Pierwsze jest pierwsze

4 uwagi do wpisu “Pierwsze jest pierwsze”

  1. Tak… Potrafimy ubóstwiac przedmioty, innych ludzi, siebie nawet. Nosimy różnego rodzaju talizmany, amulety ‚na szczęście’. Przypinamy do wózków dziecięcych czerwone kokardki, które mają niby oddalić zły urok od naszych pociech. A do krzyża przyznać się nie potrafimy. Lepimy różne złote cielce i im oddajemy hołdy i pokłony… A to naszemu Bogu się one należą. Jedynemu i Prawdziwemu. On jest Bogiem zazdrosnym. I nie pozwoli z siebie kpić!

  2. Tekst naprawdę daje do myślenia. Pierwsze jest pierwsze, także w rachunku sumienia. Kiedy przyglądam się grzechom, wszystkie zdają się sprowadzać do braku miłości Boga i bliźniego. Wszystkie ranią Jezusa i człowieka (mnie i innych)). Chyba nigdy nie patrzyłam na nie przez pryzmat Pierwszego Przykazania.

    Co do stroju. To prawda. Często, zwłaszcza latem, dominuje w świątyni strój swobodny (zamiast godnego).
    Zdarza się jednak, że człowiek wpada w pułapkę tego godnego stroju. Może Księdzu trudniej to zauważyć,ale proszę zwrócić uwagę na wypięte pupy pań ubranych w eleganckie, najczęściej jasne kreacje (spodnie lub sukienki) i kucających panów odzianych w jasne garnitury. Te „akrobacje” mają miejsce w chwili, gdy wierni oddają cześć Bogu klękając.
    A wszystko dla ochrony kreacji przed zabrudzeniem, czy pognieceniem. Szczególnie widać to na ślubach, ale też w czasie procesji Bożego Ciała.
    Zastanawiałam się kogo oni oszukują. I tu przyczyna kryje się w pierwszeństwie. Kto Jest Pierwszy? W tym przypadku wygrywa ubranie.

    P.s.
    Trochę może niefortunne jest zachęcanie kapłana do spoglądania na wypięte pupy, ale jakoś tak mi się napisało . Przepraszam.

  3. Nawiązując może nie zupełnie do istoty zagadnienia, ale do piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych ostatnim czasem w piątek, czekając w barze w pracy na obiad zacząłem liczyć jaki jest udział praktykujących to przykazanie kościelne. Obserwując jaka część osób zamawia posiłki bezmięsne i mięsne z przerażeniem można stwierdzić że mniej niż 10% praktykuje wstrzemięźliwość piątkową, która jest już chyba najbardziej minimalistyczną wersją pokuty. Niestety jest to też pewien obraz sytuacji osób wierzących a raczej rzeczywistej ilości katolików w naszym.
    Gdy raz zdarzyło mi się zapytać podczas obiadu znajomego z pracy czy je mięso w piątek bardzo się speszył i zupełnie nie wiedział o co mi chodzi.

    Problem z pierwszym przykazaniem jest też podstawową przyczyną opętań i zniewoleń w naszych czasach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>