Wokół Słowa

24 uwagi do wpisu “Wokół Słowa”

  1. Wysłuchałam…. Przemyśleń dużo.
    Wiem jedno. Pragnę kochać Pana Boga. Swojego.
    I wciąż pogłębiać tę miłość Boga i bliźniego.
    Wpatrzona w Krzyż.

    Bardzo dziękuję Księdzu za tę homilię.

  2. Andrzeju K.
    Podczas dzisiejszej Eucharystii poleciłam Bogu również Ciebie. Prosiłam, by obdarzył Cię swoimi łaskami.
    Bóg każdego człowieka stworzył z miłości, na Swój obraz. Obdarzył talentami i troszczy się o niego nieustannie. Jesteśmy Jego ukochanymi dziećmi, często nieświadomi tej miłości.

  3. Andrzeju, wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga, Ojca. Mogę więc nazywać Cię swoim bratem. Bywa tak,że nie wierzymy, dlatego, że nikt nam nie pokazał Boga, Boga który jest Miłością. Różne dzieje są ludzi. Dopóki żyjemy mamy czas na to by się nawrócić. Szczęście Andrzeju odnajdziemy tylko w Bogu. Nie pochodzę z pobożnej rodziny i wiele cierpiałam w swoim życiu. Tylko będąc blisko Boga odkryjemy sens naszego życia, sens cierpienia.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

  4. Nika, ja i bez boga odczuwam pozytywna wiez z innymi istotami zywymi. Czuje empatie nie tylko do ludzi, nie zabijam zwierzat, jestem veganinem. Skad wlasciwie wiesz jakimi cechami charakteru odznacza sie Jahwe? Dla mnie po lekturze Biblii Jehowa to potwor. Dla mnie bycie wiernym to bycie calodobowym pochlebca nieistniejacej afrykanskiej postaci literackiej o bardzo krotkim stazu bytowym na tle gigantycznego cmentarzyska bostw wycofanych z uzycia. Gdyby chrzescijanska ikonografia miala sie okazac prawda z pelna swiadomoscia wybralbym szatana jako postac lepsza pod kazdym wzgledem choc niebezpieczna, lecz mniej niebezpieczna niz Jehowa. Pozdrawiam serdecznie.

  5. Andrzeju, Bóg jest Miłością. Mimo, że Ty w Niego nie wierzysz, On w Ciebie wierzy. Kocha Ciebie. Może właśnie dzięki Niemu trafiłeś na ten blog. Modlimy się za Ciebie, żeby Bóg dał Ci odkryć, że jest Miłością.

  6. Juz jestem bardzo szczesliwym czlowiekiem. Tak niewiele mi potrzeba. Tak na marginesie, czy katolikom nie wolno uzywac imienia Jahwe? Wstydzicie sie imienia swojego boga czy co?

  7. Jahwe to jedno z wielu Imion Boga. Było często używane w Starym Testamencie. Chrystus, przychodząc na świat pokazał, objawił nam Boga w Trzech Osobach. Trójcę Św. W Nią wierzymy.

  8. Acha. No dobra. Ale swiat stworzyl jako pojedynczy bog. Po kilku tysiacleciach jest ich trzech. W tym tempie za sto tysiecy lat bedzie spory panteon. Jak w starozytnej
    Grecji. A czy greccy bogowie istnieja czy to wytwor ludzkiej wyobrazni? Co o tym myslicie? Pozdrawiam.

  9. Bóg od początku to Trójca. Stwarzając człowieka powiedział ‚uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam’. Do Abrahama przyszedł w postaci trzech aniołów. Najpełniej jednak objawił się w Nowym Testamencie. Jako Trójca Św. A bogowie greccy, rzymscy i inni to wymysł człowieka. Mity.

  10. Zajrzyj Moniko do wikipedii, tam pod haslem „swieta trojca” we fragmencie „Krytyka” znajdziesz bardzo przekonujace kontrargumenty. Ja stawiam znak rownosci pomiedzy wszystkimi mitami bez wyjatku. Nie myle wiary z latwowiernoscia. Biblia zostala napisana przez kaplanow. Chlopcy przyzwyczaili sie, ze juz od baaardzo dawna nie musza pracowac i wmowia ci wszystko, zeby tego stanu nie zmieniac.

