Czy łatwo być krew­nym Jezusa? Z jed­nej strony tak, bo prze­cież jestem ochrzczony, bierz­mo­wany itd. A z dru­giej strony to cią­gła bata­lia o oca­le­nie ognia miło­ści, który Jezus rzu­cił na zie­mię. A może naj­więk­szym zagro­że­niem to obo­jęt­ność? Można nie być wro­giem Jezusa, nie chcieć Go znisz­czyć tylko „Chry­stusa zali­cza się do sze­regu tych, któ­rzy się nie liczą. Pamię­tajmy, że obo­jęt­ność jest grze­chem, jed­nym z naj­gor­szych, ponie­waż potrafi zabić. Obo­jęt­ność nie pali na sto­sie, obo­jęt­ność zamraża na śmierć. Nie ska­zuje na ścię­cie, lecz na powolne udu­sze­nie“. Więc kiedy słu­chamy i wypeł­niamy Słowa, to wkra­czamy w krąg Jego naj­bliż­szych, tu jesteś Jego przy­ja­cie­lem, bra­tem, sio­strą, matką.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply