Klik­nij by powiększyć

Lęk, zasko­cze­nie, nowina idąca pod prąd ludz­kiego myśle­nia. Tak wcho­dzi w dia­log z czło­wie­kiem. Przy­cho­dzi Miłość, która rozu­mie, która słu­cha pytań i odpo­wiada na nie, która wsłu­chuje się w lęk. Tak Miłość przy­cho­dzi do czło­wieka. Nie niwe­luje pytań i wąt­pli­wo­ści, ale cier­pli­wie czeka jak Gabriel dys­kret­nie wycze­ku­jący odpo­wie­dzi Miriam. Anioł jest deli­katny, jakby chciał zro­bić miej­sce jej decy­zji. Boża miłość zawi­sła na ludz­kiej wol­no­ści. Tak wcho­dzi w ludz­kie życie Bóg. Zawsze pyta czy chcesz. I kiedy anioł znika pija­wia się codzien­ność. Chcemy czę­sto odczu­wać obec­ność Boga na każ­dym kroku i z naj­więk­szą inten­syw­no­ścią. A tu Miłość doj­rzewa w ukry­ciu. Ukryta Miłość doj­rze­wa­jąca w łonie Maryi. Tu w codzien­no­ści obja­wia się naj­pięk­niej­sza cecha miło­ści, wier­ność. Wier­ność mał­żon­ków, wier­ność kapłana gdy już zga­sną świece w kościele i trzeba iść w codzien­ność. Tego może naj­bar­dziej uczy nas Maryja. Po zwia­sto­wa­niu wró­ciła pew­nie do goto­wa­nia obiadu Józe­fowi. I tak następne 30 lat. „Pod jed­nym dachem z Naj­święt­szym Sakra­men­tem krzą­ta­ją­cym się mię­dzy garn­kami“. Mistyka codzien­no­ści. Kie­dyś donie­siona św. Mak­sy­mi­lia­nowi jak wspa­niale roz­wija się ośro­dek w Japo­nii. Na to św. Mak­sy­mi­lian odpo­wie­dział, że dzieło w Japo­nii roz­wija się tak dobrze, ponie­waż bra­cia w Nie­po­ka­la­no­wie obie­rają ziem­niaki. Małe rze­czy z wielką miło­ścią. Wtedy naj­pięk­niej­sze jest tajem­nicą wciąż przed nami. Miłość nie sza­rzeje w codzien­no­ści. Mówmy więc Bogu o naszych lękach i nadzie­jach. Jak Maryja miejmy też odwagę wypo­wia­da­nia „tak“ i bycia wier­nymi temu „tak“ w codzien­no­ści. (z nota­tek reko­lek­cji dominikańskich)

Pro­sta historia

Posted by: xTom in Ewangelia No Comments »


Przy­cho­dzi anioł. Lęk, zasko­cze­nie. Dobra nowina idąca pod prąd ludz­kiego umy­słu. Bóg wcho­dzący w dia­log z czło­wie­kiem. Tak przy­cho­dzi Miłość, która rozu­mie, która słu­cha pytań, która nie prze­py­cha dobrej nowiny na siłę, ale wsłu­chuje się w lęki i pyta­nia. Tak Bóg nawie­dza każ­dego z nas. Będą pyta­nia, nie­zro­zu­mie­nie, ale miłość jest cier­pliwa. Anioł dys­kret­nie wycze­kuje… Maryja roz­waża Słowo a On jest deli­katny, czeka. Jakby robił miej­sce na Jej decy­zje. Boża miłość zawi­sła na ludz­kiej wol­no­ści, tak Bóg wcho­dzi w ludz­kie życie, zawsze pyta „Czy chcesz?“ Wtedy anioł znika i poja­wia się codzien­ność. Mistyka codzien­no­ści, bo miłość Boga doj­rzewa w ukry­ciu. Tu uka­zuje się naj­pięk­niej­sza cecha miło­ści wier­ność. Wier­ność mał­żon­ków, kapła­nów. Wier­ność w codzien­no­ści pro­sta i trudna zara­zem jak goto­wa­nie obiadu Józefa w domu gdzie naj­święt­szy sakra­ment jest mię­dzy garn­kami. I tak następne 30 lat pod jed­nym dachem z tym, któ­rego nie miesz­czą nie­biosa. Małe rze­czy z wielką miło­ścią. Wtedy naj­pięk­niej­sza tajem­nica jest wciąż przed nami. A rze­czy­wi­stość nie sza­rzeje. Być wier­nymi temu „tak“ w codzien­no­ści. Pro­sta historia…