Ecce Agnus Dei

„Oto ujrzałem między tronem z czworgiem Zwierząt a kręgiem Starców stojącego Baranka jakby zabitego, a miał siedem rogów i siedmioro oczu, którymi jest siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię. On poszedł, i z prawicy Zasiadającego na tronie wziął księgę. A kiedy wziął księgę, czworo Zwierząt i dwudziestu czterech Starców upadło przed Barankiem, każdy mając harfę i złote czasze pełne kadzideł, którymi są modlitwy świętych.

Adoracja Krzyża

„I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi i będą oni Jego ludem, a On będzie «Bogiem z nimi». I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już odtąd nie będzie, bo pierwsze … Czytaj dalej Adoracja Krzyża

Któż jak Bóg. Trzy imiona Bożej opieki… J 1, 47-51

Bóg jest moja mocą, Bóg uzdrawia, Któż jak Bóg. Trzy imiona Bożej opieki. Zwiastować moc Bożą, towarzyszyć bliźnim w ich drodze życia i walczyć ze złem. Trzy imiona miłosierdzia człowieka. Bo czy nie mocy Boga potrzeba by starzy i niepłodni Zachariasz i Elżbieta wydali na świat Jana? A ile Bożej mocy potrzeba by Wcielił się Ten, którego niebiosa pomieścić nie mogą? Czy nie trzeba nam także przewodnika gdy idziemy … Czytaj dalej Któż jak Bóg. Trzy imiona Bożej opieki… J 1, 47-51

Alicja Tysiąc, x. Marek Gancarczyk, Julia, wyrok…

Proszę pani, za chwile dokonam morderstwa pani dziecka. Najpierw otworze macicę, rozerwę łożysko, wyciekną wody płodowe. Następnie wprowadzę instrument, którym zmiażdżę rączki, nóżki, płuca, główkę, serduszko pani dziecka, będę miażdżył, miażdżył dokładnie wszystko, a potem kleszczami będę wyciągał fragmenty uśmierconego człowieka. Wyrzucę je do kosza z odpadami, które później będą spalone w wysokiej temperaturze. No, to co, proszę się pożegnać, powiedzieć coś … Czytaj dalej Alicja Tysiąc, x. Marek Gancarczyk, Julia, wyrok…

Być krew­nym Jezusa…Łk 8, 19-21

Czy łatwo być krewnym Jezusa? Z jednej strony tak, bo przecież jestem ochrzczony, bierzmowany itd. A z drugiej strony to ciągła batalia o ocalenie ognia miłości, który Jezus rzucił na ziemię. A może największym zagrożeniem to obojętność? Można nie być wrogiem Jezusa, nie chcieć Go zniszczyć tylko „Chrystusa zalicza się do szeregu tych, którzy się nie liczą. Pamiętajmy, że obojętność jest grzechem, jednym z najgorszych, ponieważ potrafi zabić. Obojętność nie pali na stosie, obojętność zamraża … Czytaj dalej Być krew­nym Jezusa…Łk 8, 19-21