Szkoła Słowa „Największe przykazanie”

Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: Słuchaj Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania … Czytaj dalej Szkoła Słowa „Największe przykazanie”

Czyściec: Powtórka wiadomości

Zanim większość z nas odwiedzi cmentarze, wypada zrobić małą powtórkę a zarazem wprowadzenie. Otóż o czyśćcu pisałem przed rokiem i linki do tych tekstów znajdują się pod wpisem. Tu przytoczę tylko kilka faktów i pewne zachęty praktyczne, co do przeżywania tych dni. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że te dwa dni, a mianowicie 1 i 2 listopada, różnią się od siebie pod względem teologicznej treści jakie niosą. Jednak umieszczając ten tekst … Czytaj dalej Czyściec: Powtórka wiadomości

Matka Różańcowa cz. 16

Filipiny. Mieszkańcy tego kraju pokochali Maryję. Nazywali Jej imieniem górskie szczyty. Powstawały bractwa różańcowe, i tzw. „bloki różańcowe”, w których od domu do domu pielgrzymuje figura Matki Bożej, a wieczorem w domu gdzie figura się zatrzymała odmawiano różaniec. W 1972 roku Filipiny stały się krajem totalitarnym. Kroplą, która przechyliła czarę było zabicie Benigna Aquina, opozycjonisty wracającego z wygnania do kraju. Został zastrzelony nawet nie dotykając płyty … Czytaj dalej Matka Różańcowa cz. 16

Na uwięzi szatana

Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: „Jest sześć dni, w które należy … Czytaj dalej Na uwięzi szatana

Uzdrowienie Bartymeusza

Gdy Jezus razem z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”. Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną”. Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go”. I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej … Czytaj dalej Uzdrowienie Bartymeusza