Tłum rozpięty między Niedzielą Palmową a Wielkim Piątkiem. Ci sami ludzie, zmienni. Witamy króla, którego ukrzyżujemy. „Oto Bóg królował z drzewa“. „A lud stał i patrzył“. Ten anonimowy tłum jest jet niepokojąco tragiczny i aktualny. 98 % katolików, „wiernych“, „znawców Pisma“, „specjalistów od Kościoła“, specjalistów od naprawiania świata. Tłum katolików falujący w rytm krzykaczy i obłędnych ideologów bezbożnego porządku. Jak inaczej nazwać wyrok na obrońców życia? Tłum katolików stał i patrzył, anemicznie przyglądając się śmierci Chrystusa w łonach matek. Bezosobowy, anonimowy tłum w którym łatwo się schować. Czasem przedrze się jakaś Weronika, czasem przymuszą Szymona. „A lud stał i patrzył. Gdzie byłeś kiedy skazano mnie na śmierć? zapyta Jezus. Gdzie byłeś kiedy wszyscy wołali „Ukrzyżuj“ ? Gdzie byłeś kiedy zezwalano zabijać życie? „A lud stał i patrzył…“ Bezmyślne obserwowanie niewinnej śmierci, widzowie okrutnego teatru. A tu średnio co 3 minuty mordowane jest dziecko w łonie matki. A Ty stoisz i patrzysz…
Jeśli zamilkną świadkowie, kamienie wołać będą…

Marzec 28th, 2010 at 14:33
Nie uważam się za „spe¬cja¬li¬stę od Kościoła“, nie jestem też spe¬cja¬li¬stą od napra¬wia¬nia świata, ale wiem jedno: wierzący i praktykujący katolik nie może być chwiejny, zmienny, anonimowy. Nie może zmieniać poglądów na takie, jakie mu w danej chwili „pasują” albo, żeby nie narazić się innym. Być anonimowym, w tłumie. Tak jest najłatwiej.
Katolik to wyznawca Chrystusa, a On naucza „ nie zabijaj”. Więc trzeba bronić życia, każdego. A w szczególności najmniejszych i bezbronnych.
Więc kiedy tłum krzyczy „ukrzyżuj” my musimy bronić życia. Bronić Prawdy.
Za wszelką cenę.