  11. Aha. Rozumiem.
    Autorem Pisma Świętego jest Bóg. Biblia to zbiór ksiąg, które zostały spisane przez ludzi natchnionych Duchem Świętym. I wierzę w to nie tylko dlatego, iż tak naucza Kościół ale też dlatego, że codziennie je czytam, rozważam. Bóg mówi do mnie. Dziś.
    Ty pewnie jednak znajdziesz na to kolejny kontrargument.
    Zresztą nie piszę tego, żeby dawać Ci nowy argument do odrzucenia. Nie o to chodzi.
    Piszę, żeby dać świadectwo.
    Nie o to również chodzi, żeby kogoś nawracać na siłę.
    Mam głęboką nadzieję, że Bóg znajdzie sposób, żeby Cię z powrotem do Siebie.
    Ja tylko mogę się o to modlić. I będę.
    Pozdrawiam.

  12. To wazne, zeby miec w zyciu jakies oparcie. To dobrze, ze je znalazlas. pozdrawiam cie serdecznie! :) No i pozdrawiam ksiedza Tomasza. Zaskoczony jestem ze mnie jeszcze tu toleruje.

  13. Andrzeju Dużo myślałam o Tobie. Dzisiejszą Modlitwę Różańcową, post o chlebie i wodzie i związane z tym trudności ofiarowałam Bogu w Twojej intencji. Cieszę się, że jesteś ochrzczony, jesteś dzieckiem Boga i zawsze pozostaniesz, czy tego chcesz czy nie. Lecz jako człowiek wolny, bo Bóg nikogo do niczego nie przymusza , dał człowiekowi wolną wolę to Ty sam decydujesz co ze swoim życiem zrobisz. Masz jedno życie, jak każdy z nas i może być piękne nie tylko dla Ciebie, ale i dla wszystkich z którymi żyjesz i dla tych których codziennie spotykać będziesz na swej drodze.
    Każdy człowiek stworzony na obraz Boga jest piękny jak diament. Jest nieoszlifowany to znaczy pokryty brudem grzechów lecz w środku piękny, wystarczy tylko Bogu pozwolić by nas oczyszczał i ukaże się nasze wewnętrzne piękno.
    Polecam Ci do przeczytania książkę „Chata” William P.Yung

  14. …”Czekam na ciebie, człowieku, z utęsknieniem. Moja nieodwzajemniona miłość wciąż wierzy, że rozpoznasz Tego, kto cię miłuje, i zbliżysz się do Mnie.

    A jeśli kiedyś, odarty ze złudzeń, znieprawiony i zrezygnowany, wreszcie zdecydujesz się podejść i zapytasz: ?Czy jeszcze chcesz mnie, Panie?” – w odpowiedzi moje przebite ręce obejmą cię i przytulą do serca. Ogarnę Cię moją radością, opatrzę twoje rany, które zadało ci okrucieństwo świata, uleczę choroby, ukoję niepokój i łzy. Bo miłość prawdziwa obdarza, nasyca i samą siebie oddaje temu, którego kocha.

    Miłość szuka wzajemności, dlatego jest nieśmiała i cicha. Nie narzuca się, nie zaczepia, nie zachęca, gdyż pragnie dla swej prawości uczuć równie szczerej odpowiedzi.

    Miłość oczekuje z nadzieją, że zauważona zostanie. I chociaż czyni wszystko dla dobra ukochanej osoby – działa w tajemnicy, by wzajemności nie wymusić.

    Miłość pragnie miłości, daje więc pełną wolność wyboru osobie umiłowanej”…

  15. Andrzeju, Andrzeju toleruje Cię i nawet więcej. Nie wchodzę w spór bo od tego jest wiadomość prywatna. Zawsze można napisać i wymienić argumenty. Tu, no cóż. Zadedykuje wiersz, który pewnie znasz:
    Nie przyszedłem pana nawracać
    zresztą wyleciały mi z głowy wszystkie mądre kazania
    jestem od dawna obdarty z błyszczenia
    jak bohater w zwolnionym tempie
    nie będę panu wiercić dziury w brzuchu
    pytając co pan sądzi o Mertonie
    nie będę pod skakiwał w dyskusji jak indor
    z czeroną kapką na nosie
    nie wypięknieję jak kaczor w październiku
    nie podyktuję łez, które się do wszystkiego przyznają
    nie zacznę panu wlewać do ucha świętej teologii łyżeczką

    po prostu usiądę przy panu
    i zwierzę swój sekret
    że ja, ksiądz,
    wierzę Panu Bogu jak dziecko

    Jan Twardowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>