Why so serious?

10 uwag do wpisu “Why so serious?”

  1. Wygląda to raczej na optymizm. Bo teraz głupcy nie potrzebują już wchodzić w polemikę, żeby móc pokonać naszą bierność.

  2. Obserwacja rozmaitych katolików otwartych, których pasją jest dialogowanie ze złem potwierdza tę diagnozę. Rozmaici chadecy i konserwatyści zachodni faktycznie przeszli na stronę wroga. Dialogować można z normalnymi ludźmi, nie ze sługami złego.

  3. Ksiądz, który nazywa innego księdza pożytecznym idiotą (dla niewtajemniczonych: ks. Zieliński napisał tak o ks. Lemańskim), staje się dla mnie właśnie tzw. autorytetem. To samo dotyczy tych, co uprawiają polityczną prostytucję na ołtarzach.

  4. na szczęście nie mam aspiracji być autorytetem, więc nie czuję się dotknięty tym komentarzem.
    Poza tym, jeśli w tym jednym, Kościół byłby podobny do wielkiej międzynarodowej korporacji, to szybko wyrzuciłby wszystkich działających na szkodę całości.
    Nie byłoby problemu z homolobby sięgającym aż do Watykanu. Z księżmi, którzy mają większe parcie na szkło niż posłuszeństwo wobec własnego biskupa itd.

  5. Dobrze, że nie czuje się Ksiądz dotknięty, bo nie takie były moje intencje. Dobrze byłoby tylko czasem używać ostrożniejszych słów (to uwaga do ogółu), bo trudno oczekiwać, by świeccy szanowali duchownych, skoro księża sami sobie nie potrafią okazać szacunku (nazwanie kogoś pożytecznym idiotą to klasyczne etykietowanie, które nie mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki).

  6. A mnie boli, że bardzo często w sprawach religii, księży i Kościoła wypowiadają się byli księża lub zakonnicy. Oczywiście wypowiadają się w sposób negatywny. Chyba w ten sposób kryją frustrację i poczucie winy z powodu odejścia. Ich wypowiedzi są nagłaśniane a oni sami są traktowani przez media jako autorytety. Zamiast być wierni Chrystusowi i swemu powołaniu często oczerniają i szkalują Kościół nieprawdziwymi wypowiedziami.

  7. Moniko, a może nie wszystko po drugiej stronie ołtarza jest takie święte? Nie można każdego krytycznego głosu traktować jako kolejnego elementu nagonki (to słowo stało się ostatnio modne). Kościół jest wspólnotą bosko-ludzką i trzeba się pogodzić z tym, że jest w nim sporo grzechu.

  8. To prawda, Kościół to wspólnota grzesznych ludzi i jest w nim dużo zła. Ale nie wolno zapominać, że jest w nim jeszcze Pan Bóg. Dobro nieskończone. Kościół to wspólnota Bosko-ludzka, jak wspomniałeś. I jest w nim też dużo dobra, które trzeba pokazywać i mówic o nim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>