sty 12

Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić“. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony“. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.
Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: „Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich“.
Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
Bóg zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął i rzekł. Dotknął ludzkiego trądu i gnijącego życia. Okazał miłosierdzie temu, który „przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go“. Tak dokonuje się oczyszczenie w trybunale miłosierdzia, w konfesjonale. Bóg nie boi się dotykać tych wszystkich miejsc, które człowiek i społeczeństwo uważa za przeklęte.
Widzieliśmy Matkę Teresę i mówiliśmy «święta». Tak człowiek staje się ikoną miłosierdzia. Jeśli człowiek tak potrafi pochylać się nad drugim, o ile bardziej Bóg, który jest miłośnikiem człowieka. Oby każdy, kogo życie lub historia pełna jest śmierci spotkał ikonę Boga, człowieka zdolnego zbliżyć się, dotknąć i podnieść.
Styczeń 12th, 2012 at 16:48
„Nigdy człowiek nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy“ Tą myśl Jana XXIII można nagiąć również do sytuacji, spotkania z Bogiem miłosiernym w Sakramencie Pokuty i Przebaczenia, bo wówczas też spada z nas trąd grzechu. Pokora człowieka proszącego na kolanach wyzwala w człowieku odruch przebaczenia a co dopiero w sercu Boga, który do końca umiłował.