Zapisz jako PDF Wydrukuj

Pusty­nia świata

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Pod­czas widze­nia otrzy­ma­nego od Pana zapro­wa­dził mnie anioł z powro­tem przed wej­ście do świą­tyni, a oto wypły­wała woda spod progu świą­tyni w kie­runku wschod­nim, ponie­waż przed­nia strona świą­tyni była skie­ro­wana ku wscho­dowi; a woda pły­nęła spod pra­wej strony świą­tyni na połu­dnie od ołta­rza. I wypro­wa­dził mnie przez bramę pół­nocną na zewnątrz i poza murami powiódł mnie od bramy zewnętrz­nej, skie­ro­wa­nej ku wscho­dowi. A oto woda wypły­wała spod pra­wej ściany świą­tyni, na połu­dnie od ołtarza.

Anioł rzekł: „Woda ta pły­nie na obszar wschodni, wzdłuż ste­pów, i roz­lewa się w wodach sło­nych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszyst­kie też istoty żyjące, od któ­rych tam się roi, dokąd­kol­wiek potok wpły­nie, pozo­staną przy życiu: będą tam też nie­zli­czone ryby, bo dokąd­kol­wiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdro­wione. A nad brze­gami potoku mają rosnąć po obu stro­nach róż­nego rodzaju drzewa owo­cowe, któ­rych liście nie więdną, któ­rych owoce się nie wyczer­pują; każ­dego mie­siąca będą rodzić nowe, ponie­waż ich woda przy­cho­dzi z przy­bytku. Ich owoce będą słu­żyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo“.

Zbli­żała się pora Pas­chy żydow­skiej i Jezus udał się do Jero­zo­limy. W świą­tyni napo­tkał tych, któ­rzy sprze­da­wali woły, baranki i gołę­bie, oraz sie­dzą­cych za sto­łami ban­kie­rów. Wów­czas spo­rzą­dziw­szy sobie bicz ze sznur­ków, powy­pę­dzał wszyst­kich ze świą­tyni, także baranki i woły, poroz­rzu­cał monety ban­kie­rów, a stoły powyw­ra­cał. Do tych zaś, któ­rzy sprze­da­wali gołę­bie, rzekł: „Weź­cie to stąd, a nie rób­cie z domu mego Ojca tar­go­wi­ska“. Ucznio­wie Jego przy­po­mnieli sobie, że napi­sano: „Gor­li­wość o dom Twój pożera Mnie“.

W odpo­wie­dzi zaś na to Żydzi rze­kli do Niego: „Jakim zna­kiem wyka­żesz się wobec nas, skoro takie rze­czy czy­nisz?“ Jezus dał im taką odpo­wiedź: „Zburz­cie tę świą­ty­nię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo“. Powie­dzieli do Niego Żydzi: „Czter­dzie­ści sześć lat budo­wano tę świą­ty­nię, a Ty ją wznie­siesz w prze­ciągu trzech dni?“ On zaś mówił o świą­tyni swego Ciała. Gdy zatem zmar­twych­wstał, przy­po­mnieli sobie ucznio­wie Jego, że to powie­dział, i uwie­rzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.
Sze­roki stru­mień łaski wypływa codzien­nie z Kościoła. Dopły­wa­jąc do ste­pów ludz­kiego serca oży­wia i rodzi owoce. Tam gdzie woda z boku Chry­stusa, w Jego Kościele nie dopływa panuje śmierć. „Nędzni i biedni szu­kają wody, a język ich wysechł z pra­gnie­nia.“ Spra­gnieni ludzie bie­gną za fata­mor­ga­nami i umie­rają w tym biegu. Całe regiony mar­twej Europy, pustyn­nych mar­twych serc pozba­wio­nych na wła­sne życze­nie ożyw­czego stru­mie­nia. I mimo wszyst­kich trud­no­ści nadal w tysią­cach świą­tyń i wszę­dzie tam, gdzie dociera Kościół stru­mień będzie pły­nąć i oży­wione serca staną się ogro­dem, w któ­rym znów będzie prze­cha­dzał się Bóg.

Pew­nego dnia objęły mnie ramiona krzyża
Przy­tu­liły mnie mocno do Two­jego serca
I ujrza­łem w każ­dym upadku moim pło­mień miło­sier­dzia
A w każ­dym powsta­niu zwy­cię­stwo nadziei
Że jedna kro­pla Krwi Twojej

Spa­da­jąc na mą pusty­nię
Zro­dzi sza­leń­stwo zie­lo­nej miło­ści
Spa­da­jąc na mą pusty­nię
Zro­dzi sza­leń­stwo zie­lo­nej miłości“

Z oka­zji święta Poświę­ce­nia Bazy­liki Late­rań­skiej chciał­bym przy­po­mnieć, prze­ciw wszyst­kim nad­gor­li­wym eku­me­ni­stom, co Kościo­łem jest a co nie jest. Frag­ment pocho­dzi z dekla­ra­cji Domi­nus Iesus, przed­sta­wio­nej przez Józefa kar­dy­nał Rat­zin­gera, a zaak­cep­to­wa­nej przez papieża Jana Pawła II.

