lis 03

Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać.
Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi“.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła».
Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta mając dziesięć drachm zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam».
Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca“.
Dziwna jest miara Boga. Trudno to zrozumieć człowiekowi, który nie potrafi kochać. Jeśli kochasz, walczysz o ukochanego. A myśmy się Bogu zagubili i On o nas walczył i walczy. Każda rana na ciele Ukrzyżowanego o tym mówi. Tak daleko zaszedł Bóg. Zostawił niebo i przyszedł szukać to, co zginęło. I pozostał z rękoma otwartymi i otwartym sercem, aby każdy kogo poranił grzech mógł przyjść, odnaleźć się w tych ranach i przytulić się do otwartego serca. Tak przychodzili celnicy i grzesznicy i jak pisze Ewangelista „zbliżali się“. Zbliżyć się, przytulić, dać się odnaleźć. Gdybyśmy potrafili zrozumieć jak Bóg nas kocha…
Listopad 3rd, 2011 at 18:37
Panie… Ty zawsze nas szukasz. Spraw, żebyśmy chcieli, pragnęli abyś nas znalazł. Ty zawsze nas znajdziesz. I uradujesz się nami… bo kochasz.
Spraw, żebyśmy nie ukrywali się przed Tobą, nie uciekali .
Przed Miłością.
Spraw, żebyśmy nie żyli dla siebie tylko dla Ciebie. I umierali dla Ciebie. Żebyśmy kochali.