Msza na klozecie

40 uwag do wpisu “Msza na klozecie”

    1. Ech, żeby taka grammar nazi jak ja zapomniała o ‚tibi’ 😉
      Gratias tibi ago, rzecz jasna :)

      Nawiasem mówiąc: chciałabym, żeby Ksiądz w swoich tekstach nie miał racji. Bardzo bym chciała…

  1. Pro­blem polega na tym, że lex orandi — lex cre­dendi.
    ————-
    Nie. To nie jest problem. A nawet jesli jest to jest to problem znikomo istotny w porownaniu z faktem ze uobecniamy Ofiare Krzyzową Jezusa na kiblu.
    I ktos kto robi takie rzeczy wyraznie nie zdaje sobie z tego sprawy. Wogole nie wie co robi. Nie ma pojecia . I tu pojawia sie pytanie o jakosc formacji w seminariach.

  2. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

    W punkcie czwartym mówi Ojciec o Mszy Wszechczasów jakoby nie była ona przywrócona przez papieża Benedykta. W tym kontekście mam pytanie, ponieważ widziałem ostatnio fragment archiwalnego programu telewizyjnego z czasów roztrząsania sprawy arcybiskupa Lefebvre’a jeszcze przed ekskomuniką. Jest tam powiedziane, że jego nieposłuszeństwo polega na tym, że mimo iż ma do dyspozycji dziesiątki rytów Mszy, używa tego jednego zakazanego i to jest problem. Jak więc to było dokładnie? Ile z tego jest medialną oprawą, a ile prawdą?

  3. @Antoni
    1. „Podobnie nakazujemy i oznajmiamy, iż nikt nie może być nakłaniany bądź zmuszany do zmieniania tego Mszału; a niniejsza Konstytucja nigdy nie może być unieważniona lub zmieniona, ale na zawsze pozostanie ważna, i będzie mieć moc prawną” (Quo Primum, Pius V, 14 lipca 1570 r.).

    2. Jaki jest status prawny Mszy Trydenckiej w Kościele współczesnym?
    Odpowiedzi na to pytanie udzielił Kardynał Alfons Maria Stickler z Watykanu:

    „Papież Jan Paweł II w 1986 r. postawił komisji złożonej z dziewięciu kardynałów dwa pytania:
    Po pierwsze: czy papież Paweł VI lub inna prawowita władza prawnie zabroniła powszechnej celebracji Mszy trydenckiej obecnie? To pytanie Papieża skierowane zostało także do kardynała Benelliego [głównego odpowiedzialengo za reformę liturgii] (…) On nie odpowiedział ani tak, ani nie. Dlaczego? On nie mógł powiedzieć: ‚Tak, papież zabronił’, bowiem papież nie mógł zabronić Mszy, która była od początku ważna i obowiązująca, i która była Mszą tysięcy świętych i wiernych. (…) Odpowiedź dana przez pozostałych ośmiu kardynałów brzmiała, że Msza św. Piusa V nigdy nie była zakazana. (…)

    Drugie pytanie było bardzo interesujące:
    ‚Czy biskup może zabronić księdzu o dobrej opinii celebrowania Mszy trydenckiej? Dziewięciu kardynałów zgodziło się jednomyślnie, że żaden biskup nie może zabronić żadnemu katolickiemu księdzu odprawiania Mszy trydenckiej. Nie ma oficjalnego zakazu i myślę, że Papież nigdy nie wydałby oficjalnego zakazu.”
    (Odpowiedź opracowano na podstawie książki Ks. Dariusza J. Olewińskiego „W obronie Mszy św. i Tradycji katolickiej”, Antyk 1997).

    3. „Jest zatem dozwolone celebrowanie Mszy Świętej na podstawie Mszału Rzymskiego Bł. Jana XXIII z 1962 roku i nigdy nie zakazanego, jako nadzwyczajnej formy Liturgii Kościoła” (Benedykt XVI, Summorum Pontificum).

  4. Ksiądz pisze „Wraż­li­wych upra­sza się o opusz­cze­nie tego tek­stu”. A niewrażliwi co zrobią z treścią tego posta?
    To samo dotyczy posta na temat formacji w seminarium.
    Po co to wszystko? Jaki jest cel działania księdza?
    Nie rozumiem tego.
    „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12,21)
    Święty Jan Vianney proboszcz z Ars niewykształcony, a ile dobra uczynił. Ilu ludzi się nawróciło. Za życia nazywali go świętym.
    Polecam wspaniałą książkę „Święty i diabeł”.
    Potrzeba nam Kapłanów według Serca Jezusowego.
    Jeśli szukamy dobra, piszemy treści budujące, to dobro zwycięża.
    Czy wolą Boga jest by ksiądz takie treści zamieszczał?

    1. @Maria M.
      Otóż dlatego, że ręce mi odpadają jak widzę takie dziadostwo i takie próby tłumaczenia tegoż dziadostwa.
      Dlatego, że może choć do jednej osoby to dotrze.
      Dlatego, że teksty rozważań Ewangelii po prostu mają bardzo słabą siłę oddziaływania. Powyższy tekst ma 900% wzrost w porównaniu do średniego ruchu po opublikowaniu rozważania. Dodatkowo ten tekst wywołuje szereg komentarzy (widocznie porusza kogoś i dobrze), reszta przechodzi bez większego echa.
      Między innymi dlatego.

      1. Ewangelia wg świętego Mateusza 13, 24-43
        ” Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa”

        „Powyż­szy tekst ma 900% wzrost w porów­na­niu do śred­niego ruchu po opu­bli­ko­wa­niu roz­wa­ża­nia. Dodat­kowo ten tekst wywo­łuje sze­reg komen­ta­rzy (widocz­nie poru­sza kogoś i dobrze), reszta prze­cho­dzi bez więk­szego echa.” – Dobro działa po cichu. To zło jest głośne.
        Ks. Tomku – mam też syna Tomka – po takim poście to SZATAN szaleje z radości.
        Ja też kiedyś próbowałam podobnie działać, aż Matka Boża pokazała mi, że ja mam działać po cichu, tak jak Ona. Z miłością. Resztę zostawić Bogu, by On działał.
        Drugiego człowieka mamy przyjąć takiego jaki jest . To my swoim świadectwem mamy pokazać światu jak wygląda życie według nauki Jezusa. BÓG JEST MIŁOŚCIĄ I PROSZĘ DZIAŁAJMY PO CICHU. RESZTĘ POZOSTAWMY PANU BOGU. NIECH ON DZIAŁA.
        Tak wiele doświadczyłam działania Boga w moim życiu . Bóg naprawdę istnieje i ze wszystkim sobie poradzi . W swoim czasie.
        Niech Bóg Cię ks. Tomku błogosławi!

  5. @Maria M.:
    Kapłani odpowiadają przed Bogiem za wiernych. Po artykule X. Tomasza niektórzy spośród czytających widząc ‚dziadostwo liturgiczne’ pomyślą właściwie i zadziałają. Niewiedza nie usprawiedliwia, mamy to na codzień: jedziesz za szybko, bo nie widziałeś ograniczenia prędkości, zatrzyma cię patrol, płacisz mandat. Jeśli taka prosta zasada odnosi się do życia codziennego, to co dopiero do liturgii?
    Z Panem Bogiem

    1. @ qzyck
      W ten sposób komentowane przez księdza wiadomości, wyszukiwanie treści wzbudzających sensacje dla zwiększenia popularności, nie przyczyniają się do pogłębiania wiary dzieci Bożych. Uważam, że takim działaniem ksiądz przyczynia się do odchodzenia wiernych z kościoła.

  6. Wahałam się czy skomentować ten wpis, ale jednak…
    Kiedyś często zaglądałam na blog X Tomka, czytałam Ewangelię, rozważania… Bardzo mi się podobały i bardzo mi w życiu pomagały. Dlatego zdziwił i zasmucił mnie komentarz X, że powyższy tekst opublikował między innymi dlatego, ” że tek­sty roz­wa­żań Ewan­ge­lii po pro­stu mają bar­dzo słabą siłę oddzia­ły­wa­nia. Powyż­szy tekst ma 900% wzrost w porów­na­niu do śred­niego ruchu po opu­bli­ko­wa­niu roz­wa­ża­nia. Dodat­kowo ten tekst wywo­łuje sze­reg komen­ta­rzy (..)”.
    Widzę, że X idzie na ilość, zamiast na jakość. Smutne.
    Pokazywać, wskazywać błędy w Kościele trzeba, proszę mnie dobrze zrozumieć. Ale nie może to być priorytetem. Priorytetem, a tym bardziej priorytetem dla Księdza ma być głoszenie Ewangelii. Dobrej Nowiny.
    Czy powyższy wpis jest głoszeniem Dobrej Nowiny…?
    Kościół był, jest i będzie pełen „dziadostwa”, grzechu i zła. Bo my, Jego członkowie tacy jesteśmy. Ale wskazywanie go /”dziadostwa”/, żeby zwiększyć poczytność bloga uważam za nieporozumienie.
    Ja „wrażliwa” nie jestem, ale ten wpis, a wlasciwie jego styl bardzo mnie zasmucił…

    1. argument ze wzrostu ruchu na stronie był ostatni i nie bez powodu.
      Niemniej użyję jeszcze jednego:
      umieściłem wpis bo… mogę.
      Jeśli pomaluję sobie swoje mieszkanie na różowo, to może się komuś nie podobać, ale nie zmuszam do wejścia.

      1. „umie­ści­łem wpis bo… mogę.”
        „WSZYSTKO MOGĘ / ale tylko/ W TYM, KTÓRY, MNIE UMACNIA” (Flp 4,13).

    2. @ Moniko! Cieszę się, że się odezwałaś. Podpisuję się pod Twoim komentarzem. Bardzo mnie zasmuciła odpowiedź księdza. Nie takiej oczekiwałam. Mam wrażenie, że nasz kapłan trochę się pogubił.
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

  7. To prawda. Może Ksiądz. Nawet pomalować pokój na różowo. Kwestia gustu i smaku. Ja tam lubię różowy. Byle nie wściekły 😀

  8. @ Mario, wygląda na to, że teraz my mamy Mu głosić Dobrą Nowinę. Ale ok. Będziemy. Ja będę. Pozdrawiam. :) Wszystkich, w szczególności Ks Tomka :)

  9. @Maria M.
    „Dru­giego czło­wieka mamy przy­jąć takiego jaki jest .”

    Dlaczego zatem krytykuje Pani Księdza Tomasza, którego boli brak poczucia sacrum i dziadostwo jakie zdaje się królować w liturgii?
    Proszę (zgodnie z własnymi słowami) przyjąć Go takim, jaki jest.

    @Tom
    Mam podobne odczucia. Czasem wydaje mi się, że niektórzy celebransi nie wiedzą czym jest Msza Święta i podczas jej sprawowania tworzą dziwnie zaaranżowaną przestrzeń dla samorealizacji. Od bałaganu, poprzez brzydotę, aż po spektakl lub piknik rodzinny. ( Msza ma być atrakcyjna, żeby się dzieci nie nudziły.)
    Można choćby tak:
    http://rebelya.pl/forum/watek/31960/
    A to nie jest tzw. msza polowa.

    Dziękuję Księdzu za poruszenie tematu. Jak widać jest on niemile widziany. Niech lepiej sobie wzrasta i kwitnie liturgiczne dziadostwo :(

  10. Ufff, trudna jest ta mowa… Moniko, Mario M., a nie myślicie, że Ksiądz nas trochę prowokuje…, tak, jak w marcu, gdy „odchodził” z kapłaństwa. No cóż, eventy dla Jezusa niech się odbywają, może spotkają się na nich młodzi, którzy dotychczas nie słyszeli o Jezusie. Ja kiedyś lubiłam takie rzeczy, np spotkanie Odnowy w Duchu Św. w Częstochowie, ale teraz potrzebuję ciszy. A Msza Święta na desce klozetowej? Kto wie, czy się nie odprawiała podczas wywózek Polaków w głąb Rosji.Ale oni chyba nie mieli nawet deski. Jednak prawdą jest, że misterium Mszy Świętej bywa spłaszczane, czasem wręcz bywa „odklepane”. Zdarza się… Ale na każdej Mszy Świętej kapłan sprowadza Pana Jezusa na ołtarz, nawet gdy, być może, czyni to niegodnie. Zdarza się to i w kościele, nie tylko na biwaku. A jednak święte są ręce kapłańskie, każdego kapłana, nie zapominajmy o tym. Mario M., może dasz się namówić do Margaretki za Ks. Tomasza, brakuje osoby w środę i czwartek (jeśli nie wiesz, przeczytaj dyskusję z 19 czerwca). A może ktoś jeszcze??? Aha, jeszcze jedna sprawa. Myślę, że wiele osób korzysta z komentarzy do Pisma Świętego, które pisze Ks. Tomasz. Ja tak! Ale nie mam potrzeby dyskutować, zresztą często nie mam siły, bo czas mam zwykle późno w nocy. Więc, wróćmy do Pisma Świętego… Króluj nam, Chryste! Ave Maria! Pozdrawiam wszystkich, Ewa

  11. Kto więc Jana Pawła, profanującego Eucharystię, wyniósł na ołtarze?! Czcigodnemu Autorowi tekstu chciałabym zadedykować słowa Teresy Wielkiej: „Za wiele tak samo szkodzi jak za mało”. A po środku jest cnota. Obie skrajności pachną fanatyzmem. Kajak nie jest tym samym, co klozet. Chyba każdy ma wyczucie między obrazą, odrazą i kpiną z sacrum, a serdecznością i synowskim oddaniem. Wszyscy „strażnicy” tego, co święte zapewne mają w głębi duszy tyle strachu przed Bogiem, co niegdyś owi biedacy, którzy podparli Arkę chroniąc ją przed upadkiem. I zginęli na miejscu. Bóg dla nas pozwolił przeorać swoje Serce. Bojaźń Boża jest słodka….Jezus tak strasznie cierpi z powodu naszego strachu przed Nim.

    1. Pani Marcelino, co Pani ma na myśli z tym „profanowaniem”? Jak Msze na kajaku, to Pani z tym nie trafiła, bo JPII odprawiał z większą wiernością przepisów, niż w większości obecnych Mszy polowych :) Swoją drogą warto zobaczyć, jakie wtedy były czasy (mało kościołów, słabo z komunikacją). Porównywać tamte czasy z obecnymi to tak, jakby narzekać, że w XIX wieku nie było laptopów. Zresztą ks. Tomasz udostępnił link to wyjaśniający.

      Przy okazji – ks. Tomaszu, dobry tekst. Już naprawdę dochodzimy nieraz do absurdów.
      A przy okazji małe pytanie, bo jestem mało zorientowany (nie mam fejsa – może to i lepiej, mniej się wkurzam :) ) – czy kontekstem tego wpisu były wyczyny o. Bashobory (coś mi się obiło o uszy, że jakiś ksiądz wszedł na ołtarz czy podest – czy to prawda)?

  12. @ Ewo Mario.
    Prowokuje? Chyba, że stylem pisania. Jedzie po bandzie, że tak powiem. I żeby było jasne, nie kwestionuję słuszności intencji, którymi kierowały ks Tomkiem przy pisaniu powyższego tekstu. Mnie samą bardzo denerwuje robienie ze Mszy świętej show. Ale ten styl pozostawia wg mnie wiele do życzenia. „Robię to, bo… mogę”a jeśli się nie podoba to wypad stąd. Proszę wybaczyć dosadność, ale tak właśnie odebrałam Jego wypowiedź – czy tak powinien mówić ksiądz? Pasterz do owcy? Dobrze, że mam poczucie humoru i /tylko dzięki Bogu/ silną wiarę. Jakby trafił na kogoś innego, pewnie by zniechęcił do siebie i do Kościoła. Mnie nie zniechęcił. Przeciwnie.
    Owszem, może robić co chce. Jest wolny. Adam i Ewa też zrobili to, co zrobili, bo „mogli”, Lucyfer też „mógł” powiedzieć Panu Bogu „nie”.
    Ja.
    Oj… gubimy się /piszę także o sobie/, krążymy w okół siebie. A tymczasem Droga jest prosta. Wystarczy spojrzenie na Krzyż. I już wiadomo. Wszystko.

