiedź Jezusa jest ponad „tak“ i „nie“. Nie roz­wią­zuje dyle­matu, który sta­nie się domeną kato­lic­kiej nauki spo­łecz­nej. Oddaj Bogu, co do niego należy. „Otwórz­cie przed Chry­stu­sem gra­nicę sys­te­mów poli­tycz­nych“. „Nie miał­byś nade Mną żadnej wła­dzy, gdyby nie była dana Ci z góry“. Jest obraz Boga w czło­wieku i do Boga czło­wiek wróci, nawet jeśli na tym świe­cie nego­wał Tego, który ule­pił go patrząc w sie­bie. Bóg nie znaj­duje się po pra­wej czy lewej stro­nie sej­mo­wej sali. Nie jest wybor­czym argu­men­tem. Tron i ołtarz nie są jed­na­kie, ale i nie są oddzie­lone. Oddaj­cie Bogu, co do Niego należy. Świa­domi obrazu, który w nas kształ­to­wać powi­nien nasze wybory, rów­nież te poli­tyczne, nie wolno nam ucie­kać. „Bar­dziej trzeba słu­chać Boga niż ludzi“. I nie ma w Ewan­ge­lii goto­wej recepty wbrew tym, któ­rzy się spo­dzie­wali, że Bóg wskaże gdzie posta­wić krzy­żyk na wybor­czych listach. Dosta­łeś rozum, wie­rzysz? Patrz na podo­bień­stwo Kogo jesteś stwo­rzony i podej­mij decy­zję. „Jeśli Bóg jest na pierw­szym miej­scu, to wszystko jest na swoim miej­scu“. Jest porzą­dek wyż­szy od sta­no­wio­nego prawa. Nawet jeśli ustawy i decy­zje stwier­dzą ina­czej. Bóg nie ma obo­wiązku sto­so­wać się do ludz­kich posta­no­wień. I niech krzyż przy­po­mina o sumie­niu i odpo­wie­dzial­no­ści tam gdzie podej­mo­wane są decy­zje. I choć wielu opluło krzyż wiszący w sej­mo­wej sali swo­imi decy­zjami, choć wielu nio­sąc na ustach dekla­ra­cje swo­jej wiary czy­nem uczy­niło ten sym­bol pustym, niech on przy­po­mina słowa, które z niego padły: „Ojcze prze­bacz im, bo nie wie­dzą co czynią“.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2 Responses to “Histo­ria obrazu”

  1. Patryk Says:

    Zauwa­ży­łem ‚że w naszym życiu publicz­nym mówi się,że szczę­ście da czło­wie­kowi postęp i wolność.Oczywiście nie można zamy­kać się w przeszłości,ale nie­po­ko­jące jest to ,ze przy oka­zji odrzuca się wartości,które są nie­zmienne pomimo upływu czasu.

  2. monika Says:

    Prawda.

Leave a Reply