‚Kiedy kantor był jak kapłan’

2 uwagi do wpisu “‚Kiedy kantor był jak kapłan’”

  1. Naprawdę ‚smaczny’ kąsek. Wiele się dowiedziałam. Np. tego, że kiedyś Msza św. śpiewana, kapłan składał Ofiarę a wierni jej słuchali, nie uczestniczyli. A chorał gregorianski stwarzał atmosferę modlitwy i mistyki. Dziś w kościołach tego często brakuje. Muzyka jest przypadkowa. Pieśni często też. Tak przynajmniej jest niestety w mojej parafii…

  2. Sobór Watykański nie tylko nie zabiera, ale wręcz zachęca i uznaje za pierwszorzędny śpiew gregoriański podczas liturgii. Dopuszcza też użycie innych instrumentów w pewnych sytuacjach jeśli przyczyniają się m.in do zbudowania wiernych i są odpowiednio godne, jednak nie powinny one zastępować organów.

    Słuchając Asper­ges me i gitarowego przygrywania widać jaka przepaść dzieli jedno od drugiego, ale nie jest to „wina” zmian soborowych. Sobór dał możliwość użycia pewnych instrumentów wskazując na pewne uprzywilejowane formy.

    Jak zaznaczył Sobór Watykański II, eucharystia jest „źródłem i szczytem ” życia Kościoła, jego misji i świętości (LG 11). Kościół, który ma przyobiecane nie przez kogoś innego jak samego Jezusa Chrystusa, że „bramy piekielne go nie przemogą” jest prowadzony przez Ducha Świętego. Czasy są bardzo dziwne teraz, widocznie zmiany jakie zaszły były konieczne skoro zostały zatwierdzone na soborze.
    W roku wiary na ołtarzach w kościołach wyłożone będą dokumentu Soboru Watykańskiego II.
    Duch Boży prowadzi też papieży, dlatego trzeba pewnej ufności do tego jak Kościół jest prowadzony.

    Konstytucja o liturgii świętej „SACROSANCTUM CONCILIUM”, Rozdział VI. Sobór Watykański II.

    KL 116. Śpiew gregoriański Kościół uznaje za własny śpiew liturgii rzymskiej. Dlatego w czynnościach liturgicznych powinien on zajmować pierwsze miejsce wśród innych równorzędnych rodzajów śpiewu.
    Nie wyklucza się ze służby Bożej innych rodzajów muzyki kościelnej, zwłaszcza polifonii, byleby odpowiadały duchowi czynności liturgicznej, zgodnie z art. 30.

    i dalej…

    KL 120. W Kościele łacińskim należy mieć w wielkim poszanowaniu organy piszczałkowe jako tradycyjny instrument muzyczny, którego brzmienie ceremoniom kościelnym dodaje majestatu, a umysły wiernych podnosi do Boga i spraw niebieskich.
    Inne natomiast instrumenty można dopuścić do kultu Bożego według uznania i za zgodą kompetentnej władzy terytorialnej, stosownie do zasad art. 22, § 2, 37 i 40, jeżeli nadają się albo mogą być przystosowane do użytku sakralnego, jeżeli odpowiadają godności świątyni i rzeczywiście przyczyniają się do zbudowania wiernych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>