Zapisz jako PDF Wydrukuj

Nie­oswo­jony Bóg

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Klik­nij by powiększyć

Naza­re­ta­nie przy­zwy­cza­ili się do Jezusa. Pod­czas gdy On zawsze pozo­staje jakby nie­oswo­jony. Jest bli­sko i jed­no­cze­śnie daleko. Jest Miło­ścią i miło­sier­dziem ale i spra­wie­dli­wo­ścią. Syn władcy zza Morza, który przy­cho­dzi kiedy chce i odcho­dzi, ale zawsze jest jakoś w pobliżu. Naza­re­ta­nie opi­sali Go defi­ni­cją, ujęli istotę Jezusa z Naza­retu, widzieli jak dora­stał, syn cie­śli. Prze­grani byli ci sąsie­dzi Boga, któ­rzy nie dali sie zasko­czyć. Bóg, który wpi­suje się w hory­zont ludz­kich ocze­ki­wań i pla­nów. A Bóg przy­cho­dzi wciąż jako ktoś nowy. Przy­cho­dzi i odchodzi…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

One Response to “Nie­oswo­jony Bóg”

  1. Mak. Says:

    Jaki jest Bóg…? Mocarny i nie­oswo­jony Lew a jed­no­cze­śnie Łagodny, deli­katny i ufny Bara­nek. Król i sługa zara­zem. Potężny i Wszech­mocny a ukrył się w małym i kru­chym opłatku.
    Niepojęte.….….

Leave a Reply