Jezus powie­dział do swo­ich uczniów: „Pod­niosą na was ręce i będą was prze­śla­do­wać. Wyda­dzą was do syna­gog i do wię­zień oraz z powodu mojego imie­nia wlec was będą przed kró­lów i namiest­ni­ków. Będzie to dla was spo­sob­ność do skła­da­nia świa­dec­twa. Posta­nów­cie sobie w sercu nie obmy­ślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, któ­rej żaden z waszych prze­śla­dow­ców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.

A wyda­wać was będą nawet rodzice i bra­cia, krewni i przy­ja­ciele i nie­któ­rych z was o śmierć przy­pra­wią. I z powodu mojego imie­nia będzie­cie w nie­na­wi­ści u wszyst­kich. Ale włos z głowy wam nie zgi­nie. Przez swoją wytrwa­łość oca­li­cie wasze życie“.
Droga idą­cych za Mistrzem pro­wa­dzi nie tylko w górę, ale i kon­se­kwent­nie na Gol­gotę. Ci, któ­rzy pod­no­sili ręce na Chry­stusa i dziś prze­śla­dują a nawet zabi­jają. „Nie może wszak być uczeń nad mistrza“. Wraz ze śmier­cią Nerona czy Dio­kle­cjana pod­nie­sione ręce nie opa­dły. Trwają gotowe do zada­nia ciosu. Mil­czące Kościoły Korei Pół­noc­nej, Wiet­namu, Chin, Sudanu, Ara­bii, Egiptu. Cza­sem prze­do­sta­nie się jakaś infor­ma­cja, zdję­cie. Jak można zapo­mnieć o tym sie­dem­na­sto­let­nim kop­cie, który zgi­nął zabity przez swo­jego nauczy­ciela i innych uczniów za to, że nie chciał zasło­nić krzyża. Pod­nie­sione ręce są i u nas. Może nie prze­le­jesz krwi. Spró­buj się jed­nak przy­znać, że nie pój­dziesz na dys­ko­tekę w pią­tek, bo jesteś kato­li­kiem. Spró­buj powie­dzieć, że ze współ­ży­ciem cze­ka­cie do ślubu. Spró­buj wielu innych drob­nych gestów i słów a doświad­czysz pod­nie­sio­nych rąk, „chło­sty śmie­chu“ i wyty­ka­nia pal­cami. Nie będziesz ponad oplu­tego i wyśmia­nego Mistrza. Odwagi, On zwy­cię­żył świat. Pomódl się za tych, naszych braci i sio­stry, które umie­rają dziś w wię­zie­niach Korei, za matki, które stra­ciły swe dzieci w masa­krach orga­ni­zo­wa­nych przez muzuł­ma­nów. Pomódl się za tych, któ­rych jedyną zbrod­nią była wiara.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply