„Koniec snu Konstantyna”

12 uwag do wpisu “„Koniec snu Konstantyna””

  1. Luźne uwagi wierzącego.
    Mnie również proszę dobrze zrozumieć, nie uprawiam krytyki sposobu myślenia Księdza, choć uważam, że to pytanie wpisuje się poniekąd w nurt obecnej dyskusji w sprawie krzyży. Począwszy od "oświecenia" sączy się nieustannie w nasze umysły libertyńska filozofia, której jednym z przejawów jest zawłaszczanie umysłów naszych dzieci od najmłodszych lat. Każdy człowiek ma prawo do wychowywania i nauczania swoich dzieci w sposób zgodny z jego sumieniem i poglądami. Także w duchu chrześcijańskim. Chrzest niemowlęcia w tym przypadku jest deklaracją rodziców, że pragną wychować swoje dzieci na wiernych Bogu i Kościołowi. Kropka.
    A że tak nie bywa, to już inna dyskusja.
    Pamiętajmy, że przymierze Boga z Abrahamem przypieczętowane jest znakiem obrzezania nie tylko dorosłych ludzi ale przede wszystkim dzieci. Pomimo tego znaku Izraelici wielokrotnie w swych dziejach odwracali się od Boga. I co ciekawe, aż do dzisiaj nie słyszałem o zamiarze reformowania tej kwestii wśród wierzących Żydów. Proszę zwrócić uwagę – jak wielu z nich w czasach współczesnych stało się wojującymi ateistami mającymi na sumieniu miliony ofiar.
    Tylko ktoś nie mądry lub przewrotny epatuje siebie i innych statystykami. Ksiądz dobrze widzi jak jest naprawdę. Stary testament podpowiada, że Bóg zsyłał w takich chwilach proroków. Życzę Księdzu hartu woli i łaski Ducha Świętego w realizacji misji reewangelizacyjnej, coś na wzór prorockiej.
    Szczęść Boże.

    1. A ja uważam, że dla niektórych chrzest to tylko czysta formalność, żeby mieć papierek, kwitek. Ochrzcić dziecko i mieć z głowy. Pierwsza komunia też . Często bywa ostatnią …
      Nie mówiąc już o sakramencie bierzmowania.
      Więc jeśli ktoś chrzci swoje dziecko, żeby tylko "zaliczyć" , lepiej niech nie chrzci w ogóle.
      Po co……?

      1. Jeszcze funkcjonuje bierzmowanie ale, nie jest ono znakiem umocnienia w wierze, znakiem dojrzałosci cheścijańskiej ale jest to, u niektórych uroczyste pożegnanie z kościolem w obecności biskupa!!!??? wszystko na pszymus i po co??? Nie kiedy przypominamy sobie o Bogu kiedy czegos od niego potrzebujemy!!!

  2. Jak dobrze zrozumiałem "jaro" chodzi o przymus ze strony rodziców. Takie ich prawo. Ale za to po bierzmowaniu już się jest wolnym, kościół można odpuścić. Z wyboru. W imię demokracji. Alleluja.
    No, chyba że " przypominamy sobie o Bogu kiedy czegos od niego potrzebujemy!!! ".
    Pozdrawiam.

  3. żeby była jasnośc nie jestem przeciwnikiem chrztu dzieci. Jestem przeciw formalizmowi religijnemu. Wierze, ale nie praktykuje, wierzę ale nie we wszystko, przestrzegam przykazań ale tez nie wszystkich. Konsekwencje formalnego katolicyzmu mozna zobaczyc na codzien. 98% katolików, a jakie poparcie dla aborcji? tylu ochrzczonych i bierzmowanych a w kościołach średnia wieku jaka jest każdy widzi. Tylu ochrzczonych a na katechezie dzieją się dantejskie sceny (wiem bo staram sie uczyć w gimnazjum).

  4. Następuje w Polsce początek ofensywy kontrkultury. Jest to najskuteczniejszy miecz antykościoła w ostatnich czasach. Swoje żniwo dokonuje już na Zachodzie, obecnie rozmiękcza społeczeństwa wschodniej Europy. W najbliższych latach będzie tylko gorzej. Kościół w Polsce nie jest dostatecznie przygotowany do walki z tym nowym wrogiem. Nie docenił go i zlekceważył.
    W młodym pokoleniu polskiego duchowieństwa cała nadzieja. Trzeba poznać antykościół mający pieniądze, media i przeogromne wpływy polityczne. Po komuniźmie przyszedł nowy przeciwnik, niestety znacznie groźniejszy. W was, młodzi Księża teraz cała nadzieja. Czas skończyć czcze gadaniny. Nie zajmujcie się nawracaniem tych, którzy tego nie chcą. Tym wskazujcie drogę apostazji, niech nie rozsadzają Kościoła od wewnątrz. Bądźcie chlubnym przykładem dla niezdecydowanych. Niezrażajcie do siebie prawdziwie wierzących chrześcijan. W trudnych chwilach jakie nadchodzą będą dla was podporą. Czas sobie uświadomić, że dziś KAPŁAŃSTWO TO WALKA.

    Przepraszam za ten niezdarny patos.

  5. Kiedy chrzcimy dziecko, kapłan mówi do nas takie słowa: " prosząc o chrzest dla Waszego dziecka przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowało Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku?"
    Jeśli odpowiemy " tak" tylko dla formalności a potem żyjemy tak jakby Boga nie było, okłamujemy samych siebie, kościół, Boga…a także dziecko, które przynieśliśmy do chrztu.
    Co wart jest taki chrzest? Cóż warte są nasze słowa?
    Nic…
    Więc albo chrzcijmy dzieci i wychowujmy je według zasad wiary katolickiej, albo nie chrzcijmy ich wcale.

  6. Wydaje mi się, że problem w dużej mierze polega na pewnym naiwnym podejściu do sakramentów sporej części duszpasterzy, którzy chrzczą dzieci z niewierzących rodzin trochę „dla świętego spokoju”, a trochę z własnej niemocy, myśląc: „nie potrafię ich nawrócić, to przynajmniej ich ochrzczę”.

    Wiadomo, że Bóg potrafi naszą niemoc wykorzystać do dobrych celów, ale też to nie jest powód, żeby wystawiać Go na próbę i chrzcić wszystkich jak popadnie.

  7. Media, w tym internet przy naszym (katolików) niestety udziale zalany jest dyskusjami o naprawie Kościoła.
    Zmienić tu, zreformować tam, oprotestować to i owo. Do czego takie mędrkowanie prowadzi poucza nas historia kościołów "reformowanych" albo "protestanckich" i ich obecny, opłakany stan. Zaprawdę, skończmy z czczą gadaniną.
    Nie podkopujmy fundamentów Kościoła, gdyż one są zdrowe. Czas naprawy należy zacząć od nas samych. Bądźmy świadkami Chrystusa ! Potrzeba nam czynów i ofiar być może na miarę św. Franciszka. Nadchodzi dla Kościoła naprawdę trudny czas. Musimy wspierać jego kapłanów jak tylko się da. Módlmy się o nowe powołania, bo jest ich coraz mniej. Nie bez powodu mamy w kościele rok św. Jana Marii Vianney.
    Szczęść Boże.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>