Długo nas nie było. Na szczęście udało się wrócić. Najpierw więc garść informacji bieżących. Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy modlili się za dzieci nienarodzone. Tak jak obiecałem, w Waszej intencji odprawiłem Msze świętą 25 grudnia o 18.30. Może coś podobnego zaproponuje na Wielki Post. Dziękuję także panu Januszowi, który używając terminów nie znanych śmiertelnikom, oraz przy pomocy informatycznych sztuczek przywrócił blog. Opłatą za tę usługę obciążę Was. Wynosi ona jedną Zdrowaś w Jego intencji. Wracając do spraw bloga. Przygotowałem przez ten czas cykl „Historia pewnej Miłości“. Zachęcam do lektury. W ostatniej części cyklu umieszczę bibliografię, abyście sami mogli sięgnąć do źródeł. Jeszcze raz bardzo się cieszę, że możemy znów zagościć w Waszych domach. Pamiętajcie o „opłacie“ za blog i zachęcam do lektury pierwszej części „Historii…“
x. Tomasz
Grudzień 28th, 2011 at 10:04
Dzięki Bogu, że Ksiądz jest znowu z nami…a już myślałam, że coś poważniejszego się wydarzyło. Panu Januszowi nie 1 ale całe 10 Zdrowaś, od każdego z nas się należy.
Niech Boża Dziecina błogosławi Księdzu i wszystkim Ksiedza intencjom.
Bóg zapłać za Mszę Św.
Grudzień 28th, 2011 at 13:25
Dzięki Bogu i Panu Januszowi! Zgadzam się z przedmówcą, należy Mu się 10 Zdrowaś. Za to co zrobił. A co do goszczenia w naszych domach… To Ksiądz jest tu Gospodarzem a my, gośćmi. Bardzo się cieszę, że mogę znowu tu, u Księdza gościć.
Grudzień 29th, 2011 at 08:14
Również i ja dziękuję Panu Bogu za szczęśliwy powrót
A Księdzu za tą cenną inicjatywę. Wczoraj w „Marszu dla Życia“ miałam w pamięci i modlitwie. Niech trwa…