Klik­nij by powiększyć

To już trzeci raz kiedy umarły wró­cił z cmen­ta­rza. Już trzeci raz spo­ty­kają Mistrza. A może to Mistrz ich wciąż szuka. Uparte jest serce czło­wieka, dla­tego wraca do tzw. „nor­mal­no­ści“, idzie łowić ryby. Kiedy cza­sem prze­glą­dam prasę opi­su­jącą wyda­rze­nia ostat­niego tygo­dnia, mam wra­że­nie, że jeste­śmy podobni do apo­sto­łów. Jak­by­śmy zapo­mnieli o Zmar­twych­wsta­niu. Mamy prawo do żałoby, do smutku. To ocala nasze czło­wie­czeń­stwo. Nie­mniej to nie jest koniec. Życie zmie­nia się, ale się nie koń­czy. Mistrz przy­cho­dzi do apo­sto­łów po raz trzeci. Do nas Zmar­twych­wstały przy­szedł pięć lat temu, 2 kwiet­nia i teraz. Czy musi przyjść po raz trzeci byśmy zro­zu­mieli? Zawsze przy­cho­dził w cza­sie pas­chal­nym. W cza­sie przej­ścia… Zawsze pło­nie Pas­chał; jest inne życie.

A dusze spra­wie­dli­wych są w ręku Boga i nie dosię­gnie ich męka. Zdało się oczom głu­pich, że pomarli, zej­ście ich poczy­tano za nie­szczę­ście i odej­ście od nas za uni­ce­stwie­nie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludz­kim rozu­mie­niu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nie­śmier­tel­no­ści. Po nie­znacz­nym skar­ce­niu dostą­pią dóbr wiel­kich, Bóg ich bowiem doświad­czył i zna­lazł ich god­nymi sie­bie. Doświad­czył ich jak złoto w tyglu i przy­jął ich jak cało­palną ofiarę. Ci, któ­rzy Mu zaufali, zro­zu­mieją prawdę, wierni w miło­ści będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miło­sier­dzie dla Jego wybra­nych.“ Mdr 3

Pan przy­cho­dzi pod­czas posiłku, przy­cho­dzi w Chle­bie. Prze­cho­dzi brze­giem, pośród naszego zagu­bie­nia, posród zwąt­pie­nia, pośród kolej­nego bez­owoc­nego połowu i pyta o Miłość…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Leave a Reply