Zapisz jako PDF Wydrukuj

Wokół Słowa

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

W związku z licz­nymi gło­sami doma­ga­ją­cymi się powtó­rze­nia nie­dziel­nej homi­lii ogła­szam, że przez Wasze ewan­ge­liczne natręc­two nagra­łem mój komen­tarz do tejże Ewan­ge­lii. Bóg posłu­żył się bez­sen­no­ścią jak kie­dyś robacz­kiem w przy­padku Jona­sza, a ponie­waż już omo­dli­łem wszyst­kie inten­cje jakie mi przy­szły do głowy, posta­no­wi­łem jak w Ewan­ge­lii wstać i speł­nić prośbę natręta o chleb (Łk 11, 5–8). Oczy­wi­ście komen­tarz ten wystę­puje tu poza kon­tek­stem litur­gii, nie­mniej jeśli komuś to pomoże to tylko „na więk­szą chwałę Boga“.

Jeśli znasz Boga, który Cię nudzi, to nie jest to Bóg…

DZIESZ MIŁO­WAŁ (słowo o Sło­wie na XXX nie­dzielę zwykłą)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

23 Responses to “Wokół Słowa”

  1. monika Says:

    Będę słu­chać. Jak dobrze, że ma Ksiądz takich „natręt­nych“ para­fian. :) Bar­dzo dobrze.

  2. monika Says:

    Wysłu­cha­łam.… Prze­my­śleń dużo.
    Wiem jedno. Pra­gnę kochać Pana Boga. Swo­jego.
    I wciąż pogłę­biać tę miłość Boga i bliź­niego.
    Wpa­trzona w Krzyż.

    Bar­dzo dzię­kuję Księ­dzu za tę homilię.

  3. Nika Says:

    Andrzeju K.
    Pod­czas dzi­siej­szej Eucha­ry­stii pole­ci­łam Bogu rów­nież Cie­bie. Pro­si­łam, by obda­rzył Cię swo­imi łaskami.
    Bóg każ­dego czło­wieka stwo­rzył z miło­ści, na Swój obraz. Obda­rzył talen­tami i trosz­czy się o niego nie­ustan­nie. Jeste­śmy Jego uko­cha­nymi dziećmi, czę­sto nie­świa­domi tej miłości.

  4. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Nika, dzie­kuje za mily gest. choc jestem nie­wier­zacy to doce­niam twoje dobre inten­cje :) .

  5. Nika Says:

    Andrzeju, wszy­scy jeste­śmy dziećmi tego samego Boga, Ojca. Mogę więc nazy­wać Cię swoim bra­tem. Bywa tak,że nie wie­rzymy, dla­tego, że nikt nam nie poka­zał Boga, Boga który jest Miło­ścią. Różne dzieje są ludzi. Dopóki żyjemy mamy czas na to by się nawró­cić. Szczę­ście Andrzeju odnaj­dziemy tylko w Bogu. Nie pocho­dzę z poboż­nej rodziny i wiele cier­pia­łam w swoim życiu. Tylko będąc bli­sko Boga odkry­jemy sens naszego życia, sens cier­pie­nia.
    Ser­decz­nie Cię pozdrawiam.

  6. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Nika, ja i bez boga odczu­wam pozy­tywna wiez z innymi isto­tami zywymi. Czuje empa­tie nie tylko do ludzi, nie zabi­jam zwie­rzat, jestem vega­ni­nem. Skad wla­sci­wie wiesz jakimi cechami cha­rak­teru odzna­cza sie Jahwe? Dla mnie po lek­tu­rze Biblii Jehowa to potwor. Dla mnie bycie wier­nym to bycie calo­do­bo­wym pochlebca nie­ist­nie­ja­cej afry­kan­skiej postaci lite­rac­kiej o bar­dzo krot­kim stazu byto­wym na tle gigan­tycz­nego cmen­ta­rzy­ska bostw wyco­fa­nych z uzy­cia. Gdyby chrze­sci­jan­ska iko­no­gra­fia miala sie oka­zac prawda z pelna swia­do­mo­scia wybral­bym sza­tana jako postac lep­sza pod kaz­dym wzgle­dem choc nie­bez­pieczna, lecz mniej nie­bez­pieczna niz Jehowa. Pozdra­wiam serdecznie.

