
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych“.
Jak wam się zdaje czy roztropny pasterz zostawia całe stado, aby szukać jednej zagubionej owcy? Dobrze, że „myśli Moje nie są myślami waszymi“. Dobrze, że Bóg chodzi dolinami ludzkich serc. To adwentowa nadzieja dla wszystkich, którzy się zagubili. Bóg szuka człowieka. I jeśli uda się odnaleźć zaginioną owcę, Pasterz prowadzi ją nad „wody spokojne, gdzie mogę odpocząć“. Jeśli… Czasem owca pyta: „«Czemu mnie szukasz?» Otóż ponieważ trwasz w błędzie, chcę cię sprowadzić z powrotem, ponieważ zagubiłeś się, chcę cię odnaleźć. «A właśnie ja chcę błądzić, ja chcę ginąć» (…) Zabłąkaną owcę przywołam, zagubionej będę szukał. Chcesz czy nie chcesz, tak będę czynił.“ (św. Augustyn, O pasterzach, kazanie 46)
„Ja chcę błądzić…ja chcę ginąć…“ Jeśli uda się odnaleźć. Jeśli człowiek ocali adwentowe czuwanie i usłyszy kroki nadchodzącego Pasterza. Jeśli…
(obraz: Bartolome Esteban Murillo, Dobry Pasterz, olej na płótnie, 1660r., w zbiorach muzeum Prado, Madryt, Hiszpania)
Grudzień 6th, 2011 at 21:49
Odnaleziona owca pozwala się dotykać promieniami łaski Bożej, otwiera serce na głos Pasterza, staje się pokorniejsza, dostrzega potrzeby drugiego człowieka …
Nie myśli o ucieczce. Chce być cały czas blisko Pasterza. Piękny obraz.
Grudzień 6th, 2011 at 22:38
Tak
. Uwielbiam Murilla. Ostatnio też malowałam Dobrego Pasterza. Jak odnajduje zagubioną owcę. Delikatnie uwalnia ją z cierni, w które się zaplątała.