Jedna uwaga do wpisu “Duch i pustka”

  1. W moim Piśmie Św. mam schowany obrazek- zdjęcie Jezusa Miłosiernego. Jest to właściwie sama twarz. Oblicze. Zawsze kiedy chcę czytać, poznawać, medytować Słowo Boże, wpatruję się w Niego. W Jezusa. Patrzę w Jego łagodne, dobre oczy. Pełne miłości. Przenikliwe. Wpatruję się w Jego delikatny uśmiech. W Oblicze. Też się do Niego uśmiecham. Do Jezusa, nie do obrazka. Chłonę. Nasycam się Nim. Długo. Potem proszę Ducha św, żeby mnie otworzył na Słowo Boże. Żeby we mnie działał. Dopiero wtedy zaczynam czytać ewangelię. Powoli. Kilka razy. Czasem nie wszystko rozumiem, ale czytam. Codziennie. Po zakończeniu modlitwy często coś, co do tej pory było dla niezrozumiałe, nieczytelne nagle staje się jasne i przejrzyste.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>