  7. monika Says:

    Andrzeju, Bóg jest Miło­ścią. Mimo, że Ty w Niego nie wie­rzysz, On w Cie­bie wie­rzy. Kocha Cie­bie. Może wła­śnie dzięki Niemu tra­fi­łeś na ten blog. Modlimy się za Cie­bie, żeby Bóg dał Ci odkryć, że jest Miłością.

  8. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Ech, ludzie, ludzie. Nie chce burzyc waszego spo­koju ducha i rado­sci z wiary. Badz­cie szczesliwi.

  9. monika Says:

    Nie burzysz naszego spo­koju :) . I Ty też możesz być szczę­śliwy. Z Nim.

  10. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Juz jestem bar­dzo szcze­sli­wym czlo­wie­kiem. Tak nie­wiele mi potrzeba. Tak na mar­gi­ne­sie, czy kato­li­kom nie wolno uzy­wac imie­nia Jahwe? Wsty­dzi­cie sie imie­nia swo­jego boga czy co?

  11. monika Says:

    Jahwe to jedno z wielu Imion Boga. Było czę­sto uży­wane w Sta­rym Testa­men­cie. Chry­stus, przy­cho­dząc na świat poka­zał, obja­wił nam Boga w Trzech Oso­bach. Trójcę Św. W Nią wierzymy.

  12. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Acha. No dobra. Ale swiat stwo­rzyl jako poje­dyn­czy bog. Po kilku tysiac­le­ciach jest ich trzech. W tym tem­pie za sto tysiecy lat bedzie spory pan­teon. Jak w sta­ro­zyt­nej
    Gre­cji. A czy greccy bogo­wie ist­nieja czy to wytwor ludz­kiej wyobra­zni? Co o tym mysli­cie? Pozdrawiam.

  13. monika Says:

    Bóg od początku to Trójca. Stwa­rza­jąc czło­wieka powie­dział «uczyńmy czło­wieka na Nasz obraz, podob­nego Nam». Do Abra­hama przy­szedł w postaci trzech anio­łów. Naj­peł­niej jed­nak obja­wił się w Nowym Testa­men­cie. Jako Trójca Św. A bogo­wie greccy, rzym­scy i inni to wymysł czło­wieka. Mity.

  14. monika Says:

    Prze­pra­szam. Do Abra­hama przy­był jako trzech przy­by­szów. Nie anio­łów. Osób.

  15. aga Says:

    Pyta­nie do Andrzeja, jesteś ochrzczony?

  16. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Zaj­rzyj Moniko do wiki­pe­dii, tam pod haslem „swieta trojca“ we frag­men­cie „Kry­tyka“ znaj­dziesz bar­dzo prze­ko­nu­jace kontr­ar­gu­menty. Ja sta­wiam znak row­no­sci pomie­dzy wszyst­kimi mitami bez wyjatku. Nie myle wiary z latwo­wier­no­scia. Biblia zostala napi­sana przez kapla­now. Chlopcy przy­zwy­cza­ili sie, ze juz od baaar­dzo dawna nie musza pra­co­wac i wmo­wia ci wszystko, zeby tego stanu nie zmieniac.

  17. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Witam Aga. Jestem odstepca. Unie­wa­zni­lem chrzest i wysta­pi­lem z kosciola for­mal­nym aktem apo­sta­zji. Pozdrawiam.

  18. monika Says:

    Aha. Rozu­miem.
    Auto­rem Pisma Świę­tego jest Bóg. Biblia to zbiór ksiąg, które zostały spi­sane przez ludzi natchnio­nych Duchem Świę­tym. I wie­rzę w to nie tylko dla­tego, iż tak naucza Kościół ale też dla­tego, że codzien­nie je czy­tam, roz­wa­żam. Bóg mówi do mnie. Dziś.
    Ty pew­nie jed­nak znaj­dziesz na to kolejny kontr­ar­gu­ment.
    Zresztą nie piszę tego, żeby dawać Ci nowy argu­ment do odrzu­ce­nia. Nie o to cho­dzi.
    Piszę, żeby dać świa­dec­two.
    Nie o to rów­nież cho­dzi, żeby kogoś nawra­cać na siłę.
    Mam głę­boką nadzieję, że Bóg znaj­dzie spo­sób, żeby Cię z powro­tem do Sie­bie.
    Ja tylko mogę się o to modlić. I będę.
    Pozdrawiam.

  19. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    To wazne, zeby miec w zyciu jakies opar­cie. To dobrze, ze je zna­la­zlas. pozdra­wiam cie ser­decz­nie! :) No i pozdra­wiam ksie­dza Toma­sza. Zasko­czony jestem ze mnie jesz­cze tu toleruje.

