
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Opowiedział wówczas zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich:
„Przechadzając się wśród wersetów ewangelicznych,
W winnicy zasadzonej ręką Pana,
Daremnie szukamy wizerunku Winogrodnika,
Albowiem nikt spośród tych,
Którzy Go znali,
Nie opisał
Jego cielesnej Niewidzialności.
Dlaczego?
Może się bali…
Może nie umieli…
Ale to, czego nie przekazało Pismo Święte,
Dokonało się
I utrwaliło,
I przechowało
W mrokach grobowca,
Na lnianym płótnie,
Które miłosiernie uzupełniając
Księgi Ewangelii,
Odbiło
– A może wypaliło? -
Na swojej powierzchni
Jak ognistą pieczęć
Postać ukrzyżowanego Pana.
I stało się
O świcie dnia trzeciego,
Że znaleźli w grobie Całun,
Zwinięty i porzucony w pośpiechu
Na ziemi…
A dokoła pustego Całunu
Uklękły chóry aniołów
I w uniesieniu
Śpiewały:
„Chwała Bogu na wysokościach,
Chwała Bogu Zmartwychwstałemu,
Chwała wizerunkowi Boga
Na lnianym płótnie…”
Jak zgłębić tajemnicę tego Całunu,
Tajemnicę ciosu
Zadanego kijem
Prze policzki
Na odlew,
Tajemnicę złamanego nosa,
Tajemnicę krwi stężałej w kątach warg,
Włosów wyrwanych z brody,
Rozciętej brwi,
Przybitych rąk i nóg,
I boku,
Jak zgłębić ten dramat
Utrwalony na płótnie,
Na tkaninie
Zwiniętej i porzuconej w pośpiechu
Na ziemi…
Czyje ręce Ciebie utkały,
Na jakich krosnach Ciebie utkały,
Na jakim targu Ciebie sprzedano,
I jaki kupiec Cię sprzedał,
Ile denarów zażądał za Ciebie,
Tkanino wieczności,
Pośmiertna szato Boga?
Nie wiemy… Nie wiemy…
A kim ów człowiek,
Który wychodząc z grobowca,
Nie zapomniał o Tobie,
Całunie?
Nie wiemy… Nie wiemy…
Błogosławione ręce
– Czyjekolwiek były! -
Które utkały to płótno,
Błogosławione ręce
– Czyjekolwiek były! -
Które na targu sprzedały to płótno,
Błogosławione pieniądze
– Czyjekolwiek były! -
Za które kupiono to płótno,
Błogosławiony niech będzie ten człowiek
– Kimkolwiek był! -
Który wychodząc z grobowca
Nie zapomniał o Tobie,
Całunie!
Bądź oczom naszym i sercu zawsze przytomna
Na każdym miejscu i o każdym czasie,
Tkanino,
W którą spowite było ciało Boga,
Świadku Jego męki
I Jego rozlanej krwi,
I ciernistej korony,
I gwoździ,
I włóczni,
I ran,
Świadku Oblicza Pańskiego,
Świadku Zmartwychwstania,
Lniana tkanino,
Kupiona na targu jerozolimskim,
O późnej porze
Piątkowej.
Osłoń nas, święty Całunie,
Przed nadciągającą zagładą,
Przed sidłem zastawionym na dusze nasze,
Przed sidłem zastawionym na ciała nasze,
Przed pomorem,
Głodem,
Ogniem
I wojną,
Osłoń nas, święty Całunie.
Osłoń nas, święty Całunie
Przed ciemnościami Goga i Magoga,
Którzy na czele wojsk niezliczonych
Jak piasek morski,
Ciągną na wyprawę
Przeciw aniołom pochylonym nad Tobą.
Osłoń nas w tę noc rzezi,
Gdy umierają dobroć i sprawiedliwość,
Gdy siedmiogłowy szatan,
Ojciec wyzwolonego kłamstwa,
Wyruszywszy na podbój ludzkości,
Zmienia ją w swoje powolne narzędzie
Na całym okręgu świata.
