Wielu jest dziś trędowatych

„W Nim było życie”. Kiedy On nauczał ludzie wchodzili przez dach, pływali nocą w łodziach, żeby Go spotkać. Pięć tysięcy ludzi przyszło, zapomniało o śniadaniu, obiedzie, ulubionym serialu tylko po to, aby Go słuchać. Czy widzieliście kiedyś kościół, do którego ludzie wchodzą przez dach? Tłum zawsze Go otaczał, szukał Go. Czy widzieliście proboszcza, za którym biega tłum, żeby go słuchać? Zachwycali się także mieszkańcy rodzinnego Nazaretu. … Czytaj dalej Wielu jest dziś trędowatych

Hojny Bóg

Oto Chrystus wyszedł siać Ojca w sercach ludzi. Wyszedł. Opuścił swoje miejsce – kenoza. Bóg ma władzę nad ziarnem. Czemu więc rzuca je na skałę? Dlaczego jedni idą całe życie drogą Ewangelii a inni łamią się jak suche konary kiedy przychodzą wątpliwości? Może dlatego, że nawet jesli nie widać owoców to zawsze Bóg widzi coś więcej. Widzi nadzieję; możliwość spełnienie w oczach drugiego. „Losem … Czytaj dalej Hojny Bóg

Przyjacielu Boga

Theofilos. Przyjaciel Boga. To Ewangelia dla nas Jego przyjaciół. Jednak z drugiej strony jest ona jakby obok nas. Więźniom wolność? A przecież są sprawy, których boisz się poruszyć, są rozmowy, których nie przeprowadzisz ze strachu. Nigdy nie powiesz o tym żonie… Dom, praca, uczelnia, znajomi i jakbyśmy czuli się w więzieniu. Przywracać wzrok ociemniałym? Też nie dotyczy? A przecież od zawsze słyszysz, że Bóg kocha Cię do szalenstwa, a nie widzisz … Czytaj dalej Przyjacielu Boga

Sursum corda

Błogosławieństwa, przemienienie i krzyż. Góry towarzyszą człowiekowi w pielgrzymce życia. Jakby chciały przypomnieć „sursum corda”. Jakby miały za zadanie podniesienie naszej wiary, cały owoc ziemi i pracy rąk ludzkich by stał sie dla nas pokarmem duchowym. Wszystko wzniesione ku górze. Niech więc wzniesie się przed Tobą moja modliwta jak kadzidło, a podniesione me rece jak ofiara wieczorna. Znaleźć swoją górę, swoje miejsce skąd … Czytaj dalej Sursum corda

Wyschłe serce

Człowiek w synagodze miał uschłe rękę. Faryzeusze mieli od dawna uschłe serce. Niszczą więc szabat planując zabicie jego Pana w ten święty dzień. Zniewoleni prawem, z uschłym sercem szukają sposobu by zabić Tego, który jest prawdziwie wolny i przyszedł po to by wyzwalać. On jest Panem szabatu. On uwalnia z przeklętego kręgu zniewoleń. Z religii nakazów i zakazów, z uschłego serca surowych sędziów.