  20. Nika Says:

    Andrzeju Dużo myśla­łam o Tobie. Dzi­siej­szą Modli­twę Różań­cową, post o chle­bie i wodzie i zwią­zane z tym trud­no­ści ofia­ro­wa­łam Bogu w Two­jej inten­cji. Cie­szę się, że jesteś ochrzczony, jesteś dziec­kiem Boga i zawsze pozo­sta­niesz, czy tego chcesz czy nie. Lecz jako czło­wiek wolny, bo Bóg nikogo do niczego nie przy­mu­sza , dał czło­wie­kowi wolną wolę to Ty sam decy­du­jesz co ze swoim życiem zro­bisz. Masz jedno życie, jak każdy z nas i może być piękne nie tylko dla Cie­bie, ale i dla wszyst­kich z któ­rymi żyjesz i dla tych któ­rych codzien­nie spo­ty­kać będziesz na swej dro­dze.
    Każdy czło­wiek stwo­rzony na obraz Boga jest piękny jak dia­ment. Jest nie­oszli­fo­wany to zna­czy pokryty bru­dem grze­chów lecz w środku piękny, wystar­czy tylko Bogu pozwo­lić by nas oczysz­czał i ukaże się nasze wewnętrzne piękno.
    Pole­cam Ci do prze­czy­ta­nia książkę „Chata“ Wil­liam P.Yung

  21. Pan Says:

    …„Cze­kam na cie­bie, czło­wieku, z utę­sk­nie­niem. Moja nie­odwza­jem­niona miłość wciąż wie­rzy, że roz­po­znasz Tego, kto cię miłuje, i zbli­żysz się do Mnie.

    A jeśli kie­dyś, odarty ze złu­dzeń, znie­pra­wiony i zre­zy­gno­wany, wresz­cie zde­cy­du­jesz się podejść i zapy­tasz: ?Czy jesz­cze chcesz mnie, Panie?” – w odpo­wie­dzi moje prze­bite ręce obejmą cię i przy­tulą do serca. Ogarnę Cię moją rado­ścią, opa­trzę twoje rany, które zadało ci okru­cień­stwo świata, ule­czę cho­roby, ukoję nie­po­kój i łzy. Bo miłość praw­dziwa obda­rza, nasyca i samą sie­bie oddaje temu, któ­rego kocha.

    Miłość szuka wza­jem­no­ści, dla­tego jest nie­śmiała i cicha. Nie narzuca się, nie zacze­pia, nie zachęca, gdyż pra­gnie dla swej pra­wo­ści uczuć rów­nie szcze­rej odpowiedzi.

    Miłość ocze­kuje z nadzieją, że zauwa­żona zosta­nie. I cho­ciaż czyni wszystko dla dobra uko­cha­nej osoby – działa w tajem­nicy, by wza­jem­no­ści nie wymusić.

    Miłość pra­gnie miło­ści, daje więc pełną wol­ność wyboru oso­bie umiłowanej“…

  22. AndrzejKrawczykOdstepca Says:

    Dzie­kuje za mile slowa i pozdra­wiam was wszyst­kich. :)

  23. xTom Says:

    Andrzeju, Andrzeju tole­ruje Cię i nawet wię­cej. Nie wcho­dzę w spór bo od tego jest wia­do­mość pry­watna. Zawsze można napi­sać i wymie­nić argu­menty. Tu, no cóż. Zade­dy­kuje wiersz, który pew­nie znasz:
    Nie przy­sze­dłem pana nawra­cać
    zresztą wyle­ciały mi z głowy wszyst­kie mądre kaza­nia
    jestem od dawna obdarty z błysz­cze­nia
    jak boha­ter w zwol­nio­nym tem­pie
    nie będę panu wier­cić dziury w brzu­chu
    pyta­jąc co pan sądzi o Mer­to­nie
    nie będę pod ska­ki­wał w dys­ku­sji jak indor
    z cze­roną kapką na nosie
    nie wypięk­nieję jak kaczor w paź­dzier­niku
    nie podyk­tuję łez, które się do wszyst­kiego przy­znają
    nie zacznę panu wle­wać do ucha świę­tej teo­lo­gii łyżeczką

    po pro­stu usiądę przy panu
    i zwie­rzę swój sekret
    że ja, ksiądz,
    wie­rzę Panu Bogu jak dziecko

    Jan Twar­dow­ski

Leave a Reply