Osłoń nas,
Lniane płótno,
Porzucone w pośpiechu
Na ziemi,
Szato pośmiertna i niepojęta,
Którą wyniósł z grobowca
Człowiek nieznany…
Człowiek?
A może zrzucił ją w locie,
Na ziemię
W podarunku od Pana,
Rój aniołów
Odlatujących do nieba?“
Październik 31st, 2011 at 16:50
Pokora nie jest cnota. Skromnosc i umiarkowanie to cnoty ale pokora w zadnym wypadku. Trzeba znac swoja wartosc i nie mozna byc niczyim sluga, pochlebca i klakierem. Pana ma tylko niewolnik. Gdyby Jahwe istnial, stanalbym przed nim i powiedzial „Jestem wolnym czlowiekiem, nie masz do mnie zadnych praw. Jezeli uwazasz, ze masz, to traktujesz mnie jak przedmiot ktorego jestes wlascicielem“. I Jahwe uznalby moja racje, jezeli naprawde dal mi wolna wole. Co to za obrzydliwie sluzalcze sformulowanie „Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto odtąd mnie będą wielbić wszystkie pokolenia“. No i za pochlebstwo przesiadla sie wyzej. Trudno mi uwiezyc w prawdziwosc tych slow z ust Marii przy mizoginizmie Jehowy. Kobieta nie moze sie dobrze czuc przy bogu. W oczach boga nie jest nawet czlowiekiem. Bog stworzyl MEZCZYZNE na swoj obraz i podobienstwo. I czy Maria moze sobie pozwolic w swej wypowiedzi na szczerosc? Szatan zaryzykowal szczerosc, wystapil z szeregu klakierow i zaczal krytykowac Jehowe za co zostal wtracony do piekla. To niepedagogiczne, tak postepuje mierny nauczyciel. Jasny przekaz dla wiernych. Macie wolna wole pod warunkiem ze mnie sluchacie. Gdyby Jehowa uznawal nasza wolna wole nie stworzylby piekla. Pozwolilby nam grzeszyc bez ponoszenia konsekwencji po smierci. Jakim prawem nas osadza? I ja zatem moge osadzic boga za bezmiar jego zbrodni. Na przyklad za stworzenie piekla, nastraszliwszego obozu koncentracyjnego wszechczasow… Co to za wolna wola „Rob co chcesz ale jak mi sie sprzeciwisz to cie zabije w najbardziej sadystyczny i okrutny sposob jaki tylko zdolam wymyslic, a cierpiec bedziesz rok za rokiem, i nigdy nie okaze ci litosci…“ Kobiety jako istoty slabsze wiedza, ze zeby przetrwac w meskim swiecie trzeba czasem mowic mezczyznie to co chce uslyszec. Wiec jezeli Jahwe nie moze zyc bez komplementow i oznak uwielbienia, to coz zrobic. Zaczela dziewczyna spiewac: „Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy…“. Zaspiewam ci wszystko Ukochany, tylko mnie nie zabijaj.
Październik 31st, 2011 at 21:49
proszę doczytać zanim zabierze Pan głos, bo błąd na błędzie. Nie dziwię się, że ma Pan takie poglądy jeśli ma Pan taką wizję Boga. To faktycznie smutna wizja.
Październik 31st, 2011 at 23:46
Andrzeju, Bóg stworzył CZŁOWIEKA. Mężczyzną i kobietą go stworzył (dwie natury Boga w jednym stworzeniu).
