Zmartwychwstanie: Nieobecność

2 uwagi do wpisu “Zmartwychwstanie: Nieobecność”

  1. Wczoraj usłyszałam, że jedynym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa była noc. Bardzo dziękuję Księdzu za wyjaśnienie tej Ewangelii. Niby zwykły, prosty tekst a ma tak wiele znaczeń, symboli. Mistyki. Nieobecność Jezusa…. A dla mnie jest On tam obecny. Cały tekst tchnie Jego obecnością. Mimo, że Go tam nie ma. I grób jest pusty. A może właśnie dlatego. Że grób- miejsce pamięci jest puste. Wyobraźmy sobie co by było gdyby Magdalena nie zastała pustego grobu, gdyby były w nim zwłoki Jezusa… Co by wtedy było? Nic by się nie zmieniło. Mistrz cierpiał, umarł na krzyżu i został pochowany. Może Magdalena i inni pomyśleli by, że Jesus cierpiał na próżno. Tymczasem mamy pusty grób. To wszystko zmienia. Wywraca do góry nogami. „Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał daremna byłaby nasza wiara”- pisze św. Paweł. Ale On zmartwychwstał. I dlatego jest obecny w tej Ewangelii. Właśnie dlatego, że zmartwychwstał. A całun turyński i chusta z Manopello (tym, którzy wierzą w ich autentyczność) tylko o tym przypominają. Ale nie potrzeba całunu, żeby uwierzyć w zmartwychwstanie. Ja np. nie potrzebuję. Wierzę w zmartwychwstanie Jezusa i dlatego wierzę, że całun i chusta są autentyczne. Nie odwrotnie. Wracając jeszcze do homilii, bardzo podobało mi się porównanie Magdaleny do Miłosierdzia, Piotra do Kościoła a Jana do Wiary. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>