Zapisz jako PDF Wydrukuj

Fetor pychy

Posted by: xTom in Ewangelia Add comments

Klik­nij by powiększyć

Dwóch ludzi przy­szło do świą­tyni. Obu nosimy w sobie. Prze­strze­ga­nie przy­ka­zań, post, jał­mużna. Piękna postawa, wła­ści­wie nie ma nic do zarzu­ce­nia, ale sły­chać jakąś fał­szywą nutę, jakąś nie­spój­ność. wystar­czy bowiem szcze­gół by skom­pro­mi­to­wać całość. Pęk­nię­cie ujaw­nia­jące kru­chość cało­ści. W nas oso­bach poboż­nych wszystko jest w porządku, ale cza­sem jest jakiś gest, ton głosu, słowo. Coś co spra­wia, że pseu­doc­noty wydzie­lają fetor. Fary­ze­usz miał taki odra­ża­jący oddech, źle tra­wił reli­gię. Chlubi się że zna Boga, ale Bóg nie znosi jego odde­chu. To cnoty fary­zej­skie, z któ­rych wydziela się fetor podejrz­li­wo­ści, pychy, pogardy. Cel­nik nato­miast nie jest może wzo­rem uczci­wo­ści. Nie oddaje tego co zabrał, nie zwraca poczwór­nie jak Zache­usz. Jest jed­nak pewien szcze­gół. Gest i spoj­rze­nie. Bił się w pierś i nie śmiał oczu wznieść. Modli­twa dosięga wysoko, bo wypływa z nisko­ści. Tu tkwi błąd fary­ze­usza. Owa pew­ność, że doj­dzie do Boga po szczy­tach wła­snej dosko­na­ło­ści, swych zasług. Jego modli­twa nie osiąga lek­ko­ści, on patrzy wciąż w sie­bie, jest ciężki wła­sną dosko­na­ło­ścią. Nie potrze­buje Boga, raczej to Bóg potrze­buje jego. Jeśli liczysz tylko na wła­sne siły, szu­kasz uspo­ka­ja­ją­cych pod­pó­rek to Bóg nie jest zain­te­re­so­wany twoją sprawą. Jeśli wcho­dzisz wysoko, to Bóg cię nie zoba­czy. Tajem­nica modli­twy cel­nika polega na tym, że sta­nął przed Bogiem bez­bronny, zapo­mniany i modlił się z nisko­ści. (z nota­tek reko­lek­cji prywatnych)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply