Bóg przy­chodzi w codzien­no­ści… Łk 5, 1-11

Jestem już zmęczony Panie, czemu mnie jeszcze męczysz? To nie pora na łowienie ryb. Ale na Twoje słowo wypłynę. Bóg przychodzi w codzienności przynosząc w obfitości sens, którego braknie; On jest Panem rzeczy niemożliwych. Zostawili więc wszystko i poszli za Nim, a ile mnie kosztuje każda decyzja? Gdzie zaufanie do Tego, który przychodzi? Przeszedł zatem człowiek, który nie miał nic i ofiarował tym, którzy mieli wszystko swoją pustkę, ofiarował im więcej … Czytaj dalej Bóg przy­chodzi w codzien­no­ści… Łk 5, 1-11

Bóg jest porywający, to dynamizm, to Bóg zazdrosny szukający człowieka doświad­czeniem depresji, choroby, nie­po­wodzenia… Łk 4, 38-44

Gorączka moze być chorobą, jak biała gorączka, szał, wściekłość tak wielka że nie można sie ruszać. A Bóg jest porywający, to dynamizm, to Bóg zazdrosny szukający człowieka doświadczeniem depresji, choroby, niepowodzenia. To Bóg namiętności, śmiejący się i płaczący z człowiekiem. I Bóg to wszystko wlał w kobietę. Takie są bowiem jej pragnienia; pragnienie gwałtownego pożądania miłości. Poza tym na początku Bóg polecił Adamowi i Ewie by panowali. Ewa miała … Czytaj dalej Bóg jest porywający, to dynamizm, to Bóg zazdrosny szukający człowieka doświad­czeniem depresji, choroby, nie­po­wodzenia… Łk 4, 38-44

Ksiądz i Laski ?

Otóż tak i nie ma się z czego śmiać. Decyzją ks. abpa zostałem skierowany do pracy duszpasterskiej w Kościele rektorskim M.B. Anielskiej w Zakładzie dla Niewidomych w Laskach Warszawskich. Niech się jednak parafianie Królowej Świata nie cieszą zbyt wcześnie, gdyż jakoby wrócę..