Dowód Miłości

4 uwagi do wpisu “Dowód Miłości”

  1. Kilka dni temu na onecie był opublikowany artykuł, w którym „eksperci” wypowiadali się, że mają „dowody”, że Chrystus nie był ukrzyżowany. A jak nie był ukrzyżowany to i nie zmartwychwstał (wg tych „ekspertów”.
    Nie czytałam tego artykułu, tato czytał i mi mówił.Pytał czy czytałam. Odpowiedziałam, że nie. Wierzę Słowom i czynom Jezusa. One są bardziej wiarygodne niż „dowody” jakichś „ekspertów”.

  2. No właśnie, cała tajemnica jest w krzyżu. Można od niego uciec, zlekceważyć, czasami wyśmiać i poniżyć, ale czy warto ? Czy taki Dowód Miłości nie powinien przebijać nam serca ?

  3. Przepraszam, ale ja najpierw muszę westchnąć : jak tu ładnie jest od strony plastycznej! A te stopy Chrystusa Grunewalda, prawda? Krótko, acz dobitnie powiedziane. A my wszyscy prostaczkowie bardzo byśmy chcieli żeby co i raz morze się otwierało albo niebo, ale rzeczywiście „inny znak nie będzie nam dany”
    Ukłony

  4. Bardzo lubię ten obraz tak, jak i Ksiądz. Choć nie wiem czy określenie „lubię” jest tu dobre. Jest to obraz dramatyczny w swej treści, przenikający do głębi. Gdy się w niego wpatruję, przeszywa mnie dreszcz… A jednocześnie to obraz prosty, surowy. Mistrzostwo Grunewalda.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>