Moja doskonałość ma polegać na tym, że moja wolna wola staje się zgodna z wolą Boga, bo ja myślę po ludzku, a On widzi z innej perspektywy, ja wchodząc na skrzyżowanie nie widzę samochodu za zakrętem i dlatego czekam na zielone światło. A Bóg wprowadza porządek swoimi nakazami. Po prostu On wie lepiej, bo mnie stworzył, zna mnie i tak, oczywiście, jestem Jego własnością! Chcesz się z Nim równać? Stworzyłeś coś takiego doskonałego jak człowiek, czy aniołowie, masz podobny pomysł? Nie będziesz nigdy mądrzejszy od Boga, choćbyś bardzo chciał. Dlaczego jest Ci tak trudno to przyznać, może brak Ci pokory, że On jest nad Tobą, nieskończenie wiele razy mądrzejszy, we wszystkim. Człowiek nie żyje dla siebie, tylko dla Boga, z woli Boga się narodził i żyje na Jego chwałę. Jeśli uznasz, że On wie lepiej, otworzysz się na Niego, to Go usłyszysz, będzie w Twoim życiu, będziesz z Nim współpracować. Do tego trzeba zmiany postawy, uniżenia, takiego jak miała Maryja. „Szatan zaryzykował szczerość???” Szatan chciał być mądrzejszy od swojego Stworzyciela! Jesteśmy własnością Boga, ale nie tak po ludzku On posiada nas i ma władzę – to jest inny wymiar, nieskończona miłość.
A zło jest konsekwencją wyborów człowieka na sposób ludzki, zbuntowane Anioły kuszą ludzi i dokonujemy też złych wyborów, mamy wolną wolę. Bóg jest dobrem, człowiek dąży do dobra, nawet w bajkach miłość i dobro zwyciężają.
A w co wierzysz zatem, jeśli nie w Boga? Myślisz, że skąd wziąłeś się na tym świecie? I skąd wziął się ten świat? Przez przypadek urodziłeś się w tym kraju, w danej rodzinie i zostałeś zaniesiony do kościoła rzymskokatolickiego? Ja myślę, że nie.
A co robisz na tym blogu? Zdaje się, nie przyjmujesz żadnej prawdy i starasz się na siłę wszystko zanegować, bez rozeznania. Odstąpiłeś. Zastanawiam się tylko, czy Ty, tak naprawdę kiedykolwiek szukałeś Boga? Wiemy, że Boga nikt nigdy nie widział, a dla nas katolików ukazał Go dopiero Jego Syn i trudno wielu ludziom, w to uwierzyć. Szukasz logiki i na wszystko chcesz mieć dowód.
, tzn. zgodnie z zasadą, że im bliżej logiki, tym dalej od wiary. Pewnie stworzyłeś z ludźmi jakieś dobre relacje, masz serce, to może zostaw tę logikę i na razie te wszystkie pytania i spróbuj poszukać Boga i stworzyć relację z Nim, tak po prostu. Zainteresować się tylko Nim, tu i teraz, wykazać tę wolę, wysiłek. Oczywiście nikt nikogo do niczego nie zmusza, mam tylko taką nadzieję, że skoro pojawiasz się na tym blogu, to jesteś otwarty, a nie posiadasz jedyny cel – SIAĆ ZAMĘT.
Proponuję podejść do sprawy z innej strony
To jeszcze tylko propozycja, nie do odrzucenia – na początek pójdź na adorację Najświętszego Sakramentu (bez Mszy Św., bez słów). My katolicy wierzymy, że tam jest Bóg żywy. Pójdź więc, porozprawiaj tam, zadajesz sobie tyle trudu pisząc tu, zamiast tego idź do źródła, nawołuj, nasłuchuj, patrz, ukorz się, inaczej Go nie poznasz. Szukaj SERCEM Swego Boga, warto.
PS Nie czuję się absolutnie osobą słabszą, słabość to cecha charakteru, czuję się najdelikatniejszym stworzeniem Boga, znam swoją wartość, nie jestem niczyim niewolnikiem, czuję się bardzo dobrze przy Bogu i żyję na Jego chwałę i dla innych ludzi, kobiety jak i mężczyźni czasem mówią sobie, co chcą nawzajem usłyszeć
Listopad 1st, 2011 at 08:14
Aga. Dziękuję.