  13. Komentarz do Ewangelii św.Jana 5, 1-3a,5-16 ks. Pierzchalskiego
    17 marca 2015
    ” …Jezus wsłuchuje się w słowa paralityka. Jego skarga jest nam dobrze znana: „Panie, nie mam człowieka”. Jesteśmy chorzy z powodu braku przyjaciół, osób nam życzliwych. Brak przyjaciół wskazuje na to, że albo ich nie potrzebujemy, albo też nie potrafimy nikomu zaufać, nie jesteśmy zdolni do tego, aby się otworzyć i powierzyć w ręce drugiego swoje osobiste przeżycia i problemy. Brak przyjaźni jest cierpieniem. Brak przyjaciół może doprowadzić do wielu chorób. Jesteśmy zdrowiem dla innych.
    Poprzez nasze zdrowie duchowe służymy światu. Pytaniem numer jeden nie jest to, jak dużo robimy, ani ilu ludziom pomagamy, ale czy posiadamy pokój wewnętrzny?. Jezus w pewnym sensie nie robił niczego. „A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie” (Mk 6,56) Emanował pokojem, który uzdrawiał. Chcemy pokoju wewnętrznego. Nie cieszy nas aktywność zewnętrzna, osiągnięcia na polu naukowym, kulturalnym, towarzyskim, jeśli za tym wszystkim nie ma wewnętrznego pokoju. Bliska więź z Jezusem jest tym, co nadaje sens każdemu naszemu dążeniu, działaniu i każdej decyzji, która sprowadza na nas błogosławieństwo pokoju.”

    Wrażliwym polecam blogi:
    http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?id=00-03&page=00
    oraz
    http://osuch.sj.deon.pl/

  14. Moniko, tak, oczywiście forma… nooo, nieszczególna. Ale gdy… gorliwość o dom Twój mnie pożera… gorliwość wielka czasem pożre coś bez umiaru i nie to, co powinna 😉 Czasem każdemu zdarza się zapędzić, a jeśli nie każdemu, to mnie na pewno tak 😀
    Też tak sobie myślę, że to nadmierna gorliwość bez zachowania umiaru zapędziła młodego kapłana na ołtarz (nie byłam, nie widziałam, nie oceniam) , ale idąc tropem wcześniejszej dyskusji, to „tylko” na stadionie, a nie w kościele, i ołtarz też tymczasowy 😉
    Proszę Księdza, często i chętnie czytam Księdza komentarze do Słowa Bożego, również, choć rzadziej, te dawniejsze. Czasem jest tak, że fragment Ewangelii jest tak (wydawało by się 😉 ) dobrze znany, że trudno się na nim skupić, a tu niespodzianka, zupełnie nowa odsłona. Czasem w jakimś fragmencie udaje się znaleźć słowo lub zdanie dotychczas pomijane lub niezauważane! Jakie to ważne i cudowne! Cieszę się, jak ta kobieta, która znalazła zagubioną drachmę 😀 Myślę, że jest wiele osób, które czekają na Księdza rozważania. A, że nie przekłada to się na dyskusję? To co? Proszę nadal siać,choć, być może, plon zbierze ktoś inny! Nie dyskusja jest ważna, tylko czytanie Pisma Świętego i proszę nas do tego zachęcać i uczyć :-)
    Róbmy swoje, jak śpiewał kiedyś Młynarski. Nie da się zmienić całego świata, każdy musi zacząć od siebie. Jeżeli w całkowitej ciemności zaświeci choć jedna iskierka, ciemność nie jest już całkowita :-)
    Niech Pan Bóg błogosławi Księdzu i wszystkim czytającym,
    a ja serdecznie pozdrawiam, Ewa

  15. Pan Jezus powiedział:
    „Niech w twoim głosie, twoich słowach, w tobie całej wszystko będzie czarujące, ponieważ żyjesz tylko dla Mnie”.(t.2, nr 209)
    Gabriela Bossis „On i ja”

    Żyję tylko dla Ciebie, mój ukochany Jezu.

  16. Wszyscy są zgodni co do tego, że coraz gorzej dzieje się w Kościele Katolickim. Jednak jeśli chodzi o szczegóły, to niewielu potrafi tę tezę uzasadnić. Cieszę się, że miał Ksiądz odwagę odejść od stereotypu księdza-Dobrodzieja narażając się na falę krytyki. Szacunek. Ja także nie rozumiem już kierunku w jakim podąża Kościół Katolicki. Czy w świetle ostatniej encykliki papieskiej, opalając dom węglem żyję w grzechu permanentnym? Czy poświęcając karierę zawodową dla ratowania małżeństwa, zbyt dosłownie rozumiałem naukę Jezusa? W kwestii „dziadostwa” liturgicznego pozwoliłem sobie zamieścić krótki film i równocześnie zadaje Księdzu pytanie: czy to nie jest profanacja i świętokradztwo wobec Najświętszego Ciała Chrystusa? Proszę nie odpowiadać na to pytanie publicznie.
    http://gloria.tv/media/QUbHmQZ4kHw

  17. Dlaczego tyle nieścisłości w języku prawnym?
    Typowe dla dzisiejszego języka prawnego są bardziej lub mniej udane sformułowania oraz wielka ilość nieścisłych pojęć w nowych aktach legislacyjnych czy dokumentach Kościoła katolickiego, a nawet sformułowań Modlitwy. Należy zawsze zwracać uwagę na kluczową definicję i wiodące pojęcie.
    Dzisiejsi prawnicy, duchowni nie są wcale gorzej humanistycznie wykształceni!
    Wszystko to jest subtelną ideologiczną kalkulacją polegającą na tym, że istotę języka w pełni świadomie burzy się tak bardzo, jak bardzo dewastowana i rujnowana jest otaczająca nas rzeczywistość.
    Oznacza to, że każdy człowiek i każda sytuacja może być relatywistycznie zinterpretowana.

  18. @ Ewo! Podpisuję się pod Twoim komentarzem. :) Nie wszystko można usprawiedliwić młodym wiekiem. Ale ok :) nie mnie oceniać.

    @ Mario! Dziękuję za linki. Choć /jak już pisałam/ wrażliwa nie jestem – skorzystam :)

    Pozdrawiam :)

    1. Dziękuję Księdzu za męskie potraktowanie problemu niefrasobliwości liturgicznej i dziadostwa liturgicznego, które godzą w chwałę Boga, na czym oczywiście nie traci Pan Bóg, lecz tracą ludzie, bo w imię własnej nieokiełznanej potrzeby żałosnej, groteskowej samorealizacji odbierają sobie i innym (!!!) to, co stanowi koronę człowieka jako szczególnie uprzywilejowanego stworzenia – bycie czcicielem, liturgiem Boga samego.

  19. Widać po komentarzach, do bawi prowadzi czytanie Pisma Świętego :) oczywiście czytanie bez komentarzy Ojców Kościoła co jest prodecerem heretyckim, do tego stopnia rozpowszechnionym w Kościele Katolickim, że to właśnie osoba mówiąca o tym jest uznana za heretyka… Do tego stopnia posunela się już protestantyzacja naszej świętej wiary katolickiej. A co do artykułu -bardzo trafny i mimo wszystko dość delikatny :) drogie komentujące panie chyba nie wiedzą, że w Kościele działa Duch Święty i to On jasno określa co jest dozwolone w liturgii a co nie -ujęte jest to w odpowiednich przepisach liturgicznych a nie w tym co ktoś czuje. Pozdrawiam wszystkich 😀

  20. 23 lata jestem organistą, z artykułem zgadzam się w 100%. Większość ludzi nie ma pojęcia czym jest Msza Święta.

  21. Moim zdaniem nazywanie mszy trydenckiej „nadzwyczajną formą rytu rzymskiego” nie odnosi się do tego, że jest ona jakimś wyjątkiem od reguły, czymś dziwnym, a odnosi się do tego, że jest mszą wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju, niezwykłą formą sprawowania mszy

  22. Nie wierzę własnym oczom. Tekst mający zmusić do myślenia, potraktowany tak … głupio. Można profanować, byle o tym nie pisać. Człowiek, który widzi profanacje, jak napisze, to się go ucisza. Jak jakiś charyzmatyk tańce na ołtarzu urządza, nikt słowa nie powie. Ale tego, kto z goryczy powie twardo, oskarża się o zbytnią brutalność.
    Jak Pana Jezusa do krwi sie siecze: krusząc Ciałem Pańskim po podłogach świątyń, traktując jak element wystroju wnętrz, jak egzotyczna ozdobę, amulet, którym się czaruje zebraną publiczność, obrończynie siedzą cichutko … ani mru mru. Ale na kogoś kto mało delikatnie wypowie się na temat bulwersującego dziadostwa, profanacji, oburzenie. Szok. Większe przywiązanie do uczuć ludzkich, do nieranienia „wrażliwości” niż do szacunku Bożego. Szanowne Panie, gdybyście były takie wrażliwe, to byście płakały nad obrazą Boga w dziadostwie liturgicznym, a nie nad tym, że ktoś to nazwał po imieniu. Jeśli gorszy kogoś ten tekst, czemu nie gorszą kogoś rzeczy tu opisane? Słowa i obrazy tu użyte są czymś mniej gorszącym od rzeczy dokonujących się poza słowem padającym na tym blogu.

Odpowiedz na „Maria M.Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>