„Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł“, a Bóg wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapłakał… Płaczący Bóg, ten jeden raz nad grobem przyjaciela. Płaczący Bóg nad losem człowieka zamkniętym w grobie. On jest blisko, czasem tak blisko że Go nie dostrzegasz. Tu w twoim życiu, cierpieniu, radości jest Bóg współcierpiący, współweselący się. On jest w samym środku życia i śmierci jako pełen życia Bóg z twarzą umarłego, bo wskrzesza swego przyjaciela Łazarza w drodze do Jeruzalem, gdzie zajmie miejsce wszystkich swoich przyjaciół. Zajmie swoje miejsce w grobie, poza miastem, pochowany przez przyjaciół…
Ten wpis został napisany
w wtorek, Listopad 3rd, 2009 o 21:15 i znajduje się w kategorii Ewangelia.
Możesz odpowiedzieć na wpis.



Leave a reply