Listopad 1st, 2011 at 08:44
Witam Moniko i pozdrawiam cie zerdecznie. Relacja roznicy poziomu inteligencji oraz mocy nadnaturalnych pomiedzy mna i Jahwe nie jest sednem sprawy. Jestem ponad nim moralnie i jestem wolny. Nie uznaje jego prawa wlasnosci nade mna. I co mi zrobi? Zemsci sie.
Zabije mnie a pozniej dopilnuje zeby receptory bolu mojej duszy nie zostaly wylaczone, abym w pelni docenil uroki smazenia sie zywcem przez wiele lat.
Jaka jestes osoba nie decyduje wiara.
Jak powstal swiat i po co zyje czlowiek na razie nie wie nikt. Ale dowie sie tego naukowiec, nie kaplan.
Chodz jestem antyklerykalem to nie przekreslam ani kaplanow ani wiernych jako ludzi. Wiem, ze po prostu maja inne spojrzenie na swiat. Biore udzial w dyskusji. Czy mi wolno? Na blogu nie ma napisu „tym ktorzy sie z nami nie zgadzaja wstep wzbroniony“. Ksiadz Tomasz nawet nie musi mnie banowac, jesli nie chce mojego glosu w dyskusji. Wystarczy ze mnie wyprosi.
Listopad 1st, 2011 at 12:17
nie mam zamiaru nikogo wypraszać, ale zanim cokolwiek napiszemy, doczytajmy i trzymajmy się zasad logiki formalnej.
Listopad 1st, 2011 at 12:29
Szczerze mowiac liczylem na tym blogu na kilka zwiezlych odpowiedzi na trudne pytania, a zderzam sie z murem wykretow. Logika formalna, prosze bardzo: 1933: Alfred Tarski publikuje sławną pracę o niedefiniowalności pojęcia prawdy.
Listopad 1st, 2011 at 13:01
prostych odpowiedzi dostarczają sekty. Dlatego jako pierwszy zamieściłem bibliografię. Poza tym przepraszam, ale porusza Pana kilkanaście tematów pod moim jednym wpisie. I oczekuje zwięzłych odpowiedzi. To jakbym Pana zapytał jak działa komputer, tylko proszę mi odpowiedzieć w jednym zdaniu bo chce zwięzłych odpowiedzi. A zaraz pytanie jak zbudowany jest wszechświat tylko maksymalnie dwa zdania proszę. Jeśli oczekuje Pan takich odpowiedzi to przykro mi, ale ich Panu nie dostarczę. Wracając jednak do Pana zdania że dobro i zło są pojęciami względnymi. Otóż absolutnie nie. Podawałem już kilka przykładów ale posłużę się jeszcze jednym.
otóż: Czy zabicie kogoś jest złem?
zgodnie z naturalnym przeczuciem odpowiemy że tak
(to przykład Pana pytania, na które chce Pan prostej odpowiedzi)
dobrze, a jeśli ktoś zabije kogoś w samoobronie?
a nie, to wtedy tylko się bronił, więc nie postąpił źle
dobrze, a jeśli napastnik miał tylko pięści, a ten który się bronił zastosował przeciw niemu działo przeciwlotnicze?
a nie to jednak źle postąpił
i ten przykład można ciągnąć dość długo. I wcale nie oznacza to, że dobro i zło są względne. Oznacza to, że aby się wypowiedzieć nie można użyć, oczekiwanej przez Pana, zwięzłej odpowiedzi.
Gdybym Pana zapytał czy woda zamarza w temperaturze 0 stopi Celesjusza, odpowiedziałby Pan z pewnością że tak. Otóż nie. Zależy to np od ciśnienia. I wcale nie burzy nam to całej fizyki. Tylko aby obliczyć układ, trzeba znać warunki.
Listopad 1st, 2011 at 13:20
Brawo! Oto zwiezla odpowiedz. Szczera i bez unikow. Dziekuje. I zgadzam sie z ksiedzem w 100%.
Listopad 1st, 2011 at 13:23
Komputer to bramki logiczne, pamiec i porty wejscia i wyjscia, wszechswiat to atomy tworzace pierwiastki, grawitacja i fale elektromagnetyczne.
Listopad 1st, 2011 at 14:56
i dlatego prosiłem o zachowanie zasad logiki. Pytałem jak działa komputer a nie z czego jest zbudowany…
Listopad 1st, 2011 at 20:10
Trzy podstawowe bramki logiczne realizujace funkcje logiczne: sumy, iloczynu i negacji (OR, AND i NOT) wykonujace dzialania arytmetyczne na liczbach binarnych: 1+ 0 = 1; 1 + 1 = 10; 1* 0 = 0; 1 * 1 = 1 oraz 10 — 1 = 1 to najprostszy komputer, ktory nalezy jeszcze wyposazyc w pamiec by przechowywal wyniki i wejscie/wyjscie do wysylania danych i rozkazow oraz odbierania wynikow jego obliczen.
Listopad 1st, 2011 at 21:00
nie ma tak prosto ponieważ jestem laikiem (analogicznie tak jak Pan niewierzącym)więc użył Pan tylko słów, których nie rozumiem i których nie akceptuje jako pojęć nie odnoszących się do mojego doświadczenia (ponieważ nie praktykuje)
Listopad 2nd, 2011 at 06:48
Komputer dodaje, odejmuje, mnozy i dzieli liczby w zapisie dwojkowym, wynik wysyla czlowiekowi i pobiera od niego dane do nastepnych dzialan.
Jesli chodzil pan do szkoly to nie jest pan laikiem w podstawach matematyki, chyba rozumie i akceptuje pan system dziesietny i ma jakiej doswiadczenia z cyframi arabskimi? Co ksiadz robi jak wydaja mu reszte w biedronce?
Listopad 2nd, 2011 at 08:07
Pan też chodził do szkoły i penie miał szkolną katechezę a nic Pan nie rozumie…
Listopad 2nd, 2011 at 08:25
Sluchalem katechezy, przeczytalem Biblie, uczylem sie historii, wyciagnalem wnioski i stracilem dziecieca wiare.
Listopad 2nd, 2011 at 08:47
i się z Panem zgadzam stracił Pan wiarę. A cytując Chestertona: „Kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko“.
Listopad 2nd, 2011 at 09:04
Nie znam Chestertona, ale sprawdzilem na wikipedii, byl m.in. mistrzem groteski, paradoksu i humoru absurdalnego. Wiec moze raczej chodzilo o to, ze kto wierzy w mitologie uwierzy we wszystko?
Listopad 2nd, 2011 at 09:16
ja znam dość dobrze i wiem, że nie mówił o mitologii.
Listopad 2nd, 2011 at 10:11
Co (wracajac do sedna dyskusji od ktorego odeszlismy w dygresjach) nie zmienia faktu, ze dobro i zlo to pojecia wzgledne a kosciol nie potrafi udowodnic, ze jest inaczej.
Listopad 2nd, 2011 at 10:33
Więc jeszcze raz napiszę. Kiedy Pana okradną proszę się nie zgłaszać na policję ponieważ nie będą w stanie stwierdzić czy to było zło czy dobro.
Listopad 2nd, 2011 at 11:36
Wiec jeszcze raz ja rowniez napisze:
Dla mnie to bedzie zlo. Dla zlodzieja dobro. Dla policjanta i dobro (bo ma dzieki temu prace) i zlo (bo takie sa aksjomaty sluzby policyjnej). Poniewaz pojecia dobra i zla sa wzgledne. I zadzwonie na policje bo im place, zeby mnie bronili.
Listopad 2nd, 2011 at 14:54
żeby bronili Pana przed dobrem? Ciekawe. I jeszcze te aksjomaty, no też ciekawe skąd akurat pochodzi aksjomat „nie kradnij“, pewnie z tego samego miejsca co „nie zabijaj“.