Szkoła Słowa ‚Rada dobrowolnego ubóstwa’

Jedna uwaga do wpisu “Szkoła Słowa ‚Rada dobrowolnego ubóstwa’”

  1. „Ubóstwo św. Franciszka nie jest zaprzeczeniem bogactwa; byłaby to rzecz zbyt ludzka. Ubóstwo zostało objawione św. Franciszkowi przez Jezusa Chrystusa jako wartość wybitnie nadprzyrodzona, umiłował to ubóstwo z duchową radością, na sposób świętych i wyłącznie z miłości do Chrystusa. W zamian za to miał przywilej oglądać piękno natury w jej świeżości, odczuwać życie jako nieustanny cud i górować nad tym wszystkim, co go otaczało.

    Franciszkanin zatem powinien zarządzać rygorystycznie swoimi dobrami, jak wierny sługa, który musi zdać sprawozdanie ze swych poczynań, ale nie jest zatroskany przesadnie o zyski i straty. Powinien pracować, ale nie z żądzą wzbogacenia się; straty powinien przeżywać pogodnie, jakby pozbawiał się ciężaru; ma żyć dniem dzisiejszym, ufny w Boga i pewny jutra, które przyniesie mu nowe dary Opatrzności. Franciszkanin w ślad za św. Franciszkiem ma nieustannie obdarowywać, ponieważ ustawicznie tworzy po to, aby na nowo móc dzielić się z innymi.
    Jednak ubóstwo franciszkańskie ma szersze ramy od tych, które zazwyczaj wyraża to słowo. Posłuchajmy słów św. Franciszka: „»Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie« (Mt 5, 3). Wielu jest takich, którzy oddają się gorliwie modlitwie i praktykom pobożnym i obarczają swoje ciało licznymi postami i umartwieniami; lecz z powodu jednego tylko słowa, które zdaje się być krzywdą dla ich ciała, lub z powodu jakiejś rzeczy, której się ich pozbawia, wzburzają się i wpadają w gniew. Ci nie są ubodzy w duchu. Kto bowiem jest rzeczywiście ubogi w duchu, ten nienawidzi siebie samego i kocha tych, którzy uderzają go w policzek” .

    Z przytoczonych słów św. Franciszka wynika wyraźnie, iż żyć bez żadnej własności oznacza nie tylko ubóstwo od rzeczy zewnętrznych. Owszem, również takie ubóstwo jest ważne, ale ubóstwo w rzeczach zewnętrznych, jak je rozumieli św. Franciszek i św. Klara, nie zawsze jest możliwe do naśladowania we wszystkich sytuacjach i szczegółach. Franciszkowi chodzi o coś innego: krótko mówiąc o to, że liczy się nie „ja”, nie moja osoba, ale tylko Bóg. Wyrzeczenie w sensie pozostawienia wszystkiego, również naszych pragnień, zachcianek i pretensji – to wszystko należy do ubóstwa wewnętrznego. Franciszek uważa za podstawę takiego ubóstwa pierwsze z ośmiu błogosławieństw Chrystusa. Z błogosławieństwa Chrystusowego wynika jasno, że ubóstwo w duchu jest absolutnie konieczne, jeśli się chce wejść do Królestwa niebieskiego. Kogo rozumie Chrystus pod pojęciem „ubodzy w duchu”? Nie rozumie przez to ograniczenia intelektu, a zatem nie tych, którzy nie mają należycie uporządkowanej głowy; nie rozumie również na pierwszym miejscu niezależności ducha od posiadania materialnego, czyli pewnej wolności względem rzeczy! Nie! To, na co Zbawiciel (a za Nim św. Franciszek) wskazuje przez „ubogi duchem”, dotyczy – jak nas poucza dzisiejsza wiedza biblijna – zaprzeczenia tej „sprawiedliwości”, którą przypisywali sobie faryzeusze. W takim ubóstwie aktualizuje się w pełni istota ubóstwa, ponieważ wszelka forma ubóstwa zewnętrznego powinna być tylko obrazem, wyrazem zewnętrznym postawy wewnętrznej.
    Ubóstwu wewnętrznemu św. Franciszka, które jest absolutne, odpowiada ubóstwo wyrażone przykładem życia. Jednak ubóstwo zewnętrzne nie może być nigdy absolutne, bo nie można zrezygnować z jakiegoś minimum rzeczy materialnych.

    Niemniej dla Franciszka ubóstwo nie było celem samym w sobie. Nie był ubogi dla miłości ubóstwa; ubóstwo ma dla niego charakter służebny – ma utorować drogę do całkowitej i niepodzielnej miłości Boga. Właśnie przez doskonałe ubóstwo wewnętrzne i zewnętrzne, człowiek powinien uwolnić się od wszelkich powiązań i przeszkód, które utrudniają mu skuteczne zdążanie do Boga, który jest miłością.”

    za franciszkanie.net

    btw, ciekawe kazanie ksiądz dziś wygłosił o 11.15.
    Jeśli Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu. Wtedy człowiek nie będzie przedkładał niczego ponad Boga, czyli w sumie dzisiejszy fragment Ewangelii sprowadza się chyba do pierwszego przykazania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>