«IV. Jedy­ność i jed­ność Kościoła

16. Pan Jezus, jedyny Zba­wi­ciel, nie usta­no­wił zwy­czaj­nej wspól­noty uczniów, lecz zało­żył Kościół jako tajem­nicę zbaw­czą. On sam jest w Kościele, a Kościół jest w Nim (J 15, 1 nn.; Ga 3, 28; Ef 4, 15–16; Dz 9, 5); dla­tego peł­nia tajem­nicy zbaw­czej Chry­stusa należy także do Kościoła, nie­ro­ze­rwal­nie złą­czo­nego ze swoim Panem. Jezus Chry­stus bowiem nadal jest obecny i pro­wa­dzi swoje dzieło odku­pie­nia w Kościele i poprzez Kościół (por. Kol 1, 24–27) 47, który jest Jego Cia­łem (por. 1 Kor 12, 12–13. 27; Kol 1, 18) 48. Tak jak głowa i członki żywego ciała, cho­ciaż nie są toż­same, są nie­roz­dzielne, tak rów­nież Chry­stusa i Kościoła nie należy utoż­sa­miać, ale nie można też oddzie­lać, sta­no­wią bowiem jedy­nego «całego Chry­stusa» 49. Ta sama nie­roz­dziel­ność jest wyra­żona w Nowym Testa­men­cie także przy pomocy ana­lo­gii Kościoła jako Oblu­bie­nicy Chry­stusa (por. 2 Kor 11, 2; Ef 5, 25–29; Ap 21, 2. 9) 50.

Dla­tego w powią­za­niu z jedy­no­ścią i powszech­no­ścią zbaw­czego pośred­nic­twa Jezusa Chry­stusa należy sta­now­czo wyzna­wać jako prawdę wiary kato­lic­kiej jedy­ność zało­żo­nego prze­zeń Kościoła. Tak jak jest jeden Chry­stus, ist­nieje tylko jedno Jego Ciało, jedna Jego Oblu­bie­nica: «jeden Kościół kato­licki i apo­stol­ski» 51. Ponadto obiet­nice Pana, że nigdy nie opu­ści swo­jego Kościoła (por. Mt 16, 18; 28, 20) i będzie nim kie­ro­wał przez swego Ducha, ozna­czają też, iż według wiary kato­lic­kiej jedy­ność i jed­ność Kościoła, a także wszystko to, co sta­nowi o jego inte­gral­no­ści, nigdy nie prze­mi­nie 52.

Wierni zobo­wią­zani są wyzna­wać, że ist­nieje histo­ryczna cią­głość — zako­rze­niona w suk­ce­sji apo­stol­skiej 53 — pomię­dzy Kościo­łem zało­żo­nym przez Chry­stusa i Kościo­łem kato­lic­kim: «To jest jedyny Kościół Chry­stu­sowy (…), który Zba­wi­ciel nasz po zmar­twych­wsta­niu swoim powie­rzył do pasie­nia Pio­trowi (por. J 21, 17), zle­ca­jąc jemu i pozo­sta­łym apo­sto­łom, aby go krze­wili i nim kie­ro­wali (por. Mt 28, 18 nn.), i który zało­żył na wieki jako «filar i pod­wa­linę prawdy» (1 Tm 3, 15). Kościół ten, usta­no­wiony i zor­ga­ni­zo­wany na tym świe­cie jako spo­łecz­ność, trwa w (sub­si­stit in) Kościele kato­lic­kim, rzą­dzo­nym przez następcę Pio­tra oraz bisku­pów pozo­sta­ją­cych z nim we wspól­no­cie (com­mu­nio)» 54. W wyra­że­niu «sub­si­stit in» Sobór Waty­kań­ski II chciał ująć łącznie dwa stwier­dze­nia dok­try­nalne: po pierw­sze, że Kościół Chry­stu­sowy, pomimo podziału chrze­ści­jan, nadal ist­nieje w pełni jedy­nie w Kościele kato­lic­kim; po dru­gie, że «liczne pier­wiastki uświę­ce­nia i prawdy znaj­dują się poza jego orga­ni­zmem» 55, to zna­czy w Kościo­łach i kościel­nych Wspól­no­tach, które nie są jesz­cze w peł­nej wspól­no­cie z Kościo­łem kato­lic­kim 56. Jed­nak w odnie­sie­niu do tych ostat­nich należy stwier­dzić, że ich «moc pocho­dzi z samej pełni łaski i prawdy, powie­rzo­nej Kościo­łowi kato­lic­kiemu» 57.

17. Ist­nieje zatem jeden Kościół Chry­stu­sowy, który trwa w Kościele kato­lic­kim rzą­dzo­nym przez Następcę Pio­tra i przez bisku­pów w łączno­ści z nim 58. Kościoły, które nie będąc w peł­nej wspól­no­cie z Kościo­łem kato­lic­kim, pozo­stają jed­nak z nim zjed­no­czone bar­dzo ścisłymi wię­zami, jak suk­ce­sja apo­stol­ska i ważna Eucha­ry­stia, są praw­dzi­wymi Kościo­łami par­ty­ku­lar­nymi 59. Dla­tego także w tych Kościo­łach jest obecny i działa Kościół Chry­stu­sowy, cho­ciaż brak im peł­nej komu­nii z Kościo­łem kato­lic­kim, jako że nie uznają kato­lic­kiej nauki o pry­ma­cie, który Biskup Rzymu posiada obiek­tyw­nie z usta­no­wie­nia Bożego i spra­wuje nad całym Kościo­łem 60.

Nato­miast Wspól­noty kościelne, które nie zacho­wały pra­wo­moc­nego Epi­sko­patu oraz wła­ści­wej i cał­ko­wi­tej rze­czy­wi­sto­ści eucha­ry­stycz­nego miste­rium 61, nie są Kościo­łami w ścisłym sen­sie; jed­nak ochrzczeni w tych Wspól­no­tach są przez chrzest wsz­cze­pieni w Chry­stusa i dla­tego są w pew­nej wspól­no­cie, choć nie­do­sko­na­łej, z Kościo­łem 62. Chrzest bowiem sam w sobie zmie­rza do osią­gnię­cia pełni życia w Chry­stu­sie poprzez inte­gralne wyzna­wa­nie wiary, Eucha­ry­stię i pełną komu­nię w Kościele 63.

«Nie wolno więc wier­nym uwa­żać, że Kościół Chry­stu­sowy jest zbio­rem — wpraw­dzie zróż­ni­co­wa­nym, ale zara­zem w jakiś spo­sób zjed­no­czo­nym — Kościo­łów i Wspól­not ekle­zjal­nych. Nie mogą też mnie­mać, że Kościół Chry­stu­sowy nie ist­nieje już dziś w żadnym miej­scu i dla­tego winien być jedy­nie przed­mio­tem poszu­ki­wań pro­wa­dzo­nych przez wszyst­kie Kościoły i wspól­noty» 64. W rze­czy­wi­sto­ści «ele­menty tego Kościoła już nam danego ist­nieją «łącznie i w całej pełni» w Kościele kato­lic­kim oraz «bez takiej pełni» w innych Wspól­no­tach» 65. «Same te Kościoły i odłą­czone Wspól­noty, choć w naszym prze­ko­na­niu pod­le­gają bra­kom, wcale nie są pozba­wione zna­cze­nia i wagi w tajem­nicy zba­wie­nia. Duch Chry­stusa nie wzbra­nia się prze­cież posłu­gi­wać nimi jako środ­kami zba­wie­nia, któ­rych moc pocho­dzi z samej pełni łaski i prawdy, powie­rzo­nej Kościo­łowi kato­lic­kiemu» 66.

Brak jed­no­ści wśród chrze­ści­jan jest z pew­no­ścią raną dla Kościoła: nie w tym sen­sie, że Kościół jest pozba­wiony jed­no­ści, lecz że podział «prze­szka­dza w peł­nym urze­czy­wist­nie­niu się jego powszech­no­ści w histo­rii» 67

I na koniec piękna pieśń o Bogu i Jego Kościele. Jeśli się nie mylę to pocho­dzi ona z VIII/​IX wieku po Chry­stu­sie. Oczy­wi­ście w języku Kościoła.

CHRI­STUS VINCIT

Chry­stus zwy­cięża! Chry­stus kró­luje! Chry­stus włada!

Świę­temu Kościo­łowi Bożemu niech będzie wieczne zbawienie!

Odku­pi­cielu świata! Ty wspo­ma­gaj Kościół!

Święta Maryjo! Ty wspo­ma­gaj Kościół!

Bene­dyk­towi, Naj­wyż­szemu Kapła­nowi i powszech­nemu Papie­żowi życie!

Zba­wi­cielu świata! Ty Go wspomagaj!

Święty Pio­trze! Ty Go wspomagaj!

Królu nad kró­lami! Królu nasz! Nadziejo nasza! Miło­sier­dzie nasze! Pomocy nasza! Siło nasza! Ty nie­zwy­cię­żona broni nasza! Murze nasz obronny i nie­zdo­byty! Obrono nasza i wynie­sie­nie nasze! Świa­tło­ści nasza, drogo i życie nasze.

Jemu jed­nemu należy się pano­wa­nie, chwała i wokół sie­bie radość — nie­skoń­czone wieki wie­ków. Amen.

Niech przyjdą dobre czasy!

Pokój Chry­stu­sowy niech nastaje!

Dla odku­pio­nych krwią Chrystusową!

Szczę­śli­wie! Szczę­śli­wie! Szczęśliwie!

Niech przyj­dzie kró­le­stwo Chrystusa!

Bogu dzięki!

Amen!

(i chyba w tej pie­śni bar­dziej doświad­cza się tego Kim jest Kościół niż w pio­sen­kach w stylu „Bóg kocha mnie takiego jakim jestem“)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply