Miasto krzyżujacego się spojrzenia

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś … Czytaj dalej Miasto krzyżujacego się spojrzenia

Kapłaństwo według serca Jezusowego

Kapłan jutra będzie człowiekiem o przebitym sercu. Przebitym nieobecnością Boga w świecie, przebitym szaleństwem miłości, przebitym niepowodzeniami, przebitym doświadczeniem własnej nędzy i dogłębnej słabości, a wierzący jedynie we własna przydatność narzędzia potęgi, która go używa, zdając sobie sprawę, że łaska użyje jako środka zbawienia autorytetu jego posłannictwa, obiektywnej prawdy jego słów, skuteczności opus operatum sakramentów jedynie wtedy, gdy przejdą one do ludzi poprzez to, … Czytaj dalej Kapłaństwo według serca Jezusowego

Słowo o słowach…

Na wieść o Jego wielkich czynach szło za nim nie tylko wielkie mnóstwo ludzi, lecz cisnęły się też do Niego słowa cierpiące na rozmaite choroby. Przychodziły, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swoich dolegliwości. I gdziekolwiek przybył, wszędzie zjawiały się zaraz chore słowa. Czasem znoszono je na noszach. O zachodzie słońca przyniesiono do Niego sparaliżowaną GAZETĘ, a niosło ją czterech redaktorów. A że nie mogli zbliżyć się do Niego z powodu tłumów, … Czytaj dalej Słowo o słowach…

Okruchy mądrości

Choroba jest klasztorem, który ma swoją regułę, swoją ascezę, swoje cisze i swoje natchnienia (A. Camus) Bóg nie przyszedł unicestwić cierpienia; nie przszedł nawet go wytłumaczyć; przyszedł, by je wypełnić swoja obecnością. (G. Courtois) Gdy słońce kultury chyli sie ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie. (K. Kraus) My, chrześcijanie, jesteśmy być może jedyną biblią, którą świat jeszcze czyta. (H. Thielicke) … Czytaj dalej Okruchy mądrości

„Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan przyjdzie”

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. Przepasane biodra by nie krępować … Czytaj dalej „Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan przyjdzie”