Pustki w kościele. Wynik miękkiej nauki, teologi zaokrągkonych kantów, bo nam miłość wszystko wyjaśniła. „Kochaj i rób co chcesz“ napisał Augustyn. A dziś chrześcijaństwo nie porywa, nie słychać starożytnego zachwytu: „jak oni sie miłują“. I kiedy patrzymy na Stare Przymierze, widzimy setki szczegółowych praw, ale przecież to byli ludzie prości, trzeba im było łopatą do głowy wkładać prawo boskie. My jesteśmy oświeceni, mamy przykazanie miłości. Tylko jakoś nam nie wychodzi… I uciekamy od wolności, nie bierzemy odpowiedzialności, a miłość jest nad dana i zadana. Bóg nie dał niczego zbyteczego i miłość to konkret. Głodnego nakarmić, chorego odwiedzić, zziębniętego okryć, dać żonie różę bez powodu, pomóc staruszce w zmywaniu, rozmowa przy posiłku o rzeczach istotnych czy zabranie syna w góry. Miłośc jest konkretna, nawet gdy jest ciężka, twarda i zwykła jak krzyż Chrystusa.
gru 10
