Zapisz jako PDF Wydrukuj

Sza­lony Bóg

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Klik­nij by powiększyć

Kto wraca do Ojca? Nawró­cony syn? Nie. Odszedł syn, uśmier­cił Ojca, stra­cił pie­nią­dze na kobiety i alko­hol; wylą­do­wał w chle­wie. I chce wró­cić by jeść chleb. Do Ojca wraca nie-​nawrócony syn. To nie jest przy­po­wieść o grzesz­niku, który się nawraca. To przy­po­wieść o sza­lo­nym Ojcu. I jesz­cze ten drugi syn, który nie rozu­mie Ojca. W końcu do domu wraca ktoś, kto chce pew­nie znów wyko­rzy­stać Ojca. A Ojciec wybiega na jego spo­tka­nie. Bie­gnący sta­rzec, skan­dal Boga. Bóg wybiega po nie-​nawróconych grzesz­ni­ków. I czyni czło­wieka kró­lem. Bóg nigdy nie cofa swych rąk, nie odma­wia uzna­nia syna, nie odma­wia bło­go­sła­wień­stwa. Pier­ścień god­no­ści, san­dały wol­no­ści, płaszcz wła­dzy. Uczta. Taki jest nasz Bóg. On nie spo­cznie dopóki nie wyprawi nam Uczty. Eucha­ry­stia — Uczta dla grzesz­ni­ków. Jezus sam stał się mar­no­traw­nym Synem. Opu­ścił dom Ojca, poszedł do odle­głej kra­iny, roz­dał wszystko i wró­cił przez krzyż do Ojca.

Przy­po­wieść o synu mar­no­traw­nym mówi o miło­ści, która ist­niała, zanim było moż­liwe jakie­kol­wiek odrzu­ce­nie, i o miło­ści, która będzie ist­nieć po tym, gdy wszyst­kie odrzu­ce­nia już sie doko­nają. Cho­dzi tu o pier­wotną i wieczną miłość Boga, który jest zarówno Matką, jak i Ojcem. Jest ona źródłem wszel­kiej miło­ści ludz­kiej, nawet tej naj­bar­dziej ogra­ni­czo­nej“. Henri J. M. Nouwen

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

3 Responses to “Sza­lony Bóg”

  1. Agnieszka Says:

    Piękne… Jest taki obraz Miło­sier­nego Boga, który ma zarówno deli­katną, opie­kuń­czą dłoń Matki, jak i wyma­ga­jącą, silną dłoń Ojca… Bóg, który zawsze kocha deli­katną, cichą miło­ścią miłosierną.…ale który wymaga, bo kocha i kocha, więc wymaga dla dobra tego, kogo kocha… nawet gdyby miał cze­kać na nas całą wiecz­ność… To Prawda… Bóg jest szalony…z miło­ści do czło­wieka, sza­lony aż po Krzyż…abyśmy mogli zmartwychwstać…

  2. Mak. Says:

    To rze­czy­wi­ście niesamowite !

  3. JACEK Says:

    <Ojcze, zgrze­szy­łem prze­ciw Bogu i wzglę­dem cie­bie; już nie jestem godzien nazy­wać się twoim synem: uczyń mię choćby jed­nym z najem­ni­ków». Wybrał się więc i poszedł do swo­jego ojca.

    Bez tego aktu skru­chy Ojciec nie prze­ba­czyłby synowi mar­no­traw­nemu. Strzeżmy się myśli, że wszy­scy będziemy zba­wieni tylko przez Jego miłość.

Leave a Reply