Extra Ecclesiam

Jan powiedział do Jezusa: „Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy; i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami”. Lecz Jezus odrzekł: „Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, … Czytaj dalej Extra Ecclesiam

Wielkość i strach

Najmilsi: Gdzie zazdrość i żądza sporu, tam też bezład i wszelki występek. Mądrość zaś zstępująca z góry jest przede wszystkim czysta, dalej skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy. Owoc zaś sprawiedliwości sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój. Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, … Czytaj dalej Wielkość i strach

Sicut in caelo et in terra

Katolicy stojąc przed wyborami politycznymi powinni kierować się niezmienną nauką Kościoła. Pierwszym kryterium wyboru jest kryterium dotyczące kwestii moralnych zarówno co do deklaracji, jak i co do działań. Politycy czy partie popierające ustawy moralnie złe nie mogą liczyć na głos katolików (inna sprawa dlaczego w praktyce taki głos dostają). Jak już napisałem, dotyczy to kwestii deklaracji jak również konkretnych działań (lub braku działań). Drugim … Czytaj dalej Sicut in caelo et in terra

Buzię widzę w tym tęczu

  „Buzię widzę w tym tęczu! – A ja nie widzę. A ja widzę!” I tyle jeśli chodzi o poznanie i możliwość dyskusji. Jedni czytają Ewangelię i wysnuwają wniosek „przyjmować imigrantów”. Inni czytają ten sam tekst i mówią „nie przyjmować”. W Piśmie można znaleźć prawie wszystko, zależy kto je czyta. Socjalista przeczyta „Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. (…) Nikt z nich … Czytaj dalej Buzię widzę w tym tęczu

Solipsyzmy

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka, a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy: „Otwórz się”. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. … Czytaj dalej Solipsyzmy