Słowo, które nie staje się ciałem

9 uwag do wpisu “Słowo, które nie staje się ciałem”

  1. Księże Tomku
    Bardzo ciekawy jest ten wpis. Piszę do księdza, ponieważ pragnę otworzyć stronę, która ma być, w moim zamierzeniu, agregatorem (centrum skupiającym) wpisów internetowych z domen różnych parafii, zakonów, stowarzyszeń, wspólnot, blogów, katolickich gazet itede. Wierzę że zestawienie kilkunastu niezależnych głosów, często bardzo spontanicznych i barwnych, może stworzyć nową jakość, coś, czego jeszcze nie było w polskim internecie. Jednym słowem poszukuję grup i osób które chcę zaprosić do współpracy, ale i czekam na takie, które same zgłoszą swój akces do projektu. Strona ma być bowiem prezentacją najciekawszych artykułów, które zamieszczają na swoich stronach, albo w swojej prasie.Moim zdaniem potrzebne jest takie miejsce które pozwoliłoby na przyjrzenie się jak olbrzymi potencjał posiadają katolicy i jak wiele jest dobrych stron w internecie. I jak wielu świetnych , trafiających w sedno katolickich autorów. Dobrej prasy. Bo tej świadomości nie ma.
    Co do ewentualnego zastrzeżenia , że czas, którego jest mało, nie pozwoli przypilnować spraw związanych z ewentualną współpracą , odpowiadam – moim celem jest zbudowanie takiego portalu w którym specjalny mechanizm automatycznie publikuje zajawki tekstów z linkiem odsyłającym do strony źródłowej.

    Chciałbym Ksiedza prosić, po przejrzeniu Księdza blogu, o zgłoszenie Swojej strony. Zgłaszając ją, pozwoli Ksiądz odbiorcom serwisu na bieżące śledzenie materiałów pojawiających się na niej. Ale nie tylko. Mam nadzieję że strona ta pozwoli nawiązać ze sobą współpracę ludziom tworzącym szeroko pojętą literaturę katolicką. Wymieniać się spostrzeżeniami. Być może uda mi się później , skłonić użytkowników do wymiany myśli, do ciekawej polemiki z autorami artykułów i z innymi użytkownikami agregatora. A w ogóle to jestem ciekaw sugestii Księdza i oczekiwań co do tego serwisu, który tworzę :) Bo pierwszym moim założeniem jest, że ma być on dostosowany do oczekiwań użytkowników.

    Liczę na to, że Ksiądz potwierdzi swój udział w projekcie i prześle link do materiału którym pragnąłby się na początek podzielić. Nie zostanie on opublikowany w całości. Jedynie jego krótki fragment. Jeżeli kogoś zainteresuje, wejdzie z mojego portalu na stronę Księdza. Bezpośrednio do tego artykułu do którego prześle Ksiądz link.

    Pozdrawiam Księdza serdecznie życząc Błogosławieństwa Bożego w Nowym Roku

    Roman M

  2. Bo słowo Biblii boli, proszę Księdza.. Mam w domu Pismo Święte mocno przeze mnie sfatygowane. Tak mało w nim „happy endów” jak historia Abrahama czy Hioba. Reszta to tylko same wymagania i nakazy (jakże trudne do wykonania), przestrogi, groźby i przekleństwa ( te najczęściej są spełnione) oraz obietnice ( bez pokrycia tu i teraz). A uwieńczeniem jest krzyż, cierpienie i śmierć.
    Że jest nadzieja w zmartwychwstaniu ? To po coś Panie uciekł do nieba ? Trzeba było trwać wśród nas i choć raz pokazać swoje rany każdemu człowiekowi, niech wtedy uwierzy lub nie.
    Księże Tomku! Wracam przed ekran. W telewizji nie ma takich pytań. Jak się zaczną powtórki powtórek może wrócę do Biblii

  3. Gdyby On został. To czy bylibyśmy jeszcze wolni? Czy nie przytloczyłby Bóg człowieka swoją oczywistością?

  4. Czyż nie zostali przytłoczeni oczywistością Boga Abraham, Mojżesz, Dawid, Maryja, Józef i wielu innych? Czyż Szaweł nie został przytłoczony oczywistością Chrystusa?
    Wszyscy oni dostali obietnice, jedni przez aniołów, inni od Boga bezpośrednio. Dostąpili największej łaski a przez to utrwalili swoją wiarę.
    Czy mamy prawo prosić Pana o taką łaskę?
    Nasze relacje z Chrystusem często podobne są do tych, które miał urzędnik królewski z Kafarnaum. Zapewne jako człowiek wykształcony znał pismo. I przyszedł do Jezusa właśnie po znak wiary – uzdrowienie syna.
    Jakże bolesne, a zarazem przenikliwe były słowa odpowiedzi Jezusa :” Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”. Nie mniej ulitował się Jezus nad człowiekiem małej wiary i dał mu słowo i ” Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem”. Tu ewangelista mógłby zakończyć opis spotkania. Bóg dał słowo, a człowiek uwierzył. Jednakże nie do końca.
    Dopiero po powrocie dworzanina do domu, gdy potwierdziło się uzdrowienie syna, po przeprowadzeniu szczegółowego śledztwa, kiedy już dokładnie zgodził się czas słowa i uzdrowienia, dopiero wtedy doznał pełnię łaski wiary – ” I uwierzył on sam i cała jego rodzina”.
    Niestety, tak jest również z nami. Chcemy znaków i cudów, widzialnej oczywistości Boga, wtedy być może uwierzymy. Jezus swoją oczywistością nie przytłoczył dworzanina, nie przytłoczył go również swoim słowem – dopiero znak dał mu pełnię wiary.
    Nasuwają mi się przy tej okazji rozpaczliwe pytania. Czy człowiek małej wiary, takiej jak moja ma prawo do otrzymania znaku od Boga ?
    Ja po prostu, tak po ludzku zazdroszczę tym wszystkim Tobiaszom, Danielom, Sarom, Martom i wielu innym postaciom Słowa właśnie tego bezpośredniego dotknięcia Boga, bez mała fizycznej obecności. Jestem pewien, że nie jestem w tej tęsknocie odosobniony.
    Proszę Księdza o wyrozumiałość za te nieuczesane myśli. Czytanie Biblii niekiedy skłania również do stawiania takich pytań, choć wiem, że nie ma w Piśmie odpowiedzi na wszystkie. Może niekiedy i lepiej jest, gdy Biblia stoi w domu zakurzona? Bo przecież bardzo często Słowo nawet gdy Ciałem się staje to nie zawsze mieszka w nas.

  5. W lekkim powiewie przychodzi Pan… w tak lekkim że można uznać Go tylko za przeciąg. a Pan przychodzi tak delikatny, że można go zamknąć w dłoni. I każdy ma dłoń na tyle dużą by zrobić z niej Betlejem.

  6. Podnieś rękę Boże Dziecię-błogosław Ojczyznę miłą,
    bo już tylko cud naprawi to co dotąd się zniszczyło.
    Trwaliśmy sprzedani prawie przez pół wieku,
    we władaniu kremla no i pod bezpieką.
    Aż zdarzył się drugi wielki cud nad Wisłą,
    za sprawą polskiego Papieża to przyszło.
    On to słał wezwania do Ducha Swiętego,
    by odnowił oblicze kraju Mu drogiego.
    Tak usilnie wołał,niezachwianie ufał-
    -aż Duch Go wysłuchał.
    Boże spraw by Duch z odnową natchnął naród siłą nową,
    niech oblicze naszej ziemi po raz drugi się odmieni.
    A słowo ciałem się stanie i między nami zostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>