maj 17
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie. Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.
Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich“
Sieć Kościoła rozdarła się. Sieć, która zagarnęła wielkie mnóstwo ryb, rozdarła się przez człowieka. Nie spotykamy się przy wspólnym stole, a przecież Mistrz w czasie ostatniej wieczerzy prosił by sieć pozostała nienaruszona. Aby byli jedno, jak Ojciec w Synu. By oddychali tą samą Miłością; tym samym Duchem. Jedność została poraniona, jak Miłość była bezbronna. Odarta z szat, bita, ukoronowana na wzgardzenie, z wybitymi zębami i paznokciami, szargana po skrwawionej ziemi, przypalana ogniem w janowskiej rzeźni, z wyciętą tonsurą do kości, i ornatem na plecach, z odciętym nosem i wargami, wyciętym językiem, wydłubanym okiem, powieszona głową w dół. „Jesteś Ty ksiądz? Tak, moja wiara prowadzi do zbawienia. Nawróćcie się!“ A my wracamy do naprawiania sieci. Ile jeszcze porwanych sieci w rodzinach? Ile łez wylanych, jak krople krwi męczennika?
św. Andrzeju patronie Polski módl się za nami, rybakami naprawiającymi misterną sieć,
św. Andrzeju patronie trudnej jedności módl się za nami, byśmy potrafili mówić prawdę z miłością,
św. Andrzeju patronie nasz módl się za nami, byśmy tkali sieć z wierności aż do końca.
