Zapisz jako PDF Wydrukuj

Peł­nia życia

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Pode­szło do Jezusa kilku sadu­ce­uszów, któ­rzy twier­dzą, że nie ma zmar­twych­wsta­nia, i zagad­nęli Go w ten spo­sób: „Nauczy­cielu, Moj­żesz tak nam prze­pi­sał: «Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bez­dzietny, niech jego brat weź­mie wdowę i niech wzbu­dzi potom­stwo swemu bratu». Otóż było sied­miu braci. Pierw­szy wziął żonę i umarł bez­dziet­nie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszy­scy pomarli, nie zosta­wiw­szy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmar­twych­wsta­niu więc któ­rego z nich będzie żoną? Wszy­scy sied­miu bowiem mieli ją za żonę“.
Jezus im odpo­wie­dział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wycho­dzą. Lecz ci, któ­rzy uznani są za god­nych udziału w świe­cie przy­szłym i w powsta­niu z mar­twych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wycho­dzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi anio­łom i są dziećmi Bożymi, będąc uczest­ni­kami zmar­twych­wsta­nia.
A że umarli zmar­twych­wstają, to i Moj­żesz zazna­czył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa «Bogiem Abra­hama, Bogiem Iza­aka i Bogiem Jakuba». Bóg nie jest Bogiem umar­łych, lecz żywych; wszy­scy bowiem dla Niego żyją“. Na to rze­kli nie­któ­rzy z uczo­nych w Piśmie: „Nauczy­cielu, dobrze powie­dzia­łeś“, bo o nic nie śmieli Go już pytać.

Litur­gia, muzyka, malar­stwo, poezja. Czer­piemy z tego, co jest prze­ja­wem ludz­kiego ducha, aby opi­sać niebo. I choć piękno nas zachwyca, pozo­staje jed­nak ułomne. „Ani oko nie widziało, ani ucho nie sły­szało, ani serce nie zdo­łało pojąć jak wiel­kie rze­czy przy­go­to­wał Bóg tym, któ­rzy Go miłują“. Naj­pięk­niej­sze doświad­cze­nie czło­wieka jakim jest miłość też okaże się nie­wy­star­cza­jące. I cho­ciaż mówimy, że Bóg jest miło­ścią to sto­su­jemy tu też ludz­kie miary. Bóg jest Miło­ścią, któ­rej nie potra­fimy wier­nie opi­sać. Bóg jest Miło­ścią, któ­rej nie potra­fimy wyśpie­wać ani nama­lo­wać. Wszystko staje się zbyt małe i pro­ste. I choć nas na ziemi zachwyca piękno ludzką ręką uczy­nione, nadal pozo­staje mier­nym odbi­ciem piękna Boga. Nie ozna­cza to, że nasze ziem­skie miło­ści i nasze ziem­skie piękno jest nie­istotne. One są zapro­sze­niem. Ma pobu­dzać ducha, intry­go­wać i do Boga pro­wa­dzić. Rze­czy­wi­stość Boga, w któ­rej sta­niemy jest nie­skoń­cze­nie głęb­sza i pięk­niej­sza, stąd całą wiecz­ność będziemy zachwy­cać się tym pięk­nem i nie doznamy znu­dze­nia. Kiedy więc kochasz, pomyśl, że Bóg kocha Cię moc­niej. Kiedy dozna­jesz zachwytu pięk­nem, pomyśl, że Bóg zachwyca się tobą od wie­ków. I spo­tkasz to piękno i miłość, kiedy Bóg otwo­rzy prze­strzeń i czas. Jak sadu­ce­usze można pytać o to, co nie jest istotą. Można zagłę­biać w obec­ność naszych pie­sków i kot­ków w nie­bie, można pytać o wszystko, co Bogiem nie jest. Bogiem się nie przej­mu­jąc, bo zanu­rze­nie w docze­sność zawęża hory­zont. I Bóg już się nie mie­ści. A On nam niczego nie odbiera, ale wszystko chce nam daro­wać. Kto powie­dział, że chrze­ści­jań­stwo jest nie­zro­zu­miałe nie dla­tego, że jest tak trudne, ale dla­tego, że jest zbyt wzniosłe…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

3 Responses to “Peł­nia życia”

  1. monika Says:

    Gdzieś kie­dyś wyczy­ta­łam, że w Nie­bie będzie tak cud­nie, że gdy się już tam znaj­dziemy, otwo­rzymy usta ze zdzi­wie­nia i zachwytu. I będziemy tak trwać i trwać i trwać. W wiecz­nym zachwy­cie. I nigdy się to nam nie znu­dzi.
    Może coś w tym jest. :)

  2. Anna Says:

    Naj­pięk­niej­sze jest to czego nie masz,
    na co cze­kasz i tęsk­nisz od lat.
    Naj­pięk­niej­sze są w życiu marze­nia,
    tajemniczy,wyśniony świat.
    Lecz gdy przyj­dzie do marzeń speł­nie­nia,
    mogą nie być takie jak we śnie.
    Bo naj­pięk­niej­sze jest to czego nie ma
    a co dopiero spełni się. /​anna/​

  3. Anna Says:

    Gdy się zagu­bisz w tym życia szale,
    świat nie sta­nie w miejscu,potoczy się dalej.
    I tylko ślady,które pozo­sta­wisz
    zebrane będą,zważone na szali.
    Bo w życiu czło­wieka liczyć się powinno
    nie to co zgromadził,lecz to co dał innym.
    Ile ukochał,ile duszy wło­żył
    w każde swe dzieło na tym świe­cie bożym.
    Wtedy w pamięci tych co pozo­stali,
    zachowa się tyle,że będziesz żyć dalej. /​anna/​

Leave a Reply