Gdy smutna stała się Jego dusza aż do śmierci,
Odszedł na rzut kamie­niem i padł na obli­cze
Swoje jak na obli­cze światła.Apostołowie odgro­dzili się od Niego
Ścianą snu.
O czym śnić mogą ludzie
W tłoczni krwi i potu? O czym?
Może liczyli we śnie
Chleby spa­da­jące na Gali­leę
I ryby wzla­tu­jące do nieba?Stojąc na rzut kamie­nia
Pomię­dzy ludźmi i Bogiem,
Modlił się:
„Ojcze, boję się ludz­kim stra­chem
I smucę się ludz­kim smut­kiem.
Bła­gają Cię o to moje spę­kane wargi,
Tę godzinę krzyża,
Ale nie według mojej,
Ale Two­jej woli.
Błaga Cię o to moje zmę­czone i słabe ciało,
Bła­gają Cię o to moje spę­kane wargi,
Bła­gają Cię o to moje spuch­nięte nogi.
Ale cho­ciaż Cię bła­gam,
Nie wysłu­chaj modli­twy mojego ciała,
Nie wysłu­chaj modli­twy moich ust,
Nie wysłu­chaj modli­twy moich rąk,
Nie wysłu­chaj modli­twy moich nóg,
Nie wysłu­chaj modli­twy mojego krwa­wego potu.
Albo­wiem nie może być zaprze­czony płacz psal­mów
I nie może być zaprze­czony język pro­ro­ków,
I nie może być zaprze­czone ist­nie­nie czło­wieka,
Brata moich cier­pień i zabójcy mojej krwi,
Dla­tego niech nadej­dzie godzina krzyża
I niech się sta­nie Twoja wola,
Albo­wiem ona jest moją wolą,
Boże,
Oble­czony w moje drżące i spo­cone ciało“.

Tak modlił się,
A oni, cho­ciaż sły­szeli Jego słowa,
Nic nie rozu­mieli. Nie chcąc wró­cić
Do rze­czy­wi­sto­ści, leżeli bez ruchu
Na dnie snu
I uda­wali, że nawet nie sły­szą
Sze­le­stu anioła, który peł­zał
Pomię­dzy ich cia­łami,
Jak uli­cami wylud­nio­nego miasta.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

One Response to “Brand­sta­et­ter „Gethsemani“”

  1. marek Says:

    Piękne …

Leave a Reply